Mit Lucjan Dzumla, dem Direktor des Hauses für Deutsch-Polnische Zusammenarbeit über den 20. Geburtstag vom HDPZ, sprach Anna Durecka

 

Lucjan Dzumla
Foto: Anna Durecka

 

 

wersja polska poniżej

 

 

Das Haus der Deutsch-Polnischen Zusammenarbeit feiert dieses Jahr sein 20. Gründungsjubiläum. Stehen schon konkrete Pläne für eine Jubiläumsfeier an?

 

 

Natürlich planen wir, dieses Jubiläum gebührend zu feiern, mit mehreren Veranstaltungen. Es soll aber auch eine große Jubiläumsveranstaltung Mitte Juni in Gleiwitz stattfinden. Wir haben eine Diskussion mit Politikern aus unterschiedlichen Ecken über Europa geplant, denn Europa ist immer ein großes Thema gewesen bei uns und das wird auch so bleiben. Das Thema der Diskussion wird lauten „Mein Haus Europa“. Diese Debatte werden wir mit unseren Partnern veranstalten: der Friedrich-Ebert-Stiftung und der Konrad-Adenauer-Stiftung.

 

Wir möchten aber auch mit kleinen Projekten und Ideen, den Menschen zeigen: Das Haus ist 20 Jahre alt geworden und wir sind stolz darauf. Wir haben zum Beispiel ein schönes Notizbuch gedruckt mit dem Logo „20 Jahre HDPZ“. Das Logo wird auch überall erscheinen, bei allen Projekten und auch im Internet. Ebenso laden wir alle unsere Freunde, Partner, Teilnehmer unserer Projekte dazu ein, Mitglieder des Hausfanclubs zu werden. Dafür muss man sich bei uns melden und bekommt einen Ausweis. Jede Teilnahme an irgendeiner unserer Veranstaltungen wird mit einem Stempel belohnt. Je mehr Stempel, desto schönere Preise für die Clubmitglieder am Ende des Jahres.

 

 

20 Jahre sind ein wirklich langer Zeitraum. Was sind aus Ihrer Perspektive die wichtigsten Ereignisse aus diesen 20 Jahren?

 

Das wichtigste ist, dass das Haus überhaupt entstanden ist. Man muss bedenken, 1998, das waren noch völlig andere Zeiten als jetzt. Da hat noch niemand wirklich gewusst, ob Polen EU-Mitglied wird, ob wir anderen großen europäischen Gemeinschaften angehören werden. Der Umgang mit der Geschichte war auch ganz anders als jetzt. Die deutsch-polnischen Beziehungen waren ebenso ganz anders. Dass es zur Gründung des Hauses kam, war also sehr wichtig und auch, dass das Haus so schnell so bedeutend für die Region wurde. Man hat gemerkt: Dieses deutsch-polnische Verhältnis ist sehr wichtig, dieses Thema ist sehr wichtig, gerade hier in Oberschlesien. Wir haben über Jahre sehr viele Projekte gemacht, viele Menschen erreicht. Es ist jetzt schwer eine Veranstaltung zu nennen, aber es gibt Projekte, die von Anfang an bei uns laufen, wie etwa das Schlesienseminar.

 

 

Was hat sich für das Haus in den 20 Jahren geändert? Liegen die Schwerpunkte heute woanders, als vor 20 Jahren?

 

Da hat sich einiges geändert. Ende der 90er Jahre war die Situation in Polen ganz anders. Da wurde viel für die Selbstverwaltung getan, wir haben sehr für die europäische Integration geworben. Jetzt liegen die Schwerpunkte woanders. Wir versuchen weiter die Zivilgesellschaft zu stärken, unseren Beitrag dazu zu leisten. Wir setzten auf Bildung. Wir versuchen die deutsche Kultur zu zeigen, hier in Polen.

 

 

Wie sehen Sie die Zukunft des Hauses? Politisch und gesellschaftlich sind Europa und Polen im Wandel. Wie wird sich das auf die Tätigkeit des Hauses auswirken?

 

Recht plötzlich ist die Situation in Polen nicht so schön geworden. Auch die deutsch-polnischen Beziehungen sind schwieriger geworden. Der Trend ist ein anderer und da sehe ich auf jeden Fall einen Bereich, in dem wir verstärkt aktiv werden müssen. Das habe ich nicht erwartet, aber so ist es eben und wir müssen diesen Entwicklungen folgen, was in der Politik und in der Gesellschaft passiert. Wir werden uns weiterhin für bessere deutsch-polnische Beziehungen einsetzen, in den Schulen aktiv bleiben, der jungen Generation die transnationale und schlesische Geschichte vermitteln und die deutsche Minderheit unterstützen.

 

 

Dumni z 20-lecia

 

Z Lucjanem Dzumlą, dyrektorem Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej, o 20-leciu istnienia DWPN rozmawia Anna Durecka

 

 

Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej obchodzi w tym roku jubileusz 20-lecia. Czy są już konkretne plany uroczystości jubileuszowych?

Oczywiście zamierzamy należycie uczcić ten jubileusz, organizując szereg imprez. W połowie czerwca odbędzie się wielka impreza jubileuszowa w Gliwicach. Zaplanowaliśmy dyskusję z udziałem polityków z różnych zakątków na temat Europy, ponieważ Europa zawsze była dla nas bardzo istotnym tematem i tak pozostanie. Tytuł dyskusji brzmi: „Mój dom – Europa”. Debatę zorganizujemy wraz z naszymi partnerami: Fundacją im. Friedricha Eberta oraz Fundacją im. Konrada Adenauera.

Chcielibyśmy też jednak zrealizować mniejsze projekty, pomysły, aby pokazać ludziom, że nasza instytucja ma już 20 lat i jesteśmy z tego faktu dumni. Wydrukowaliśmy na przykład piękny notes z logiem „20 lat DWPN”, które będzie się wszędzie ukazywało, przy wszystkich projektach, a także w internecie. Zapraszamy też wszystkich naszych przyjaciół, partnerów, uczestników naszych projektów do tego, by dołączyli do grona członków fanklubu DWPN. W tym celu trzeba się do nas zgłosić, by otrzymać legitymację. Każde uczestnictwo w którejkolwiek z naszych imprez będzie nagradzane pieczątką. Im więcej pieczątek, tym atrakcyjniejsze będą nagrody, które przygotujemy dla członków klubu na koniec roku.

 

 

20 lat to naprawdę długi okres. Jakie Pana zdaniem były najważniejsze wydarzenia na przestrzeni tych 20 lat?

Najważniejsze jest to, że Dom w ogóle powstał. Trzeba pamiętać, że rok 1998 to były jeszcze zupełnie inne czasy niż obecnie. Wtedy nikt jeszcze tak naprawdę nie wiedział, czy Polska zostanie członkiem Unii Europejskiej, czy będziemy należeli do innych wielkich wspólnot europejskich. Także podejście do historii było całkiem inne niż teraz, podobnie jak zupełnie inne były relacje polsko-niemieckie. Bardzo ważne było więc zarówno samo powstanie DWPN, jak i to, że stał się on tak szybko znaczącą instytucją w skali regionu. Zauważono, że stosunki polsko-niemieckie są ważne, że ten temat jest bardzo ważny zwłaszcza tutaj, na Górnym Śląsku. Na przestrzeni lat zrealizowaliśmy bardzo wiele projektów, dotarliśmy do wielu ludzi. Trudno jest w tej chwili podać konkretną imprezę, ale niektóre projekty są u nas realizowane od samego początku, jak choćby Seminarium Śląskie.

 

 

Co zmieniło się w DWPN przez te 20 lat? Czy priorytety działalności są dziś inne niż 20 lat temu?

Sporo się zmieniło w tym czasie. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych sytuacja w Polsce była zgoła odmienna. Bardzo dużo wtedy zrobiono na rzecz samorządności, a my bardzo mocno opowiadaliśmy się za integracją europejską. Teraz priorytety są inne. Staramy się nadal mieć swój wkład w rozwój społeczeństwa obywatelskiego, stawiamy na edukację, zabiegamy o prezentowanie kultury niemieckiej w Polsce.

 

 

Jak widzi Pan przyszłość DWPN? Pod względem politycznym i społecznym tak w Polsce, jak i w Europie zachodzą przemiany. Jaki wpływ będzie to miało na działalność placówki?

Dość nagle sytuacja w Polsce zrobiła się nieciekawa, trudniej też zrobiło się w stosunkach polsko-niemieckich. Nastąpiła zmiana trendu i jest to na pewno sfera, w której możemy wzmóc naszą aktywność. Nie spodziewałem się, że tak się stanie, ale ponieważ się stało, to powinniśmy podążyć za rozwojem wypadków w polityce i życiu społecznym. Będziemy w dalszym ciągu zabiegać o poprawę relacji polsko-niemieckich, nadal będziemy działać w szkołach, przekazywać młodemu pokoleniu historię zarówno tę ponadnarodową, jak i tę śląską oraz wspierać mniejszość niemiecką.