Po wielotygodniowych zmaganiach zakończyła się na naszych łamach druga edycja plebiscytu Samorządowiec Roku Mniejszości Niemieckiej. Zwyciężył starosta opolski Henryk Lakwa, który przez większą część trwania rywalizacji plasował się w ścisłej czołówce klasyfikacji, ale dopiero na finiszu wysunął się na czoło stawki i niczym wytrawny sprinter jako pierwszy minął linię mety. Dzięki temu zyskał miano najlepszego w gronie najlepszych gospodarzy.

 

Starosta opolski Henryk Lakwa został triumfatorem drugiej edycji Plebiscytu na Samorządowca Roku Mniejszości Niemieckiej.
Foto: Sylwia Kołakowska

 

 

Stało się to kosztem wielkiego faworyta, który przez większą część trwania plebiscytu przewodził stawce – starosty strzeleckiego Józefa Swaczyny, który ostatecznie wywalczył tytuł wicemistrzowski, a zatem identycznie jak w pierwszej edycji. Na trzecim stopniu podium stanął tym razem broniący tytułu mistrzowskiego wójt Dobrzenia Wielkiego Henryk Wróbel. Tym razem jednak zwycięzca nie miał aż tak dużej przewagi nad konkurentami jak w pierwszej edycji, kiedy to zakończył zmagania z przewagą 660 punktów nad drugim w klasyfikacji łącznej! Tym razem o takiej przewadze mowy być nie mogło, gdyż stawka była zdecydowanie bardziej wyrównana, a elektorat żadnego z samorządowców walczących o najwyższą stawkę nie odpuszczał do ostatniej rundy.

 

 

Szczęśliwy i zaskoczony

Druga edycja naszego plebiscytu była rodzajem barometru popularności przed czekającymi nas na jesienią tego roku wyborami samorządowymi. Biorąc zatem ten fakt pod uwagę, triumf starosty opolskiego ma znaczenie szczególne i niezwykle wymowne.

– Zdaję sobie sprawę z wagi tego triumfu. Jestem bardzo szczęśliwy, zaszczycony, ale i ogromnie zaskoczony, że tak szerokie grono mieszkańców powiatu opolskiego przez cały okres trwania plebiscytu wytrwale oddawało na mnie glosy, a na samym finiszu było to wręcz szaleństwo! Bardzo cieszy mnie też to, że w starostwie opolskim jest tylu ludzi, którzy doceniają mój wieloletni wysiłek, zaangażowanie i pracę na rzecz polepszania poziomu życia mieszkańców powiatu opolskiego – powiedział starosta opolski Henryk Lakwa. – Wiem, że w tym gronie są takie osoby, z którymi nie miałem nigdy okazji dłużej porozmawiać, spotkać się, a mimo to niezwykle mocno angażowali się w moją wygraną. Jestem im za to bardzo wdzięczny i wierzę, że będzie jeszcze okazja do tego, aby im osobiście podziękować. A korzystając z okazji, pragnę podkreślić, że nadal będę robił wszystko, aby jeszcze pogłębiać zaufanie naszych mieszkańców do mojej osoby.

 

 

Optymistyczny prognostyk

Triumf starosty opolskiego to nie tylko wynik oddawania głosów na niego przez przedstawicieli wywodzących się z szeregów mniejszości niemieckiej. Olbrzymi procent punktów „dopisali” mu bowiem reprezentanci polskiej większości zamieszkujących powiat opolski. Dowodzi to tego, że Henryk Lakwa jest gwarantem dobrej współpracy w powiecie i osobą, która w perfekcyjny sposób potrafi neutralizować punkty zapalne i motywować mieszkańców do tego, aby w imię wyższych wartości i celów współpracowali z sobą oraz potrafili usuwać wszelkie uprzedzenia, niechęć i demony przeszłości.
W tym miejscu rodzi się też pytanie, czy na podstawie wyników naszego plebiscytu poza triumfatorem Henrykiem Lakwą jesiennych wyborów samorządowych w spokoju mogą oczekiwać też inni samorządowcy, którzy w naszym plebiscycie solidnie punktowali, przede wszystkim zaś ci z pierwszej piętnastki. Wydaje się, że mogą spać spokojnie, ale… Kiedy zostali zapytani o przedwyborcze przeczucia, wówczas stanowczo podkreślali, że wynik w plebiscycie „Wochenblatt.pl”, owszem, jest bardzo optymistycznym prognostykiem, zwłaszcza dla tych, którzy uplasowali się w czołówce, ale jednocześnie dodali, że nie oznacza to, aby móc sobie pozwolić choćby na chwilę odpoczynku.

 

 

Józef Swaczyna = klasa

W przypadku wicemistrza, starosty strzeleckiego Józefa Swaczyny, który jest klasą samą w sobie, niezwykle doświadczonym i pragmatycznym samorządowcem, oraz wójta Dobrzenia Wielkiego Henryka Wróbla, prognozy są szczególnie dobre. Powód? Obaj dżentelmeni po raz drugi z rzędu wskoczyli na podium, co znaczy, że popularności na przestrzeni minionego roku nie tracą. Ba, patrząc na liczbę punktów w drugiej edycji, wręcz ją zyskują, czy zatem obaj mogą popaść w samozadowolenie? Pewnie by mogli, ale nie popadną! Podkreślają zgodnie, że bez względu na wynik, jaki osiągnęli w plebiscycie naszej gazety, w pierwszej czy drugiej edycji, cały czas muszą trzymać rękę na pulsie i pracować na maksymalnych obrotach. Wyznają bowiem filozofię, że dobry wynik absolutnie nie zwalnia ich z dalszej ciężkiej służby. Tę samą zasadę wyznają też inni samorządowcy, dla których wynik wyborczy, owszem, jest ważny, ale najistotniejsza jest misja, której się przed laty podjęli i którą na nasze szczęście chcą kontynuować! Dlatego też kilka słów należy się również pozostałym samorządowcom, którzy zaciekle walczyli o jak najwyższą lokatę i dosłownie do ostatniego dnia głosowania.

 

 

Pewny Wróbel, rewelacyjny Kauch

Mowa w tym miejscu o niezwykle prężnym, charyzmatycznym i skutecznym w swoim działaniu burmistrz Ujazdu Tadeuszu Kauchu, który w pierwszej edycji zajął odległe 20. miejsce, a tym razem uplasował się na bardzo wysokiej czwartej lokacie! Samorządowiec ten przez sporą część trwania rywalizacji był bliski wygrania, przez moment wydawało się nawet, że tak na pewno się stanie, ponieważ ilość kuponów wysyłanych na Tadausza Kaucha miażdżyła konkurentów. Na uwagę zasługuje to, że mnóstwo punktów sternik Ujazdu otrzymywał z Gliwic i okolic, a wiemy, jak dużym potencjałem ludzkim dysponuje ten region. Na finiszu jednak trzech samorządowców okazało się od niego lepszych, co nie oznacza, że nie odniósł on wielkiego sukcesu. Zdecydowanie odniósł i jednocześnie stawia go to w gronie największych faworytów kolejnej edycji naszego plebiscytu, jeśli oczywiście po wyborach samorządowych 2018 nic się w jego wypadku nie zmieni. Sądzimy jednak, że nie dojdzie do zmiany, bo w myśl piłkarskiego powiedzenia, zwycięskiego składu się nie zmienia, a ludzie widzą i wiedzą, jak świetnym jest gospodarzem.

 

 

Dopóki piłka w grze

Podobnie jest w wypadku samorządowców, którzy zajęli trzy kolejne lokaty. Mowa o 5. w klasyfikacji łącznej burmistrz Prószkowa Róży Malik, która w poprzedniej edycji była 7., burmistrzu Gorzowa Śląskiego Arturze Tomali, który poprzednio był 4., a teraz uplasował się na 6. lokacie, oraz o wójcie Turawy Waldemarze Kampie, który teraz zajął 7. miejsce, a w pierwszej edycji był 6. To wiele znaczy i są to znakomite osiągnięcia, ponieważ udział w naszym plebiscycie bierze ponad 30 samorządowców, a więc, jak widać, wymienieni cieszą się niesłabnącą popularnością w swoich środowiskach i stabilnością, co też w ich wypadku dobrze rokuje przed wyborami samorządowymi. W podobnym tonie należy również ocenić występ wójta Izbicka Brygidy Pytel, burmistrz Dobrodzienia Róży Koźlik czy burmistrza Krapkowic Andrzeja Kasiury, którzy ponownie uplasowali się w pierwszej dziesiątce. Brawa tym większe, że zdystansowali oni parę naprawdę wielkich nazwisk, jak choćby burmistrza Gogolina Joachima Wojtalę, który poprzednio był 12., czy też wójta Popielowa Dionizego Duszyńskiego, który w pierwszej edycji zajął bardzo wysoką 5. lokatę. Oczywiście jak w każdym konkursie czy zawodach są też przegrani. Niestety w naszym plebiscycie też jest ich trochę. Konkretnie mowa o tych samorządowcach, którzy zakończyli rywalizację z zerowym kontem punktowym. Stąd jeśli plebiscyt „Wochenblatt.pl” faktycznie jest barometrem popularności przed jesiennymi wyborami, to w wypadku tych samorządowców prognozy nie są już tak optymistyczne, ale poczekajmy. Dopóki piłka w grze…

 

Czołówka końcowej klasyfikacji II edycji plebiscytu Samorządowiec Roku Mniejszości Niemieckiej

Imię/nazwisko funkcja miejscowość punkty

Henryk Lakwa starosta Opole 14480

Józef Swaczyna starosta Strzelce Op. 14285

Henryk Wróbel wójt Dobrzeń Wielki 13355

Tadeusz Kauch burmistrz Ujazd 11435

Róża Malik burmistrz Prószków 7885

Artur Tomala burmistrz Gorzów Śl. 7800

Waldemar Kampa wójt Turawa 7415

Brygida Pytel wójt Izbicko 5230

Andrzej Kasiura burmistrz Krapkowice 4940

Róża Koźlik burmistrz Dobrodzień 4910

Florian Ciecior wójt Chrząstowice 4100

Dionizy Duszyński wójt Popielów 3005

Joachim Wojtala burmistrz Gogolin 2355

Krzysztof Ficoń wójt Bierawa 1215

Włodzimierz Kierat wójt Radłów 840

Bernard Kubata wójt Walce 615

Krystian Baldy wójt Łubniany 580

Jan Labus burmistrz Ozimek 435

 

 

Krzysztof Świerc