Mit Łukasz Jastrzembski, dem Bürgermeister von Leschnitz und neugewählten Vorsitzenden des Schlesischen Selbstverwaltungsvereins, sprach Rudolf Urban.

 

 

Łukasz Jastrzembski

 

 

Wersja polska poniżej

 

Herr Jastrzembski, Sie sind seit kurzem der neue Vorsitzende des Schlesischen Selbstverwaltungsvereins. Wie ist es dazu gekommen? Haben Sie sich selbst für dieses Amt beworben?

 

Die Antwort ist prosaisch: Die Amtszeit der Vereinsführung war zu Ende und der Vorsitzende Józef Swaczyna hatte es abgelehnt, für den Vorstand zu kandidieren. Damit brauchte der Selbstverwaltungsverein nun einen neuen Chef. Ich muss sagen, ich habe dieses Amt trotz gewisser Befürchtungen letztlich gern übernommen, auch wenn ich weiß, dass es keine leichte Arbeit ist. Ich denke, dass neben meiner kommunalpolitischen Erfahrung auch mein Alter für meine Kandidatur gesprochen hat. Nach den Kommunalwahlen im vergangenen Jahr ist es ganz offensichtlich zu einem Generationswechsel unter Gemeindevorstehern und Bürgermeistern gekommen. Das war nun auch bei der Hauptversammlung zu spüren und hat in einem verjüngten Vorstand resultiert. Nicht ohne Bedeutung für meine Wahl zum Vorsitzenden war auch die natürliche Nähe zum Büro, zur Zentrale unseres Vereins, die sich eben in Leschnitz befindet.

 

 

Ist es für Sie persönlich ganz einfach ein weiteres Amt oder eher eine Herausforderung?

 

Zunächst einmal vor allem eine Herausforderung. Meine Vorgänger beim Schlesischen Selbstverwaltungsverein waren nämlich zwei herausragende Persönlichkeiten: der inzwischen verstorbene Leschnitzer Bürgermeister Hubert Kurzał und der Landrat von Groß Strehlitz Józef Swaczyna. An sie muss ich nun als neuer Chef heranreichen. Es ist auch ein Mehr an Arbeit und ich muss jetzt neben dem mir übertragenen Bürgermeisteramt eben auch Zeit für den Selbstverwaltungsverein aufwenden. Aber es ist für mich gleichzeitig ein weiterer Schritt in meiner ehrenamtlichen und beruflichen Tätigkeit und ein Versuch, mich als Vorsitzender eines Vereins zu verwirklichen, in dem ich bisher als Sekretär fungierte. Die Charakteristik des Vereins ist mir bekannt, ich war auch nahe an der täglichen Arbeit des Vereinsbüros und habe an den Versammlungen teilgenommen. Jetzt kommt eben noch die direkte Leitungsverantwortung hinzu.

 

 

Haben Sie bereits konkrete Pläne für die neue Amtszeit?

 

Für den Anfang muss die Arbeit des Vorstands intensiviert werden, und zwar durch regelmäßige Treffen, bei denen wir die Schwerpunkte unseres Handelns gründlich besprechen können. Ich möchte auch, dass unsere Tätigkeit künftig mehr Außenwirkung hat. Ich meine damit sowohl die Förderung von Kulturprojekten als auch z.B. Stellungnahmen, die im Namen schlesischer Kommunalpolitiker erlassen werden – die müssten künftig besser medial genutzt werden. Nicht minder wichtig ist für mich auch die Gewinnung neuer Mitglieder unter Kommunalpolitikern, die auf die eine oder andere Weise mit der Deutschen Minderheit verbunden sind, so dass wir als Schlesischer Selbstverwaltungsverein die Interessen und Ansichten von möglichst vielen Gemeindevorstehern, Bürgermeistern, Landräten sowie Ratsmitgliedern aller Stufen vertreten.

 

 

Sie erwähnten die Medien und eine bessere Öffentlichkeitsarbeit. Womit beschäftigt sich der Verein jetzt aktuell und was ist für die nächste Zeit geplant?

 

Wir sind jetzt gerade dabei, eine Stellungnahme zum Unterricht des Deutschen als Minderheiten- und Fremdsprache vorzubereiten. Seit einem Jahr hat sich das Bildungsministerium nicht in dieser Hinsicht bewegt, wir aber stehen nach wie vor auf dem Standpunkt, dass sich an den gesetzlichen Vorschriften nichts geändert hat und die deutsche Sprache damit weiterhin gleichzeitig als Fremd- und Minderheitensprache in den Grundschulklassen 7 und 8 unterrichtet werden darf.
Im kulturellen Bereich bereiten wir uns nun als Verein auf den Wettbewerb der Kinder- und Jugendgruppen der Deutschen Minderheit, dessen 28. Ausgabe traditionell am ersten Sonntag des Juni auf dem Platz am Pilgerhaus auf dem Sankt Annaberg stattfindet. Schon heute lade ich alle Interessierten dazu ein, die Gesangs-, Instrumental- und Tanzgruppen anzufeuern.

 

Wywiad z poprzednim przewodniczącym  SSŚ Józefem Swaczyną, przeczytacie Państwo tu:

Das Interview mit dem bisherigen Vorsitzenden des Schlesischen Selbstverwaltungsvereins Józef Swaczyna lesen Sie hier:

Das ist gut so

 

 

Zmiana pokoleniowa

 

Z Łukaszem Jastrzembskim, burmistrzem Leśnicy i nowo wybranym przewodniczącym Śląskiego Stowarzyszenia Samorządowego, rozmawia Rudolf Urban.

 

Od początku ubiegłego tygodnia jest Pan nowym przewodniczącym ŚSS. Jak do tego doszło? Sam Pan aspirował do tej funkcji?

Odpowiedź jest prozaiczna: zakończyła się kadencja władz stowarzyszenia, przewodniczący Józef Swaczyna nie wyraził zgody na kandydowanie do zarządu i tym samym ŚSS potrzebowało nowego szefa. Muszę powiedzieć, że mimo pewnych obaw ostatecznie chętnie przyjąłem tę funkcję, choć wiem, że nie jest to łatwa praca. Myślę, że za moją kandydaturą przemawiały oprócz doświadczenia samorządowego także wiek. Widać najwyraźniej, że po ubiegłorocznych wyborach samorządowych doszło do zmiany pokoleniowej wśród wójtów i burmistrzów, co dało się odczuć podczas walnego zebrania i zaowocowało także odmłodzonym zarządem. Nie bez znaczenia dla wyboru mnie na przewodniczącego była może też naturalna bliskość do biura, do centrali naszego stowarzyszenia, która mieści się właśnie w Leśnicy.

 

 

Dla Pana osobiście jest to po prostu kolejna funkcja czy raczej wyzwanie?

To przede wszystkim wyzwanie. Przede mną przewodniczącymi Śląskiego Stowarzyszenia Samorządowego były dwie znamienite osobistości – śp. Hubert Kurzał, burmistrz Leśnicy, i starosta strzelecki Józef Swaczyna, którym muszę jako nowy szef dorównać. To także większa ilość pracy i obok powierzonej mi funkcji burmistrza będę musiał wykroić czas na rzecz ŚSS. Ale jednocześnie jest to dla mnie kolejny krok w działalności społecznej i zawodowej i próba zrealizowania się jako przewodniczący stowarzyszenia, którego dotychczas byłem sekretarzem. Charakterystyka stowarzyszenia jest mi znana, byłem też blisko codziennej działalności biura ŚSS i brałem udział w zebraniach. Teraz dochodzi bezpośrednia odpowiedzialność za kierowanie.

 

 

Czy ma Pan już jakieś konkretne plany na nową kadencję?

Na początek trzeba zintensyfikować pracę zarządu, czemu będą służyć regularne spotkania pozwalające dogłębnie omówić kierunki naszego działania. Chciałbym też, abyśmy naszą działalność lepiej promowali na zewnątrz. Zarówno projekty kulturalne, jak i np. stanowiska wydawane w imieniu śląskich samorządowców powinny lepiej zostać medialnie wykorzystane. Nie mniej ważne jest dla mnie pozyskanie nowych członków, samorządowców związanych w taki czy inny sposób z mniejszością niemiecką, abyśmy jako Śląskie Stowarzyszenie Samorządowe reprezentowali interesy i przedstawiali zdanie jak największej liczby wójtów, burmistrzów, starostów oraz radnych wszelkich szczebli.

 

 

Mówił Pan o mediach i lepszej promocji swojej działalności. Czym stowarzyszenie teraz aktualnie się zajmuje i co jest w najbliższych planach?

Jesteśmy właśnie w trakcie przygotowywania stanowiska w sprawie nauczania języka niemieckiego jako języka mniejszości i obcego. Od roku brak ruchu w tym zakresie ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej, my natomiast nadal stoimy na stanowisku, że w przepisach nic się nie zmieniło i w klasach 7 i 8 szkół podstawowych język niemiecki może być jednocześnie nauczany jako obcy i jako język mniejszości.
A w zakresie kulturalnym przygotowujemy się jako stowarzyszenie do Przeglądu Zespołów Dziecięcych i Młodzieżowych Mniejszości Niemieckiej, którego 28. edycja odbędzie się tradycyjnie w pierwszą niedzielę czerwca przy Domu Pielgrzyma na Górze św. Anny. Już dziś zapraszam wszystkich do kibicowania zespołom śpiewaczym, instrumentalnym i tanecznym.