Vergangene Woche wurden im Niederschlesischen Woiwodschaftsamt in Breslau Vertreter von nationalen, ethnischen und religiösen Minderheiten geehrt, die in dieser Region aktiv sind. Unter den neuen Trägern des Verdienstordens der Republik Polen ist auch die Vorsitzende der Waldenburger deutschen Minderheit Dorota Stempowska.

 

W gronie wyróżnionych znalazła się przewodnicząca mniejszości niemieckiej w Wałbrzychu Dorota Stempowska (na zdjęciu w środku).
Unter den Ausgezeichneten war auch die Vorsitzende der deutschen Minderheit in Waldenburg Dorota Stempowska (Bildmitte). Foto: Rudolf Urban

 

 

Wersja polska poniżej

 

“Ich bin überwältigt, habe das nicht erwartet und bin komplett überrascht. Aber ich freue mich und bin dankbar, dass meine bisherige Arbeit anerkannt worden ist”, sagte kurz nach der Verleihung des Verdienstordens in Bronze Dorota Stempowska von der Deutschen Sozial-Kulturellen Gesellschaft in Waldenburg. Ähnlich wie ihr ging es auch anderen neuen Trägern des Verdienstordens, die von Staatspräsident Andrzej Duda für ihr jahrelanges Engagement ausgezeichnet wurden.

 

 

Wir alle sind Minderheiten

Dabei verbindet alle Träger vor allem eines – sie sind Vertreter von nationalen, ethnischen und religiösen Minderheiten, die mit der Auszeichnung besonders gewürdigt werden sollen. “Betrachten Sie diese Auszeichnung als Dank des polnischen Staates für Ihr Engagement um die Pflege der Kultur ihrer Vorfahren. Ich danke Ihnen wirklich sehr dafür, genauso wie für die Atmosphäre des interkulturellen und -religiösen Dialogs, der so wichtig ist”, sagte der niederschlesische Woiwode Paweł Hreniak, der die Auszeichnung im Namen des Präsidenten vorgenommen hatte.

 

Die Verleihung der Verdienstkreuze war auch eine Gelegenheit zum Dank für die Zusammenarbeit der Minderheiten mit der Minderheitenbeauftragten des niederschlesischen Woiwoden Justyna, die allerdings nicht nur die Institutionen selbst würdigte, sondern vor allem die Menschen, die die Aktivität der Organisationen ausmachen. “Es sind sehr engagierte Personen, die es dadurch schaffen, die Traditionen und Kultur am Leben zu erhalten”, sagte Justyna Matkowska.

Und auch Prof. Wojciech Szczerba, Rektor der Evangelischen Theologischen Hochschule in Breslau, der im Namen der Ausgezeichneten sprach, unterstrich das persönliche Engagement der Menschen, die es im praktisch homogenen Polen nicht immer leicht haben. “Es ist nicht einfach, in diesem Land die eigene Kultur, Tradition und Sprache zu bewahren, deshalb sind wir dankbar für jede Hilfe, die wir in unserer Arbeit erhalten”, sagte Prof. Szczerba.

Waldenburger Leben

Für eine solche Hilfe ist auch Dorota Stempowska dankbar und diese erhält sie nicht nur aus den anderen Organisationen der deutschen Minderheit, sondern u.a. auch aus der Stadt Waldenburg, von der die dortigen Deutschen immer zur Zusammenarbeit bei verschiedenen Feierlichkeiten eingeladen werden. “Wir machen aber auch viel nur in unserem Kreis und dazu gehören die traditionellen Mittwochstreffen, die seit unserer Anerkennung 1957 jede Woche stattfinden. Das ist für unsere Gesellschaft die Gelegenheit zusammen zu kommen, die eigene Sprache zu pflegen und die alten Lieder zu singen, die wir aus unserer Kindheit kennen”, sagt Dorota Stempowska.

Was ihr allerdings schwer im Magen liegt, ist der aussterbende niederschlesische Dialekt, der von den jüngeren Generationen fast gar nicht mehr gesprochen werde. “Den Dialekt bewahren leider nur noch wenige von uns Älteren und wir werden es so lange tun, wie wir können”, meint Dorota Stempowska.

Die Vorsitzende der Deutschen Sozial-Kulturellen Gesellschaft in Waldenburg, die mittlerweile 83 Jahre jung ist und seit nunmehr acht Jahren die Geschicke des Vereins leitet, lässt sich von solchen Problemen aber nicht unterkriegen und schaut mit Hoffnung in die Zukunft. “Schon jetzt planen wir u.a. für den Oktober unser traditionelles Chöretreffen, zu dem ich schon heute einladen”, sagt sie und auf die Frage, wie es denn mit der deutschen Minderheit in Waldenburg in den nächsten Jahren weitergeht, sagt sie wie selbstverständlich: “Es wird schon weitergehen und wie genau, das werden wir schon sehen”.

Rudolf Urban

Podziękowanie władz RP

 

W minionym tygodniu w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu miała miejsce uroczystość uhonorowania przedstawicieli mniejszości narodowych, etnicznych i religijnych, które aktywnie działają w tym regionie. W gronie osób odznaczonych Orderem Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej znalazła się przewodnicząca mniejszości niemieckiej w Wałbrzychu Dorota Stempowska.

 

– Jestem głęboko poruszona, nie oczekiwałam tego i jest to dla mnie całkowitym zaskoczeniem, ale cieszę się i jestem wdzięczna, że moja dotychczasowa praca znalazła uznanie – powiedziała tuż po wręczeniu jej Brązowego Orderu Zasługi Dorota Stempowska z Niemieckiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Wałbrzychu. Podobne odczucia mieli także inni odznaczeni Orderem Zasługi, których prezydent RP Andrzej Duda wyróżnił za ich długoletnie zaangażowanie.

 

 

Wszyscy jesteśmy mniejszościami

 

A wszystkich odznaczonych łączy przede wszystkim jedno – są oni przedstawicielami mniejszości narodowych, etnicznych czy religijnych, dla których przyznane wyróżnienie jest szczególnym wyrazem uznania. – Proszę postrzegać to wyróżnienie jako podziękowanie władz Rzeczpospolitej Polskiej za zaangażowanie, jakie przejawia pani w obszarze pielęgnowania kultury swoich przodków. Bardzo pani za to dziękuję, jak też za stworzenie atmosfery jakże ważnego dialogu międzykulturowego i międzywyznaniowego – powiedział wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, który dokonał aktu wyróżnienia w imieniu prezydenta RP.

Przyznanie krzyży zasługi było też okazją do podziękowania za współpracę mniejszości z pełnomocnikiem wojewody dolnośląskiego ds. mniejszości narodowych i etnicznych Justyną Matkowską, która wyraziła słowa uznania nie tylko pod adresem samych instytucji, lecz przede wszystkim ludzi, którzy stanowią o aktywności poszczególnych organizacji. – Są to bardzo zaangażowane osoby, którym dzięki temu udaje się podtrzymać tradycje i kulturę – stwierdziła Justyna Matkowska.
Podobnie też prof. Wojciech Szczerba, rektor Ewangelikalnej Wyższej Szkoły Teologicznej we Wrocławiu, który wygłosił przemówienie w imieniu wyróżnionych, podkreślił fakt osobistego zaangażowania ludzi, którym nie zawsze łatwo jest działać w praktycznie jednorodnej Polsce. – Nie jest łatwo w tym kraju zachować własną kulturę, tradycję i język, dlatego jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc, jaką otrzymujemy w naszej pracy – powiedział prof. Szczerba.

 

 

Życie w Wałbrzychu

 

Za tego rodzaju pomoc wdzięczna jest również Dorota Stempowska, która otrzymuje ją nie tylko ze strony pozostałych organizacji mniejszości niemieckiej, lecz także m.in. od władz miasta Wałbrzycha, które zapraszają tamtejszych Niemców do współpracy w organizowaniu różnego rodzaju uroczystości. – Dużo też jednak robimy tylko w naszym środowisku, wspomnę choćby o tradycyjnych spotkaniach środowych, które odbywają się co tydzień od chwili uznania nas w 1957 roku. Jest to dla naszego towarzystwa okazją do tego, by się spotykać, pielęgnować własny język czy też śpiewać stare pieśni, które znamy z dzieciństwa – mówi Dorota Stempowska.

Jest jednak coś, co nie daje jej spokoju, a mianowicie to, że trwa proces wymierania dialektu dolnośląskiego, którym młodsze pokolenia prawie w ogóle nie mówią. – Niestety, dialekt ten zachowuje już tylko niewielka liczba starszych osób i będziemy to czynić tak długo, jak będziemy mogli – twierdzi Dorota Stempowska.

Mimo to przewodnicząca Niemieckiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Wałbrzychu, która liczy sobie obecnie 83 wiosny, a stowarzyszeniem kieruje od ośmiu lat, nie popada w rezygnację w obliczu tego rodzaju problemów, lecz z nadzieją patrzy w przyszłość: – Na przykład już teraz planujemy na październik nasze tradycyjne spotkanie chórów, na które już dziś zapraszam – mówi, a zapytana o to, co będzie z mniejszością niemiecką w Wałbrzychu w kolejnych latach, odpowiada jak gdyby nigdy nic: – Jakoś to będzie, a jak będzie konkretnie, zobaczymy.

 

 

Rudolf Urban