Kommentar

Als Pressevertreter erhalte ich allwöchentlich den Terminkalender vom Oppelner Marschall und seinen Vertretern und stelle immer wieder erstaunt fest: Steht beispielsweise ein Termin bei den Polnischen Kombattanten an, so nimmt diesen Marschall Józef Sebesta höchstselbst wahr, zu einer Veranstaltung einer zweisprachigen Schule hingegen (die Wettquoten stehen hier sehr niedrig) fährt einer der deutschen Marschälle Józef Kotyś oder Andrzej Kasiura. Vielleicht der beste Beleg dafür, dass die Nationalitäten der Region entgegen aller Sonntagsreden doch nicht so integriert sind wie gerne behauptet wird. More...

z ukosa

Dobrzeń-TOR

Festwial MN

Grimmnacht

Umowa Japończycy

biskup nominat

słowniczek

Durchsetzungsvermögen, das    siła przebicia
durchleuchten    przejrzeć kogoś
Feldbett, das    łóżko polowe
Flaute, die    zastój, stagnacja    
Sommerloch, das    sezon ogórkowy
Hängematte, die    hamak
jdn. herunterputzen    zbesztać kogoś
Selbstbeherrschung, die    samokontrola
Soft Skills, die    kompetencje socjalne

-----------

parat haben    oferować, dysponować
bemüht sein    starać się
schwärmen für jemanden    podkochiwać się w kimś
sich die Seele aus dem Leib weinen    wypłakiwać się
peinlich    żenujące, zawstydzające
Erschütterung, die    wzburzenie
variieren    różnić się, zmieniać
günstig        tanie
feilen    dopracowywać, szlifować
scheitern    zawieść, nie udać się
vermasseln    zawalić
wissen wie der Hase läuft    wiedzieć jak coś działa, funkcjonuje

-----------

verbreiten    rozpowszechniać
wie im Flug vergehen    szybko mijać
Anhang, der    załącznik
mitschleppen    wlec ze sobą
Rudel, der    wataha
ausroten    wytrzebić
spucken    pluć
überfluten    zalać
Höllenmensch, der    jaskiniowiec
Anwesenheit, die    obecność
von etwas Gebrauch machen    skorzystać z czegoś
zurechtfinden, sich    odnaleźć się
promovieren    doktoryzować się

-----------

Musikgeschmack, der    gust muzyczny
rauspicken    wybrać
beeindrucken    robić wrażenie, imponować
vetrauenswürdig    godni zaufania
berücksichtigen    uwzględniać
einzigartg    wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju
ergattern    zdobyć
Gewächshaus, das    szklarnia
Fließband, der        taśma
begünstigen    uprzywilejować    
Bürgschaft, die    rękojmia
aufheben    zawiesić

Internetradio

Koniec klasycznej demokracji? E-mail

O profesorze Gerhardzie Bartodzieju opowieść niezwykła

Jest to opowieść o profesorze Gerhardzie Bartodzieju, jakiegośmy dotąd nie znali. To zapis bardziej o Bartodzieju humaniście i jego spojrzeniu na świat wartości niż o profesorze elektroenergetyki. Mniej będzie w tej opowieści o wieloletnim liderze mniejszości niemieckiej całej Polski.



Klucz do surrealizmu


– W kwietniu 1945 roku ulubiony dziadek wraz ze swoim sąsiadem zwozili dwukołowym wózkiem porozwalane w okolicy ciała niemieckich żołnierzy i cywili, aby ich pochować. Któregoś dnia na tym wózku zostało oko jednego z nieboszczyków. Miałem cztery lata. To samotne oko do dziś mnie prześladuje – zaczyna profesor opowieść. – Parę miesięcy później w tymże 1945 roku matka zabrała mnie w Strzelcach Opolskich na targowisko usytuowane pomiędzy rynkiem a ulicą Krakowską. Stał tu budynek, w którym spalili się ludzie. Myślałem, że ten koszmarny obraz, a zwłaszcza ten zapach uda mi się wymazać z pamięci… Mijały lata i nagle, jako członek Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, ląduję w mieście Grozny. W głowie wewnętrzny chłód i eksperckie nastawienie do dokonania oceny tego, co stało się w Czeczenii. Lecz ja nie mogę wysiąść z autobusu. Czuję dokładnie ten sam strzelecki zapach. I widzę kliszę tego samotnego prześladującego mnie oka. Czysty surrealizm – proszę pana.

Kim jestem?

Profesor Bartodziej mimo dużej aktywności zawodowej, ciągle poszerza spektrum swoich zainteresowań. Konstatuje: – Nie mogę się pogodzić z dochodzącym do absurdu codziennym manipulowaniem ludźmi. Zresztą ja także jestem manipulowany, tak samo jak panem usiłowano manipulować w gazecie. Jak, jako jednostka poszukująca prawdy, mogę temu zaradzić?
– A jak to manipulowanie ma się do pańskiej profesji? – pytam profesora. Gerhard Bartodziej: – W nauce mam do czynienia z czystymi, wymiernymi sytuacjami. Wspólnota ludzi nauki próbuje odkryć coś nowego, rzeczywistego. Ale obok nas toczy się jak rak historia pisana przez zwycięzców! Nie ma w niej miejsca na zwykły ludzki los, cierpienie, nędzę, umieranie. Widać, do jakiego stopnia współczesna historia uwikłana jest w politykę, która w wyrafinowany sposób wykorzystuje kłamstwa po to, żeby się podobać innym. Nawet przestaliśmy sprawdzać, czy ten lub inny polityk łże. Przyjmujemy naiwnie te manipulacje, z których na dnie duszy pozostaje trujący osad.

Siła mediów

– Media całego świata manipulują ludźmi po to, żeby mieć ich w garści, rządzić nimi; także wykorzystać do określonego celu, na przykład podczas wyborów. Przewiduję koniec klasycznej demokracji – wyrokuje profesor. Teza Bartodzieja jest następująca: we współczesnym świecie – w Polsce, Niemczech – faktycznej demokracji zostało w narodzie od 5 do 10 maksimum procent. Większość obywateli jest komuś (partii, właścicielowi zakładu pracy) lub czemuś (pieniądzom) podporządkowana i wyraźnie przez jakiś podmiot sterowana. Media nie są głosem obywateli, lecz reprezentują interesy właścicieli (często partii), których celem nadrzędnym jest sprawowanie władzy nad pozostałymi. W tych układach dominuje egoizm, partyjniactwo, dyktatura.

Stop nowej technice

Jedna baza danych dla wszystkich jest tak samo groźna jak błyskawiczny rozwój elektroniki cyfrowej, która zdaniem Bartodzieja obok dobrodziejstw niesie także zagrożenia: – W świecie magazynowania o ludziach wszystkich obserwacji, zakładania podsłuchów i zbierania na zapas danych o nas dojdziemy do absurdów przekraczających wyobrażenia George’a Orwella. Gigantyczne przyspieszenie w technice może przyczynić się do zniszczenia podstaw cywilizacji. Bartodziej przewiduje zniszczenie części społeczeństwa; może w nim zabraknąć miejsca dla ludzi starszych i chorych. – To koszmar, który mnie od dłuższego czasu prześladuje – podkreśla profesor.

VdG życiowym doświadczeniem


Wielka przygoda z mniejszością zaczęła się u profesora od wyboru do rady strzeleckiej gminy. 8 stycznia 1994 r. został w tajnych wyborach w Strzelcach Opolskich wybrany na przewodniczącego Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych (VdG). Funkcję lidera wszystkich zrzeszonych Niemców w Polsce pełnił profesor do 5 lutego 2000 r. Doprowadził do powstania i upublicznienia słynnych postulatywnych dokumentów: 7-punktowego „Memorandum MN skierowanego do rządów niemieckiego i polskiego” oraz 10-punktowego „Zestawienia problemów dotyczących MN w Polsce”. Gerhard Bartodziej był przez kilka lat prezesem Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach. Przyznaje, iż nie udzielając się wcześniej specjalnie publicznie, przechodził w mniejszości „różne fazy pewnej naiwności”. Ucząc się zwykłego rozumowania ludzkiego, jednocześnie stykając się z realiami, z czasem nauczył się, iż nie wszystko da się zrealizować. – Udało mi się odejść z VdG bez nienawiści do kogokolwiek. Mam jak najlepsze relacje z Henrykiem Krollem. Gdybyśmy mieli dzisiejsze doświadczenie, z całą pewnością dziś działalibyśmy inaczej – zwierza się Gerhard Bartodziej.


Gerhard Bartodziej (69) studia wyższe ukończył w 1962 r. na Politechnice Śląskiej w Gliwicach z dyplomem magistra inżyniera elektryka. Od 1998 r. jest profesorem zwyczajnym Politechniki Opolskiej. Odbył staże naukowo-badawcze (m.in. w Niemczech i we Francji). Jest autorem ponad 100 publikacji, w tym książek: „Polityka energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne” (wspólnie z Michałem Tomaszewskim), „Aparaty i urządzenia elektryczne”, „Problemy rozległych awarii sieci elektroenergetycznych” oraz ponad 20 patentów Biegle posługuje się językami: niemieckim, francuskim, rosyjskim oraz angielskim technicznym. W latach 1991-1997 był senatorem RP (wspartym przez Mniejszość Niemiecką) i członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (1991-1998).

 

Engelbert Miś

 

Karolin łůnaczi

Mocka wům już ercejlowałach o mie, mojyj famili, mojyj orkiestrze. Ale nie padałach wům nigdy co, zwiůnzanygo ze ślůnskym mie tak richtig festy fascynuje. Sům to rozmajty postaciy nadprzirodzůny kery szło trefić, a kto wiy czy nie idzie jeszcze dzisiej trefić u nołs na ślunsku. Nołważniejszoł postać to je utopiec, we rozmajtych rejůnach nazywani tyż utopkym, topkym abo topielcym. Wyglůndoł jak chop, niy mioł jednyj nogi, yno końsky kopyto, a dycki w butach łajziůł. More...

Ereignisse Deutsche Minderheit

Brückenbauer aus Schlesien - Daniel Kaiser in Gespräch mit Alfons Nossol

http://www.wdr5.de/sendungen/tischgespraech/s/d/11.08.2010-20.05.html

 

Der 4. Juni 1989 ist für Alfons Nossol ein Schlüsseldatum. Die deutsche Minderheit in Polen durfte zum ersten Mal nach dem Krieg einen deutschsprachigen Gottesdienst feiern. Das Kirchenlied ‚Großer Gott, wir loben Dich‘ brachte die Wende, erinnert sich der 77jährige, der mehr als drei Jahrzehnte Bischof von Opole (Oppeln) war. „Bei der ersten Strophe haben alle so laut gesungen, dass die Flügel der Engelfiguren wackelten.“ Bei der zweiten Strophe hätten schon einige geweint. „Aber bei der dritten Strophe schluchzte die ganze Kirche.“ Nossol geißelte die Vertreibung der Deutschen stets als Unrecht. In diesem Jahr erhielt er in Hamburg den Deutschen Nationalpreis für seinen Einsatz für die Versöhnung. Im Tischgespräch mit Daniel Kaiser erzählt Alfons Nossol vom Kampf gegen den Kommunismus, von der schwierigen Aussöhnung nach dem Krieg und wie er schon als 12jähriger einmal Seelsorger sein musste.

 

Aufnahme der Sendung

Schlesien Journal


TVP Opole
Mittwoch / środy 19:00
Wiederhilung / powtórki: Sonntag / niedziele 22:05


TVP Katowice
Dienstag / wtorki 8:45

 

TVS
Montag / poniedziałki 17:30

 

Schlesien Aktuell
Radio Opole
Montag - Freitag / od pon. do pt. 20:45

Kaffeeklatsch
Radio Park
Sonntag / niedziele 18:00


stat4u