Branchenverbände der Windkraftindustrie in Deutschland protestieren gegen das Verbot, Windanlagen in der Nähe von Häusern zu bauen. Das neue Gesetz ist Teil des Klimapakets der Bundesregierung und sieht vor, dass Windkraftwerke in Zukunft nicht weniger als ein Kilometer von Wohngebäuden entfernt errichtet werden dürfen.

 

Die Windkraftwerke in Deutschland erwartet eine triste Zukunft
Foto: Dliff/Wikipedia

 

Polska wersja poniżej

„Es ist nicht nachvollziehbar, dass diese Regelung bundesweit beschlossen werden soll, wenn das Ziel von 65 Prozent erneuerbarer Energie bis 2030 ja offensichtlich nicht zu erreichen ist”, schrieben laut „Spiegel” Vertreter der Windenergiebranche in ihrem Brief an die deutsche Regierung.

 

Brief an den Minister

Die neuen Restriktionen untergraben den Sinn der Energie- und Klimapolitik der Bundesregierung, hieß es weiter in dem Brief in Richtung des Bundesministers für Wirtschaft und Energie, Peter Altmaier (CDU). Unterzeichnet wurde der Brief u.a. vom Bundesverband WindEnergie, dem Deutschen Gewerkschaftsbund, dem Bundesverband der Energie- und Wasserwirtschaft, dem Verband kommunaler Unternehmen und dem Verband Deutscher Maschinen- und Anlagenbau. Nach Schätzungen aus der Windenergiebranche könnten die neuen Verschärfungen dazu führen, dass die Zahl geeigneter Orte für Windturbinen sogar auf 50 Prozent sinkt. In der ersten Hälfte dieses Jahres war die deutsche Windenergiewirtschaft bereits von einer Stagnation betroffen. Der Grund seien Klagen von Bürgern über neue Kraftwerke, fehlender Platz dafür sowie das lange Genehmigungsverfahren.

 

Neues Gesetz ist nicht das Problem

Bundeswirtschaftsminister Peter Altmaier sagte mit Bezug auf die Vorwürfe aus der Energiebranche, das Gesetz müsse zunächst einmal dem wachsenden Widerstand gegen Windturbinen in Deutschland entgegenkommen. Das größte Problem des Marktes, mit dem man sich befassen müsse, sei jedoch nicht das neue Gesetz, sondern die schleppenden, bis zu mehreren Jahren dauernden Prozeduren bei Baugenehmigungen für Windkraftwerke. Der in Niedersachsen ansässige Konzern Enercon, einer der größten Produzenten von Windturbinen in Europa, hat mittlerweile angekündigt, wegen der schwierigen Marktsituation bis zu 3.000 Mitarbeiter entlassen zu müssen, unter anderem in Ostfriesland und in Magdeburg (Sachsen-Anhalt). Und das ist nicht die einzige schlechte Nachricht: Auch die Siemens-Tochter Gamesa hat Entlassungen angekündigt und im April ist der Windturbinenhersteller Senvion bankrottgegangen. Die Lage in der Branche ist somit zweifellos nicht gut. Auf der anderen Seite ist das Verbot, Kraftwerke in der Nähe von Wohnhäusern zu bauen, absolut verständlich. Was ist nun also zu tun, damit alle zufrieden sind?

Johann Engel

 

 

Gospodarka: Elektrownie wiatrowe w Niemczech drżą o przyszłość

Nie jest wesoło

Organizacje zrzeszające branżę energetyki wiatrowej w Republice Federalnej Niemiec protestują w związku z zakazem budowy elektrowni w pobliżu domów. Nowe prawo jest elementem rządowego pakietu klimatycznego i przewiduje, że elektrownie wiatrowe nie mogłyby być stawiane w odległości mniejszej niż kilometr od budynków mieszkalnych.

 

„To niezrozumiałe, że ta regulacja na poziomie ogólnokrajowym ma zostać przyjęta, jeśli jest oczywiste, że cel 65 procent energii z odnawialnych źródeł w 2030 roku jest nie do osiągnięcia” – napisali w liście do rządu Republiki Federalnej Niemiec, do którego dotarł tygodnik „Der Spiegel”, przedstawiciele branży energetyki wiatrowej.

 

List do ministra

Przedstawiciele branży energetyki wiatrowej podkreślili też, że nowe restrykcje podważają sens polityki energetycznej i klimatycznej niemieckiego rządu, kierując te słowa w liście do ministra gospodarki i energetyki Petera Altmaiera (CDU). Dodajmy, że pod listem podpisały się między innymi Niemieckie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, Federacja Niemieckich Związków Zawodowych, Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Energetycznego i Wodnego, Stowarzyszenie Przedsiębiorców Usług Komunalnych, Stowarzyszenie Przemysłu Inżynierii Mechanicznej. Jak szacuje branża energetyki wiatrowej, nowe obostrzenia mogą spowodować, że liczba miejsc, w których będą mogły powstawać turbiny wiatrowe, może spaść nawet do 50 procent. W pierwszej połowie bieżącego roku energetykę wiatrową w Republice Federalnej Niemiec dotknęła stagnacja, a powodem mają być skargi obywateli na nowe elektrownie, brak na nie miejsca oraz długi proces otrzymywania odpowiednich zezwoleń.

 

Problemem nie jest nowe prawo

Z kolei minister gospodarki i energetyki Peter Altmaier, odnosząc się zarzutów branży, stwierdził, że prawo ma wyjść naprzeciwko rosnącemu w Republice Federalnej Niemiec oporowi przeciwko turbinom wiatrowym. Jego zdaniem największym problemem rynku, którym trzeba się zająć, nie jest jednak nowe prawo, ale przewlekłość procedur wymaganych do otrzymania zezwoleń na budowę elektrowni, co czasami może zająć nawet kilka lat. Mający siedzibę na terenie landu Dolna Saksonia koncern Enercon, który jest jednym z największych producentów turbin wiatrowych w Europie i nie tylko, zapowiedział, że z powodu trudnej sytuacji na rynku zwolni do trzech tysięcy pracowników, między innymi we Fryzji Wschodniej i Magdeburgu (Saksonia-Anhalt). To jednak nie koniec złych informacji. Otóż zwolnienia zapowiedziała też Gamesa, spółka zależna Siemensa, a w kwietniu zbankrutował producent turbin Senvion, co bez wątpienia świadczy o tym, że w branży sytuacja nie jest wesoła. Z drugiej zaś strony zakaz budowy elektrowni w pobliżu domów mieszkalnych jest absolutnie zrozumiały. Co zatem uczynić, aby wszyscy byli zadowoleni?

 

Johann Engel