Książka o Robercie Liebigu

Nikt już nie pamięta, jak w połowie lat 20. ubiegłego stulecia ulicami miasta i po wiejskich dróżkach przemykał na rowerze z plecakiem, skrzynią i łopatą przytwierdzoną do ramy nauczyciel rysunku z pilskiego Staatliches Gymnasium und Oberrealschule zu Schneidemühl – Robert Liebig.

 

Wcześniej uczył w „Augusta-Viktoria-Gymnasium” w Poznaniu. Zasłynął nawet projektami konstrukcji przyrządów przydatnych w edukacji (np. stojaka do map, tablic), które prezentowano na Światowej Wystawie w Sant Louis w USA. Jednak pasją jego życia była archeologia. Można przypuszczać, że na skraj Grenzmark Posen-Westpreußen przywiodły go wieści o bezmyślnym niszczeniu przez ludność wydobywanych z grobów i innych miejsc ziemi starych, dziwnych przedmiotów. Prace wykopaliskowe prowadził już w rodzimej Wschowie/Fraustadt. Najprawdopodobniej współorganizował w tym mieście pierwszą wystawę archeologiczną. Wykopaliskami zajmował się też w Poznaniu (Golęcinie i Sołaczu), Złotnikach, nieopodal w Rokietnicy i Obornikach, a nawet w gminie Szprotawa w powiecie żagańskim. Wydobyte urny, czasze, przedmioty gospodarstwa domowego, elementy ubiorów i wyposażenia domów, ozdoby oceniał, skrupulatnie rejestrował, określał miejsce ich znalezienia, opisywał i szkicował. Działalność tę kontynuował w Pile i Jastrowiu/Jastrow, a także w ich pobliżu w Leszkowie, Kalinie, Skórce, Miasteczku Krajeńskim, Stobnie, również w Mirosławcu.

 

Archeolog amator udokumentował przynajmniej 410 cennych znalezisk. Wraz ze wzrostem ich liczby rosła chęć ich publicznej ekspozycji. Wystarał się więc u zarządcy marchii granicznej Friedricha von Bulova o zgodę na powołanie muzeum krajowego w 1926 r. – pierwszej tego typu placówki w Pile oraz podobnych w regionie.

 

Przybliżenia jego postaci i osiągnięć podjął się prof. Andrzej Kokowski poprzez książkę „Robert Liebig – archeolog amator z Wielkopolski. Ein Amateurarchäologe aus Großpolen” (Wyd. UMCS Lublin 2016), wydanej w wersji polsko-niemieckiej. Publikacja ta powstała dzięki pracownikom placówek naukowo-badawczych i bibliotek zza Odry oraz spuściźnie Liebiga pozostawionej jednej z córek, Fridzie, i wielu innym życzliwym osobom.

 

W ostatni dzień lutego br., zaledwie kilka dni po 152. rocznicy urodzin nauczyciela i archeologa, w Muzeum Stanisława Staszica w Pile odbyła się prelekcja połączona z promocją najnowszej książki A. Kokowskiego – złotowianina, kierownika zakładu archeologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Wprowadzenie do spotkania, na które licznie przybyli nie tylko zawodowi historycy, wygłosił archeolog z Muzeum Okręgowego, dr Jarosław Rola.

 

Odkrywca śladów historii – dzięki wspomnianej publikacji – wydobyty więc został z cienia i na trwałe zapisuje się w dziejach grodu nad Gwdą.

 

A.N.