Thaddäus Botor. Foto: Marie Baumgarten

AUDIOSLIDE -> W Katowicach ma powstać organizacja, która postawi sobie za zadanie podnieść jakość życia w mieście oraz w regionie Górnego Śląska. Jej inicjator Thaddäus Botor chce sprowadzić do Katowic bawarskie klimaty.

 

 

 

 

Od grudnia 2015 roku Katowice są Miastem Muzyki UNESCO. Corocznie jest tu organizowanych wiele różnych festiwali, a jednym z najważniejszych jest Rawa Blues Festival, największy i mający najbogatszą tradycję festiwal bluesowy w Polsce. Natomiast na festiwalu Metalmania od chwili jego powstania w 1986 roku występują zespoły metalowe i hardrockowe. – Wielu młodych ludzi jest dumnych z miasta” – mówi 50-letni Thaddäus Botor. On sam widzi to inaczej.

 

Tytuł UNESCO, a nic się nie dzieje

 

Pomijając festiwale, Katowice nie mają zdaniem Thaddäusa Botora żadnych ofert rekreacyjnych: – Mamy co prawda ten tytuł UNESCO, ale jakie on ma znaczenie? Nie ma ani minizoo, ani minigolfa, ani miejsca, gdzie można się spotkać z rodziną na grilla. Brakuje najprostszych rzeczy – mówi Botor i dodaje, że w weekendy jeździ regularnie do Krakowa, Wrocławia czy Görlitz, ponieważ Katowice nie mają nic do zaoferowania. Botor ostro krytykuje śląską metropolię, mówiąc, że nawet spacer po katowickim śródmieściu z dwuletnią córką w wózku jest po prostu przygnębiający, gdyż całe szlaki drogowe dosłownie się walą, a po drodze widać cały korowód domów do rozbiórki. Wiele mieszkań to pustostany. – Oglądanie tego dzień w dzień boli – narzeka Botor. – To patologia – dodaje, po czym powtarza to parę razy niczym mantrę.

 

Inicjatywa pomoże

 

Nie zamierza się z tym pogodzić i ma pomysł: – Chcę utworzyć organizację, która będzie formalnie funkcjonowała na Śląsku, ale będzie też mogła zbierać datki z Niemiec.

 

Zebrane pieniądze Botor chce inwestować w oferty rekreacyjne, infrastrukturę i projekty budowlane. Katowice będą bardziej atrakcyjne. Najlepiej tak jak Monachium – uważa Botor. Ten rodowity Ślązak wyjechał w 1989 roku do Monachium, a teraz chciałby przenieść do Katowic co nieco z bawarskiego sposobu życia. – Życzę wszystkim katowiczanom, aby się porządnie zdopingowali i mogli cieszyć się życiem, beztrosko spacerować jak w ogrodzie angielskim i wyluzować się jak nad Starnberger See. W „Dolinie Trzy Stawy” można wspaniale popływać żaglówką – uważa Botor, który zamierza stworzyć do tego atrakcyjne warunki – na początek wystarczyłaby niewielka wypożyczalnia i barek plażowy.

 

Pozyskać zainteresowanych ludzi

 

Botor pilnie poszukuje sojuszników, którzy pomogą mu zrealizować jego ambitny plan. Chce pozyskać miłośników Śląska, otwarte głowy oraz inwestorów (thaddaeus.botor@gmail.com). – To jest bez wątpienia gigantyczne zadanie na dziesięciolecia. Sam sobie z tym nie poradzę – mówi. Współpraca z różnymi urzędami na razie niestety nie przyniosła owoców.

 

Marie Baumgarten

 

***

In Kattowitz soll eine Organisation entstehen, die die Lebensqualität der Stadt und der Region Oberschlesien erhöhen will. Initiator Thaddäus Botor will bayrischen Flair nach Kattowitz bringen.

 

Seit Dezember 2015 ist Kattowitz Unesco-Musikstadt. Jährlich werden viele verschiedene Festivals veranstaltet. Eines der wichtigsten ist das Rawa-Blues-Festival, das größte und traditionsreichste Bluesfestival in Polen. Bei dem Metalmania-Festival treten seit der Gründung 1986 Metal- und Hard-Rock-Gruppen auf. „Viele junge Menschen sind stolz auf die Stadt“, sagt der 50-jährige Thaddäus Botor. Er sieht das anders.

 

Unesco-Titel und nichts los

 

„Wir haben zwar diesen Unesco-Titel, aber was hat der für eine Bedeutung?“  Von den Festivals einmal angesehen, habe Kattowitz keinerlei Freizeitangebote: „Es gibt keinen Streichelzoo, kein Minigolf, kein Platz, wo man mit der Familie zum Grillen zusammenkommt. Es fehlt an den einfachsten Sachen“, so Botor. An den Wochenenden fahre er regelmäßig nach Krakau, Breslau oder Görlitz, weil Kattowitz nichts zu bieten habe. Botor geht mit der schlesischen Metropole hart ins Gericht. Selbst ein gemütlicher Spaziergang durch die Kattowitzer Innenstadt mit seiner zweijährigen Tochter im Kinderwagen sei einfach deprimierend, weil ganze Straßenzüge baufällig sind, ein Abbruchhaus reiht sich an das nächste. Viele Wohnungen stehen leer. „Das Tag für Tag zu sehen tut weh“, klagt Botor. „Pathologie“, sagt er dazu und wiederholt es wie ein Mantra.

 

Initiative soll helfen

 

Er will sich damit nicht abfinden und hat eine Idee: „Ich will eine Organisation gründen, die in Schlesien formal funktionieren, aber auch aus Deutschland Spenden erhalten kann.“ Dieses Geld will Botor dann in Freizeitangebote, Infrastruktur und Bauvorhaben stecken. Kattowitz soll attraktiver werden. Am besten so wie München, findet Botor. Der gebürtige Schlesier war 1989 nach München ausgewandert und möchte nun ein Stück bayrischer Lebensart nach Kattowitz bringen. „Ich wünsche allen Kattowitzern, dass sie einmal so richtig Speed geben und das Leben genießen können, unbeschwert spazieren wie im Englischen Garten und chillouten wie am Starnberger See.“ Auf dem Stauweiher „Dolina Trzy Stawy“ könne man wunderbar segeln, findet er und will attraktive Bedingungen dafür schaffen: einen kleinen Bootsverleih und eine Strandbar würden für den Anfang reichen.

 

Interessenten ins Boot holen

 

Botor sucht nun händeringend Mitstreiter für die Umsetzung seines ambitionierten Plans. Schlesienfans, helle Köpfe und Investoren will er ins Boot holen. „Es ist ohne Zweifel eine Mammut-Aufgabe für Jahrzehnte. Das kann ich nicht alleine stämmen“, sagt er. Die Zusammenarbeit mit verschiedenen Ämtern hat bisher keine Früchte getragen. Thaddäus Botor erreichen Interessenten unter der E-Mail-Adresse thaddaeus.botor@gmail.com.

 

Marie Baumgarten