* Copyright Peter-Paul Weiler, www.berlin-event-foto.de Tel. +49 1577 4720112 / Veröffentlichung und Verwendung nur mit Autorenangabe / Publication is permitted provided photographer is named

W 60. roku swojego istnienia Związek Wypędzonych (BdV) zorganizował 2 września w obserwatorium „Urania” w Berlinie centralną uroczystość inaugurującą obchody Dnia Stron Ojczystych 2017. Odpowiednio do jubileuszu związku motto uroczystości brzmiało: „60 lat zaangażowania na rzecz praw człowieka, stron ojczystych i porozumienia”.

 

Uroczystość nie ograniczała się jednak do retrospekcji minionego dziesięciolecia, w swoich wystąpieniach mówcy podkreślali też znaczenie spraw wypędzonych i przesiedleńców związanych z prawami człowieka, stronami ojczystymi i polityką porozumienia zarówno w dobie obecnej, jak i w perspektywie przyszłości.

 

Nie będzie pełnomocnika Kościoła ewangelickiego

 

Słowo duchowe połączone z uczczeniem pamięci zmarłych wygłosił po raz pierwszy ks. prałat dr Martin Dutzmann, pełnomocnik Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD), działającej przy rządzie Republiki Federalnej Niemiec i Unii Europejskiej.

 

Nie dalej jak miesiąc wcześniej z treści wywiadu z wiceprzewodniczącym Urzędu Kościelnego EKD ds. teologicznych, dr. Thiesem Gundlachem, dowiedzieliśmy się, że Rada EKD nie powoła następcy pełnomocnika ds. późnych przesiedleńców i wypędzonych, prezydenta kościelnego w stanie spoczynku Helge Klassohna, który zrezygnował z pełnienia funkcji w 2015 roku. Nie chcąc uprzedzać słów ks. pr. Dutzmanna, dr Gundlach oświadczył, że podczas obchodów Dnia Stron Ojczystych objaśni on, „dlaczego faktu niepowołania pełnomocnika nie należy rozumieć w kategoriach pogorszenia sytuacji późnych przesiedleńców”.

 

Z drugiej zaś strony ani Dutzmann, ani obaj pozostali mówcy nie poruszyli kwestii radykalności decyzji podjętej przez Radę EKD. Zamiast tego pełnomocnik przedstawił interpretację pieśni żałobnej Izraela na babilońskim wygnaniu (psalm 137) oraz słowa pociechy zapisane w księdze Izajasza 42,3: „Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku”.

 

Wypędzeni znów mile widziani

 

Przewodniczący BdV i zarazem poseł do Bundestagu dr Bernd Fabritius przypomniał w swoim wystąpieniu o dziejach niemieckich wypędzonych i ich organizacji, których w ostatecznym rozrachunku cechowała gotowość do pojednania i rezygnacji z roszczeń. Obecnie wypędzeni mogą na powrót zadomowić się w swoich ojczystych stronach, jeśli tego chcą. „Ale – zapytał – czy właśnie my – dla uniknięcia aktów niesprawiedliwości, jakie miały miejsce w przeszłości – nie powinniśmy żądać więcej niż tylko tego?”. W tym kontekście wysunął postulat, aby „fundamentalne prawo człowieka do ochrony przed wypędzeniem i czystkami etnicznymi otrzymało normatywnie umocowane miejsce w europejskim porządku prawnym”. W treści Karty praw człowieka uchwalonej przez ONZ w 1948 roku brak jest bowiem „zarówno zakazu, jak i nałożenia sankcji przynajmniej moralnych” za zbrodnie wypędzenia. Z postulatem ustanowienia w prawie międzynarodowym zakazu wypędzeń Fabritius powiązał sprawy osób, które pozostały w rodzinnych stronach, oraz przesiedleńców: „Władze BdV reprezentują w tym względzie jednoznacznie stanowisko, z jednej strony wspieramy bowiem takie osoby w pragnieniu pozostania na ojcowiźnie oraz przynaglamy do udzielania pomocy mniejszościom niemieckim, z drugiej zaś strony obstajemy przy tym, aby późni przesiedleńcy niemieccy zastawali u nas w Niemczech stosowną kulturę otwartości”.

 

Przyszłość Dnia Stron Ojczystych

 

Podobnie jak w przemówieniu wygłoszonym z okazji tegorocznego Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ucieczki i Wypędzenia, federalny minister spraw wewnętrznych i zarazem poseł do Bundestagu dr Thomas de Maizière zajął się w swoim okolicznościowym wystąpieniu kwestią konstytutywnego znaczenia pamięci dla tożsamości Niemiec, co było swego rodzaju kontynuacją rozważań, jakie poczynił 20 czerwca.

 

Zwrócił uwagę na powiązania między indywidualnymi wspomnieniami a zbiorową pamięcią, tworzone zarówno za pośrednictwem obiektów, jakie zostaną np. zaprezentowane na wystawie stałej przygotowywanej właśnie przez Fundację „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie”, jak i poprzez przekazy pisemne czy ustne. Zdaniem ministra, zrozumienie historii wypędzonych oznacza konieczność zrozumienia całej historii Niemiec.

 

De Maizière zadał pytanie o przyszłość Dnia Stron Ojczystych. Jak stwierdził, ponieważ warunkiem kultywowania pamięci niekoniecznie jest osobiste przeżycie, to upamiętnienie może mieć trwałe znaczenie jako „miejsce pamięci” także po odejściu pokolenia naocznych świadków. Minister wyraził życzenie, aby w przyszłości wypędzeni, rdzenni mieszkańcy oraz kolejne pokolenia wspólnie dyskutowali w tym dniu o tym, czym jest dziś heimat.

Tilman Asmus Fischer

 

***

 

Im 60. Jahr seines Bestehens hat der Bund der Vertriebenen (BdV) am 2. September in Berlin mit einer zentralen Auftaktveranstaltung in der „Urania“ den „Tag der Heimat“ 2017 begangen. Dem Verbandsjubiläum entsprechend lautete das Leitwort „60 Jahre Einsatz für Menschenrechte, Heimat und Verständigung“.

 

Der Festakt blieb jedoch nicht im Rückblick auf die vergangenen Jahrzehnte verhaftet. Vielmehr verdeutlichten die Wortbeiträge die Gegenwarts- und Zukunftsbedeutung der menschenrechts-, heimat- und verständigungspolitischen Belange der Vertriebenen und Aussiedler.

 

Kein Beauftragter der Evangelischen Kirche mehr

 

Das Geistliche Wort und die Totenehrung wurde erstmals von Prälat Dr. Martin Dutzmann, Bevollmächtigter des Rates der Evangelischen Kirche in Deutschland (EKD) bei der Bundesrepublik Deutschland und der Europäischen Union, gehalten.

 

Nur einen Monat zuvor war durch ein Interview mit dem theologischen Vizepräsidenten des EKD-Kirchenamtes, Dr. Thies Gundlach, bekannt geworden, dass der Rat der EKD keinen Nachfolger für den 2015 ausgeschiedenen Beauftragten für die Fragen der Spätaussiedler und Heimatvertriebenen, Kirchenpräsident i. R. Helge Klassohn, berufen wird. Ohne Dutzmann vorgreifen zu wollen, hatte Gundlach erklärt, dieser werde beim „Tag der Heimat“ darlegen „warum eine Nichtberufung eines Beauftragten nicht als Schlechterstellung der Spätaussiedler zu verstehen ist“.

 

Demgegenüber sprachen weder Dutzmann noch die beiden anderen Redner die einschneidende Entscheidung des Rates der EKD an. Vielmehr legte der Beauftragte das Klagelied Israels im babylonischen Exil (Psalm 137) und das Trostwort Jesaja 42,3 aus: „Das geknickte Rohr wird er nicht zerbrechen, und den glimmenden Docht wird er nicht auslöschen.“

 

Vertriebene wieder willkommen

 

BdV-Präsident Dr. Bernd Fabritius MdB (CSU) erinnerte in seiner Ansprache an die letztlich von Versöhnungs- und Verzichtsbereitschaft geprägte Geschichte der deutschen Vertriebenen und ihrer Verbände. Inzwischen dürften Vertriebene in der alten Heimat wieder Heimat finden, wenn sie wollten. „Aber“, fragte er, „müssen nicht gerade wir – zur Vermeidung solchen Unrechts wie in der Vergangenheit – noch mehr verlangen als nur das?“ In diesem Sinne forderte er, dass „das fundamentale Menschenrecht des Schutzes vor Vertreibung und ethnischer Säuberungen seinen normativ verankerten Platz in der europäischen Rechtsordnung erhält“. Der UN-Menschenrechtscharta von 1948 fehle „sowohl das Verbot als auch eine zumindest moralische Sanktion“ für Vertreibungsverbrechen. Mit der Forderung nach einem völkerrechtlichen Vertreibungsverbot verknüpfte Fabritius die Anliegen der Heimatverbliebenen und Aussiedler: „Der BdV hat dazu eine eindeutige Position: Wir unterstützen auf der einen Seite den Bleibewillen der Menschen und drängen auf Hilfen für die deutschen Minderheiten – und auf der anderen Seite bestehen wir darauf, dass deutsche Spätaussiedler bei uns, in Deutschland, eine angemessene Willkommenskultur vorfinden.“

 

Zukunft des Tages der Heimat

 

Wie bereits in seiner Rede zum diesjährigen nationalen Gedenktag für die Opfer von Flucht und Vertreibung befasste sich Bundesinnenminister Dr. Thomas de Maizière MdB in seiner Festrede mit der konstitutiven Bedeutung der Erinnerung für die Identität Deutschlands – und führte gewissermaßen die am 20. Juni getätigten Überlegungen fort.

 

Zum einen schärfte er den Blick für die Übergänge zwischen individueller Erinnerung und kollektivem Gedächtnis: sowohl vermittels Objekten wie in der kommenden Dauerausstellung der „Stiftung Flucht, Vertreibung, Versöhnung“ – als auch durch schriftliche und mündliche Überlieferung. Die Geschichte der Vertriebenen zu verstehen, bedeute, so der Minister, die ganze deutsche Geschichte zu verstehen.

 

Zum anderen fragte de Maizière nach der Zukunft des „Tages der Heimat“. Da Erinnerung nicht zwingend des persönlichen Erlebens bedürfe, könne dieser Gedenktag auch über die Erlebnisgeneration hinaus ein „Erinnerungsort“ von bleibender Bedeutung sein. Der Minister wünschte sich, dass zukünftig Vertriebene, Einheimische und Nachgeborene an diesem Tag gemeinsam darüber diskutierten, was Heimat heute ausmacht.

 

Tilman Asmus Fischer