Tegoroczne Spotkanie Prus Wschodnich przyciągnęło tłumy.
Foto: Ambasada Litwy w Niemczech

W przedostatni weekend września około 2000 ludzi gościło w mieście Schwerin (Meklemburgia-Pomorze Przednie), gdzie odbyło się tradycyjne Spotkanie Prus Wschodnich. Podczas jednej z najważniejszych imprez Niemców wywodzących się z dzisiejszych Warmii i Mazur nie zabrakło także przedstawicieli mniejszości niemieckiej. Spotkanie zorganizowano już po raz 22.

 

Celem tzw. Spotkania Prus Wschodnich jest pielęgnacja tradycji dawnych niemieckich terenów, rozmowy o ich obecnej sytuacji, a także integracja członków poszczególnych oddziałów Ziomkostwa Prus Wschodnich. Integracji z pewnością nie zabrakło, gdyż do Schwerinu zjechali się byli i obecni mieszkańcy ponad dwóch tuzinów różnych regionów wchodzących w skład byłych Prus Wschodnich. Wśród nich znaleźli się także przedstawiciele różnych generacji, począwszy od seniorów, a na ich wnukach skończywszy.

 

Kultura i polityka

 

Tegoroczny zjazd nie był jednak spotkaniem typowo kulturalnym. Wśród tematów, o których rozmawiano, znalazła się także obecna sytuacja polityczna w krajach bałtyckich. Przewodniczący Stowarzyszenia Prus Wschodnich z Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manfred Schukat zauważył w tym kontekście, że wprawdzie politycy tych krajów nie zawsze zgadzają się z tymi niemieckimi, jednak ogólne stosunki określa jako dobre: – Zauważam, że obecne napięcia wynikają raczej z różnic polityków, a nie społeczeństwa. Jestem zdania, że jeśli zwykli ludzie podają sobie ręce i się obejmują, to wszystko jest w porządku.

 

Mimo akcentów politycznych także kultura Prus Wschodnich i organizacji reprezentujących region znalazła swoje miejsce w przemówieniach wygłaszanych ze sceny. Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Meklemburgii-Pomorza Przedniego Birgit Gärtner powiedziała m.in.: – Bezcenną wartość ma dziedzictwo kulturowe i językowe Prus Wschodnich, które zwłaszcza w komunistycznych Niemczech mogło być pielęgnowane jedynie w tajemnicy. Ważne jest, by dzisiaj przypominać o tym oraz o krzywdzie, jaka została wyrządzona tym, którzy zostali wypędzeni.

 

Nowy ambasador

 

Jako że część Prus Wschodnich weszła po drugiej wojnie światowej w skład dzisiejszej Litwy, na spotkaniu obecny był także jej nowy ambasador w Niemczech Darius Semaška. Dyplomata stwierdził, iż „nie jest przypadkiem, że jeden z jego pierwszych terminów to właśnie Spotkanie Prus Wschodnich”, gdyż z przedstawicielami organizacji z tego regionu łączy go „wyjątkowo owocna współpraca”. Także Semaška – podobnie jak jego poprzedniczka – docenił wkład byłych mieszkańców Prus Wschodnich w pielęgnację tradycji tego regionu: – To ważne i słuszne, że pielęgnują państwo pamięć o regionie swoich przodków, ponieważ wspólna historia i tradycje to dobro, które łączy – powiedział Semaška.

 

Akcenty z Polski

 

Mniejszość niemiecką z Polski reprezentował m.in. przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń Bernard Gaida. Program spotkania wzbogacili i uatrakcyjnili: młoda wokalistka wywodząca się z mniejszości niemieckiej Monika Krzenzek, zespół tańca „Saga” z Bartoszyc,    a także chóry z Lidzbarka, Giżycka i Nidzicy. W sumie na scenie – według szacunków Ziomkostwa Prus Wschodnich – zaprezentowało się około 200 artystów.

 

Łukasz Biły