Die Urania Berlin war vergangene Woche Schauplatz der zentralen Gedenkveranstaltung zum Tag der Heimat des Bundes der Vertriebenen. Das Leitwort “Unrechtsdekrete beseitigen – Europa zusammenführen” zeigte, dass die Veranstaltung keineswegs nur auf das gestern gerichtet ist.

 

Foto: Bernard Fabritius/ facebook.com

 

 

Polska wersja poniżej

 

Das machte vor allem in seiner Eröffnungsrede BdV-Präsident Dr. Bernd Fabritius deutlich, als er dem Leitwort gerecht an die Enteignungsdekrete in einigen kommunistischen Ländern erinnerte. So kamen u.a. Rumänien, Polen, vor allem aber die wohl bekanntesten, tschechischen sog. Benes-Dekrete zur Sprache.

 

 

Heute und Zukunft

Zwar wisse man, dass die Dekrete heute nicht mehr angewandt werden, in einigen Fällen behalten sie aber als Rechtsakte weiterhin ihre Gültigkeit und sind ein großer Störfaktor in den Beziehungen zwischen Deutschland und seinen Partnern in der EU, meint Bernd Fabritius. “Solche Dekrete formal zu beseitigen, wäre damit nicht nur ein Zeichen an die deutschen Heimatvertriebenen. Es wäre vielmehr ein deutliches Zeichen an die jeweils eigene Bevölkerung und an die europäischen Nachbarn, dass man heute anders denkt als damals – und ebenfalls aus der Geschichte gelernt hat”, sagte BdV-präsident Fabritius in seiner Rede.

Gleichzeitig betonte Bernd Fabritius, dass eine Aufarbeitung der Geschichte der deutschen Opfer nicht bedeute, dass Deutschland sich seiner Schuld nicht bewusst wäre. “Die Bevölkerungen von Nachbarländern, denen wir heute in Freundschaft verbunden sind, wurden pauschal zu „Gegnern“ erklärt. Sie wurden „entmenschlicht“, um auch den schlimmsten Vernichtungsaktionen fadenscheinige Rechtfertigung zu verleihen. Wir vergessen nicht das Verbrechen des Holocaust und die Millionen ermordeten Juden. Wir vergessen nicht das Leid, das die NS-Kriegstreiberei über die Bevölkerung anderer Länder gebracht hat. Diese Vernichtungswut schürte den Hass der Völker auf Deutschland. Der Zweite Weltkrieg machte Vertreibung und Rache in solchen Ausmaßen überhaupt erst möglich”, sagte Bernd Fabritius, sprach dann aber auch klar aus, dass ein Verbrechen, ein anderes nicht rechtfertigen dürfe.

 

 

Deutsche aus Polen

Auch Bundesinnenminister Horst Seehofer sprach während des Tages der Heimat und während er u.a. die tagesaktuelle Politik sowie den regierungsinternen Streit um die Flüchtlingspolitik thematisierte, war z.B. für Rafał Bartek, den Vorsitzenden der Oppelner SKGD, Seehofers Aussage zur Geschichte vor allem interessant. Der Bundesinnenminister sagte, dass auch die heute außerhalb Deutschlands liegenden Kulturräume prägend seien für die Identität und Kultur und sie für die nachfolgenden Generationen erhalten bleiben müssten. “Mir kam da gleich das von der Deutschen Minderheit in Polen seit Jahren geforderte Ausstellungs- und Dokumentationszentrum unserer Geschichte und Gegenwart ins Bewusstsein. Denn was gibt es besseres, das für die Zukunft bleibt, als ein solches Zentrum, in dem die Geschichte dargestellt wird und die Jugend diese auf verschiedene Weise entdecken kann”, sagt Rafał Bartek.

Rafał Bartek war bei dieser Veranstaltung jedoch nicht der einzige Vertreter der Deutschen aus Polen. Musikalisch wurde die Veranstaltung in der Urania vom “Brosci Chorus” aus Broschütz (Brożec) in der Oppelner Gemeinde Walzen (Walce) begleitet. Für die Sängerinnen und Sänger war es ein wichtiger Auftritt, wie die Chorleiterin Ewa Magosz sagt. “Es war für uns nicht der erste Auftritt bei einer solchen Veranstaltung. Schon vor 20 Jahren traten wir beim Tag der Heimat in Hildesheim auf und dort wie jetzt in Berlin war es neben dem Konzert selbst eine rührende Begegnung mit den Nachfahren und einigen Zeitzeugen der Vertreibung selbst. Das ist vor allem für die Jugendlichen eine lehrreiche Erfahrung”, sagt Ewa Magosz und fügt hinzu, dass der Chor es sich nicht nehmen lassen wollte für die Versammelten nach dem offiziellen Teil noch ein improvisiertes Konzert zu geben.
Der Tag der Heimat wird in Deutschland jedes Jahr begangen und geht zurück auf die Kundgebung vor dem Stuttgarter Schloss am 6. August 1950, bei der die Charta der deutschen Heimatvertriebenen verkündet wurde. Der zentrale Auftakt findet seither immer in Berlin statt und wird vom Bund der Vertriebenen organisiert. In den folgenden Wochen gibt es zahlreiche dezentrale Veranstaltungen der Regionalverbände des BdV und der Landsmannschaften.

 

 

Rudolf Urban

 

 

 

Wzruszające spotkanie

W minionym tygodniu w siedzibie stowarzyszenia Urania w Berlinie odbyła się centralna uroczystość z okazji Dnia Stron Ojczystych, zorganizowana przez Związek Wypędzonych. Jej motto pt. „Anulować niesprawiedliwe dekrety – połączyć Europę” świadczyło o tym, że celem uroczystości nie było bynajmniej tylko upamiętnianie przeszłości.

 

 

Podkreślił to przede wszystkim w swoim inauguracyjnym przemówieniu przewodniczący BdV dr Bernd Fabritius, przypominając w myśl powyższego motta o dekretach wywłaszczających wydanych w kilku komunistycznych niegdyś krajach. W tym kontekście mowa była m.in. o Rumunii, Polsce, a przede wszystkim o bodaj najbardziej znanych tzw. dekretach Benesza w byłej Czechosłowacji.

 

 

Dzień dzisiejszy i przyszłość

Wiadomo wprawdzie, że wspomniane dekrety nie są już dziś stosowane, jednak w niektórych przypadkach mają one w dalszym ciągu moc obowiązującą jako akty prawne, co bardzo ujemnie wpływa na stosunki między Niemcami i ich partnerami w UE, twierdzi Bernd Fabritius. – Oznacza to, że formalne anulowanie takich dekretów byłoby nie tylko sygnałem w stronę wypędzonych Niemców, lecz także wyraźnym sygnałem dla własnego społeczeństwa oraz europejskich sąsiadów świadczącym o tym, że dziś myśli się inaczej niż wówczas oraz że kraje te również wyciągnęły wnioski z historii – powiedział w swoim przemówieniu przewodniczący BdV Fabritius.

Jednocześnie Bernd Fabritius zaznaczył, że rozrachunki z historią niemieckich ofiar nie oznaczają, iż Niemcy nie są świadome swojej winy: – Społeczeństwa sąsiednich krajów, z którymi dziś pielęgnujemy więzy przyjaźni, zostały ogólnie uznane za „przeciwników”. Zostały one „pozbawione człowieczeństwa”, aby nadać pozorne uzasadnienie nawet najgorszym akcjom eksterminacyjnym. Nie zapominamy o zbrodniach Holokaustu i milionach pomordowanych Żydów. Nie zapominamy cierpień, jakie sprowadziła na ludność innych krajów wojna rozpętana przez nazistowski reżim. Ta niszczycielska pasja wznieciła nienawiść narodów wobec Niemiec. II wojna światowa sprawiła, że możliwe stały się aż na taką skalę akty wypędzenia i zemsty – powiedział Bernd Fabritius, po czym jednak jasno stwierdził, że popełnione zbrodnie nie mogą być usprawiedliwieniem dla popełniania innych zbrodni.

 

 

Niemcy z Polski

Podczas Dnia Stron Ojczystych przemawiał też federalny minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer, który poruszył m.in. temat aktualnej polityki Niemiec oraz sporu, jaki ma miejsce w łonie rządu w związku z prowadzoną polityką wobec uchodźców. Rafała Bartka, przewodniczącego opolskiego TSKN, zaciekawiła jednak głównie wypowiedź Seehofera dotycząca historii. Minister powiedział bowiem, że również obszary kulturowe leżące obecnie poza granicami Niemiec kształtują tożsamość i kulturę i należy je zachować dla przyszłych pokoleń. – Słysząc to, od razu pomyślałem o postulowanym od lat przez mniejszość niemiecką w Polsce utworzeniu centrum wystawienniczo-dokumentacyjnego poświęconym naszej historii i teraźniejszości. Bo co lepiej zachowa się z myślą o przyszłości od takiego właśnie centrum, w którym będzie prezentowana historia, a młodzież będzie mogła się z nią zapoznawać na różne sposoby – mówi Rafał Bartek.

Na uroczystości w siedzibie Uranii Rafał Bartek nie był jednak jedynym przedstawicielem Niemców z Polski, był tam bowiem także zespół „Brosci Chorus” z Brożca (Broschütz) w podopolskiej gminie Walce (Walzen), którzy zadbał o muzyczną oprawę spotkania. Dla członków chóru był to ważny występ, co potwierdza jego dyrygent Ewa Magosz: – Nie był to dla nas pierwszy występ na tego rodzaju uroczystości, bo już dwadzieścia lat temu występowaliśmy podczas Dnia Stron Ojczystych w Hildesheim i zarówno tam, jak i teraz w Berlinie był to nie tylko koncert, lecz także wzruszające spotkanie z potomkami oraz grupką osób, które przeżyły wypędzenie. Jest to pouczające doświadczenie zwłaszcza dla młodzieży – mówi Ewa Magosz i dodaje, że po zakończeniu oficjalnej części uroczystości członkowie chóru nie omieszkali skorzystać z okazji, by dać zebranym dodatkowy, improwizowany koncert.
Obchody Dnia Stron Ojczystych odbywają się w Niemczech co roku, zaś wydarzeniem, które je zainicjowało, był wiec zorganizowany 6 sierpnia 1950 roku pod zamkiem w Stuttgarcie, podczas którego proklamowano Kartę Wypędzonych. Od tej chwili centralna inauguracja obchodów odbywa się w Berlinie i jest organizowana przez Związek Wypędzonych. W nadchodzących tygodniach odbędą się liczne uroczystości regionalne organizowane przez oddziały BdV i ziomkostwa.

 

 

Rudolf Urban