Burmistrz Dobrodzienia Róża Koźlik
Foto: UM Dobrodzień

Z Różą Koźlik, burmistrzem Dobrodzienia, rozmawia Krzysztof Świerc.

 

Które z zaplanowanych i przeznaczonych do realizacji w najbliższych miesiącach zadań są dla pani priorytetowe, bo najpotrzebniejsze gminie Dobrodzień i lokalnej społeczności?

Najbardziej cieszy mnie fakt, że otrzymamy dofinansowanie na zakup samochodów w ramach działania niskiej emisji. W tym celu wnioskowałam o dotacje z Unii Europejskiej w ramach obszaru funkcjonalnego. Konkretnie zaś dla naszego Zakładu Gospodarki Komunalnej chcemy zakupić dwa autobusy niskoemisyjne, jeden zostanie kupiony jeszcze w tym roku, a drugi w przyszłym. Powodem takiej decyzji jest to, że gmina Dobrodzień jako jedna z nielicznych od niedawna wprowadziła transport publiczny, w ramach którego dowozimy dzieci do szkół, a nasi mieszkańcy mogą dotrzeć autobusami do Dobrodzienia. Bardzo zależy nam też na tym, żeby transport ten rozszerzyć na kolejne gminy, zdaję sobie jednak sprawę z tego, że może się tak stać dopiero wtedy, kiedy będziemy mieć odpowiedni tabor. Dodam, że w ramach niskiej emisji złożyliśmy też wniosek na budowę ścieżki rowerowej od Bzionkowa do Dobrodzienia przy trasie wojewódzkiej, która obecnie jest przebudowywana i remontowana.

 

O jakich jeszcze przedsięwzięciach warto wspomnieć?

Przede wszystkim o tym, że z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich mamy otrzymać dofinansowanie na budowę wodociągu do Rędziny i że jesteśmy w grze o środki na termomodernizację szkoły, gdzie należy wymienić dach, okna i ocieplić budynek. Inwestycja ta planowana jest na lata budżetowe 2017 i 2018, a wniosek w celu jej realizacji został złożony do Regionalnego Programu Operacyjnego. Korzystając z okazji dodam, że złożyłam też wniosek na pozyskanie dotacji dotyczącej rewitalizacji Dobrodzienia.

 

Efekt?

Obecnie jesteśmy już po pierwszym etapie przebudowy rynku i niebawem wkroczymy w drugi etap, w którym zakładamy przebudowę płyty rynku i chcemy wykonać pełne zagospodarowanie wokół naszego Domu Kultury. Czekamy też na rozstrzygnięcie wniosku złożonego przez nasz Dom Kultury do wspomnianego wcześniej Regionalnego Programu Operacyjnego na remont środka budynku, a stricte – sali widowiskowo-kinowej. Plany zatem mamy ambitne i poważne, ale wiele też uczyniliśmy w celu ich zrealizowania. A jak będzie w praktyce, która jest najważniejsza? Osobiście nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca, wierzę jednak, że nam się uda, a na pewno uczynię wszystko, by tak się stało!

 

Co Pani sądzi na temat opinii wyrażanej przez niektórych polityków opcji rządzącej o obecnie funkcjonującym samorządzie i samorządowcach? Mówiąc krótko, nie jest to opinia pozytywna.

Z pewnością nie jest. Powiem więcej: jest to opinia żenująca i próba malowania bardzo negatywnego obrazu każdego, kto pracuje w samorządzie i stara się, by wszystko funkcjonowało jak najlepiej – aby gmina była w dobrej kondycji, a lokalna społeczność czuła się bezpiecznie, po prostu dobrze. Słysząc takie opnie, jest mi tym bardziej przykro, że od 1989 roku pracuję w urzędzie w Dobrodzieniu, absolutnie poświęcając się tej pracy, i zapewniam – funkcję burmistrza pełnię i zawsze pełniłam nie dla kariery, swojego widzimisię.

 

Czy to oznacza, że przez ponad dwie i pół dekady pracy w dobrodzieńskim urzędzie nie spotkała się pani z nieuczciwymi samorządowcami?

Nie! Miałam szczęście pracować wyłącznie z ludźmi, którzy swoje obowiązki i zadania wykonywali zgodnie z literą prawa oraz z poczuciem uczciwości. Ba, mając za sobą tyle lat pracy w urzędzie, mogę z pełną świadomością stwierdzić, że nie ma w samorządach żadnych układów, o których słyszymy! Na szczęście to nie rząd, lecz wybory są najlepszym, a przede wszystkim najbardziej sprawiedliwym weryfikatorem dla każdego samorządowca. Jeżeli któryś z nas nie nadaje się na pełnione przez siebie stanowisko, to po prostu nie jest wybierany i basta! Dlatego też każdy z nas wie, że należy pracować na sto procent, bez chadzania na tzw. skróty. Tak najkrócej mogę podsumować zamieszanie, jakie zrobiło się wokół samorządów.