Od ponad dekady powiaty doliński na Ukrainie i opolski ściśle z sobą współpracują. U podstaw tych bardzo dobrych relacji leżą wydarzenia po II wojnie światowej, w wyniku których część mieszkańców Niemodlina pochodzi właśnie z powiatu dolińskiego. Lata przyjaźni zaowocowały tym, że przedstawiciele starostwa opolskiego zdążyli wnikliwie przyjrzeć się i przekonać, jakie obok codziennych radości są też troski i potrzeby mieszkańców powiatu dolińskiego i w razie potrzeb i własnych możliwości konsekwentnie niosą im pomoc.

 

Zakupiony przez powiat opolski wóz strażacki w formie daru Rady Powiatu Opolskiego został przekazany 10 Państwowemu Oddziałowi Pożarniczo-Ratunkowemu w Dolinie. W środku (ósmy z prawej) starosta opolski Henryk Lakwa. Foto:Staroswo Opolskie

 

 

 

 

Dobrym tego przykładem jest ostatnia powódź, jaka nawiedziła powiat doliński, w wyniku której bardzo poważnie poszkodowane zostały tamtejsze szkoły, ba, pewna rodzina straciła cały dom, który po prostu odpłynął. – Na tę tragedię gminy powiatu opolskiego nie pozostały obojętne. Urządziły wówczas tak zwaną zrzutkę, kupując dla poszkodowanych materiały budowlane, sprzęt, wyposażenie dla szkół, podręczniki i tak „uzbrojona” ciężarówka darów z powiatu opolskiego pojechała wówczas na Ukrainę – wspomina Krzysztof Wysdak, członek Zarządu Powiatu Opolskiego. – Na tym geście nasza współpraca się nie zakończyła, a jednym z jej istotnych elementów jest trwająca cały czas wymiana dzieci i młodzieży z naszych powiatów. Fakt ten dowodzi też tego, że utrzymujemy żywe kontakty zarówno w sferze materialnej, jak i niematerialnej oraz konsekwentnie je pielęgnujemy.

 

 

 

Cenny, potrzebny prezent

 

Z kolei starosta opolski Henryk Lakwa zwraca uwagę na inny, bardzo ważny przykład ścisłej współpracy obu powiatów: – Udostępniliśmy również możliwości kształcenia się w Polsce dzieciom ukraińskim i co za tym idzie – zdobycie polskiej matury, która ułatwia im dostęp do uczelni na terenie całej Unii Europejskiej. Obecnie 38 młodych uczniów z Ukrainy uczy się w szkole w Prószkowie, między innymi w klasie o profilu strażackim.

 

A skoro o strażakach mowa, to należy w tym miejscu poinformować o niedawno zakupionym przez powiat opolski wozie strażackim, który w minionym tygodniu w formie daru Rady Powiatu Opolskiego przekazano 10 Państwowemu Oddziałowi Pożarniczo-Ratunkowemu w Dolinie. Uroczystego przekazania tego wozu dokonała delegacja z powiatu opolskiego ze starostą Henrykiem Lakwą na czele. Jest to używany samochód marki Iveco i prawdopodobnie najmłodsze wyposażenie jednostki w Dolinie. Klucze do tego wozu odebrali w czasie specjalnie zorganizowanej uroczystości przedstawiciele władz z powiatu dolińskiego i województwia iwano-frankowskiego. Obaje gentlemani bardzo cieszyli się z cennego, a przede wszystkim potrzebnego prezentu, toteż szczerze dziękowali kolegom z powiatu opolskiego. – Na Ukrainę udali się z nami również strażacy, którzy wcześniej ten wóz obsługiwali, a których zadaniem było przekazanie wiedzy o tym wozie nowym właścicielom – dodaje Krzysztof Wysdak, który przypomniał też, że jest to druga po wspomnianej wcześniej powodzi tak znacząca pomoc ze strony powiatu opolskiego dla powiatu dolińskiego.

 

 

 

 

 

 

Niejednostronna pomoc

 

Należy podkreślić, że współpraca między zaprzyjaźnionym powiatami nie ogranicza się tylko do pomocy niesionej przez jedną stronę. Warto przypomnieć, że jednostki z Ukrainy pomagały po pamiętnych powodziach, przybywając do województwa opolskiego z własnym sprzętem i ludźmi, a ich pomoc była wydatna, potrzebna, dostrzegalna i nie zapomniano o niej do dzisiaj. – Jest to dowód na to, że nie jest tak, że Ukraińcy przyjeżdżają do nas tylko do pracy i wyłącznie czegoś od nas chcą. Zresztą my jeszcze wcale nie tak dawno również korzystaliśmy z pomocy i jako obdarowany byliśmy wdzięczni, a obdarowujący czuł i widział taką potrzebę, ale nie próbował grać na uczuciach. Poza tym uważam, że jest to normalne, ludzkie, że jeżeli ma się coś dobrego przydatnego, sprawnego, co może się gdzieś indziej przydać, to należy się tym podzielić, pomagać – i tak staramy się czynić – mówi z empatią Henryk Lakwa. Dodajmy, że świadkami współuczestniczącymi w przekazaniu wozu strażackiego byli uczniowe klasy strażackiej z Doliny, którzy jak wszystko potoczy się zgodnie z planem, dobrze poznają u nas warunki działania straży pożarnej w warunkach Unii Europejskiej. Gdy wrócą do siebie, będą mogli tę wiedzę wykorzystać w jednostce, w której zostaną zatrudnieni. A w przekazaniu kluczyków do ofiarowanego wozu strażackiego udział wzięli także: Mariusz Szeląg, zastępca prezesa Zarządu Powiatowego Ochotniczej Straży Pożarnej dla powiatu opolskiego, Jan Czech i Andrzej Klama z jednostki Ochotnicznej Straży Pożarnej SP w Tarnowie Opolskim.

 

 

Najpierw było Peine

 

Korzystając z okazji, warto przypomnieć, że partnerstwo powiatu opolskiego z dolińskim nie było pierwszym na osi wschód – zachód. Wcześniej podpisano takowe z powiatem Peine w Dolnej Saksonii. – Spowodowane to było tym, że pewnego razu tamtejsi mieszkańcy powiedzieli nam, że chcieliby przyjeżdżać do Niemodlina w ramach partnerstwa, ale nie chcą, żeby podejrzewano ich, że chcą odzyskiwać swoje nieruchomości. Zrozumieliśmy taką potrzebę i nasza rada zgodziła się na nasze partnerstwo, które jest już trzecim partnerstwem z powiatem niemieckim. W tym wypadku wzięliśmy pod uwagę powiązania historyczno-rodzinne i sentymentalne, ale też związane z konkretną pomocą – twierdzi Krzysztof Wysdak, a Henryk Lakwa uzupełnia: – Jeśli tylko zachodziła taka potrzeba, powiat Peine wydatnie nam pomagał i to w bardzo wielu wypadkach, chociażby szpitalowi w Niemodlinie. Muszę w tym miejscu dodać, że właśnie po tym wydarzeniu obecni mieszkańcy Niemodlina zwrócili się do nas z prośbą o zorganizowanie wyjazdu do Doliny. Chcieli zobaczyć, co tam się dzieje, a jednocześnie wyrazili wolę doprowadzenia do tego, aby nie być posądzanymi o to, że chcą z powrotem swoje dobra czy nieruchomości. Oczywiście przystaliśmy na to, bo w takich sytuacjach partnerstwo jest najlepszą formą leczenia ran.

 

 

Krzysztof Świerc