Damian Dudek

Z Damianem Dudkiem o jego korzeniach i tożsamości oraz korzyściach, jakie w dzisiejszej Polsce daje znajomość języka niemieckiego, rozmawiał Łukasz Biły.

 

Skąd w Panu świadomość bycia Niemcem w Polsce?

 

Przyszedłem na świat w rodzinie z korzeniami niemieckimi, co na Górnym Śląsku jest częstym przypadkiem. Duża część mojej rodziny od zawsze mieszkała w Niemczech, dlatego już jako dziecko często przebywałem w tym kraju. To wszystko spowodowało, że od dawna utożsamiam się z Niemcami jako krajem moich przodków i mojej historii. Elementem mojej tożsamości kulturowej jest również znajomość języka niemieckiego. Język ten to język, który znam już od dziecka i którego nauka sprawiała mi ogromną przyjemność.

 

Do swojej tożsamości podchodzi Pan wyjątkowo otwarcie, co w dzisiejszych czasach nie zawsze jest oczywiste. Skąd taka pewność w byciu odmiennym od społeczności większościowej?

 

Bycie osobą pochodzenia niemieckiego w Polsce jest dla mnie rzeczą zupełnie naturalną. Jest elementem mojej tożsamości. Wszyscy moi znajomi wiedzą o tym, nie widzą w tym żadnego problemu. Mieszkam od wielu lat w Warszawie, a więc w środowisku stosunkowo tolerancyjnym i różnorodnym.

 

Jak wyglądała Pana współpraca z organizacjami mniejszości niemieckiej? W jaki sposób nawiązał Pan kontakt z jej strukturami?

 

Moja działalność w strukturach mniejszości niemieckiej rozpoczęła się od udziału w projekcie Kuźnia Młodych Liderów, który organizowany jest przez Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej. Wtedy poznałem wiele interesujących osób i chętnie wstąpiłem do Związku Młodzieży Mniejszości Niemieckiej, w ramach którego mogliśmy organizować wiele ciekawych projektów społecznych i kulturalnych, adresowanych do dzieci i młodzieży, np. Wielkie Ślizganie czy Konferencje Młodzieżowe.

 

Czy działalność w strukturach mniejszości niemieckiej pomogła Panu kiedyś w życiu prywatnym lub w karierze?

 

Można powiedzieć, że było tak zarówno w sensie prywatnym, jak i zawodowym. W odniesieniu do tego pierwszego działalność w mniejszości niemieckiej pozwoliła mi nawiązać rożne kontakty, z których wiele przetrwało próbę czasu i część z nich przerodziła się w przyjaźnie. Co do tej drugiej sfery, to dzięki mniejszości mogłem również odbyć staż w Bundestagu, a doświadczenie tam zdobyte pomogło mi w znalezieniu pierwszej pracy po powrocie do Polski. To, co przeżyłem, i cała moja działalność z pewnością w jakiś sposób miała więc wpływ na to, jak potoczyło się moje życie.

 

Prowadzi Pan w Warszawie agencję rekrutująca osoby ze znajomością języków obcych. Obecnie widać duże zapotrzebowanie na pracowników z językiem niemieckim. Jak wielkim atutem według Pana jest dziś na polskim rynku pracy ten język?

 

Na podstawie moich wieloletnich obserwacji zauważam, że język niemiecki jest najbardziej pożądanym przez pracodawców językiem obcym, oprócz angielskiego oczywiście, który jednak jest już uznawany za standard w ramach procesu rekrutacji. Tę tezę potwierdzają również analizy ekspertów. To racja, że obecnie bardzo wiele jest w branżowych portalach internetowych ofert pracy dla osób władających właśnie językiem niemieckim. Moim zdaniem tego typu osoby są obecnie najbardziej rozchwytywane przez pracodawców, a znajomość niemieckiego jest sporą przewagą w ramach poszukiwania odpowiedniego dla siebie stanowiska.

 

Z racji swojego stałego zamieszkania w Warszawie rozwój struktur mniejszości niemieckiej obserwuje Pan już raczej z daleka. Czego Pana zdaniem potrzebuje mniejszość niemiecka, by być dziś atrakcyjna dla młodzieży?

 

Uważam, że każde nowe pokolenie jest jednak inne od poprzedniego, ma różne oczekiwania i spojrzenie na świat. Trzeba podążać za najnowszymi trendami, aby być atrakcyjnym dla młodzieży. Na przykład organizowanie różnego rodzaju eventów czy imprez kulturalnych powinno być dla nich magnesem. Uważam również, że nauka języka niemieckiego i odpowiednie zachęcanie do tego młodzieży powinno być w dalszym ciągu jednym z podstawowych celów struktur mniejszości. Młodzież powinna umieć bardzo dobrze posługiwać się językiem niemieckim. W przeszłości bywało z tym różnie. To znaczy każdy przedstawiciel mniejszości posługuje się nim w miarę komunikatywnie, ale niewiele deklaruje biegłą znajomość niemieckiego. To można i trzeba zmienić, chociażby pod kątem tego, jak wiele możliwości otwiera ona na rynku pracy.

 

Mimo że – jak Pan wspomniał – język niemiecki jest dziś ogromnym atutem na rynku pracy, to jednak sama jego znajomość nie wystarczy. W jakiej branży dziś osoby z językiem niemieckim mogą zrobić karierę? Jakie umiejętności poza językowymi powinny one rozwijać?

 

Osoby władające językiem niemieckim znajdują dziś pracę przede wszystkim w szeroko rozumianej obsłudze klienta, w tak zwanych centrach usług wspólnych wielkich międzynarodowych korporacji. Takie firmy otwierają ostatnio swoje lokalizacje również w mniejszych ośrodkach, na przykład w Opolu, ponieważ w Warszawie, Wrocławiu czy Krakowie nie potrafią już znaleźć odpowiedniej liczby pracowników. Moim zdaniem ten trend będzie trwał jeszcze przez co najmniej kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt lat. Analizując wymagania pracodawców, warto dziś posługiwać się językiem niemieckim w stopniu co najmniej dobrym oraz jednocześnie komunikatywnie językiem angielskim. Jeśli te dwa języki idą w parze, to taki pracownik ma już naprawdę spore szanse. Natomiast co do konkretnych umiejętności, to mile widziane są osoby z wykształceniem ekonomicznym, informatycznym lub po kierunkach technicznych. Należy jednak bardzo mocno podkreślić, że znajomość języków obcych oraz sprawne posługiwanie się komputerem są w dzisiejszych czasach najważniejsze.

 

***

Gespräch mit Damian Dudek über seine Wurzeln und Identität sowie über Vorteile aus Deutschkenntnissen im heutigen Polen.

 

Woher rührt in Ihnen das Bewusstsein, ein Deutscher in Polen zu sein?

 

Ich bin in einer Familie mit deutschen Wurzeln auf die Welt gekommen, was in Oberschlesien nun mal ein häufiger Fall ist. Ein Großteil meiner Verwandten lebte schon immer in Deutschland, deshalb besuchte in das Land schon als Kind häufig. Dies alles hat dazu geführt, dass ich mich schon lange mit Deutschland als dem Land meiner Vorfahren und meiner Geschichte identifiziere. Auch meine Kenntnis der deutschen Sprache gehört zu meiner kulturellen Identität. Ich spreche Deutsch bereits seit meiner Kindheit und es hat mir immer großen Spaß gemacht, es zu lernen.

 

Sie gehen mit Ihrer Identität außerordentlich offen um, was heutzutage nicht immer selbstverständlich ist. Woher kommt diese Selbstsicherheit darin, anders als die Mehrheitsgesellschaft zu sein?

 

Ein Deutschstämmiger in Polen zu sein, ist für mich etwas ganz Natürliches. Es gehört eben zu meiner Identität. Alle meinen Bekannten wissen es und sie sehen darin kein Problem. Ich lebe seit vielen Jahren in Warschau, also in einem relativ toleranten und vielfältigen Umfeld.

 

Wie gestaltet sich Ihre Zusammenarbeit mit Organisationen der deutschen Minderheit? Wie sind Sie mit deren Strukturen in Berührung gekommen?

 

Meine Aktivität innerhalb der Deutschen Minderheit begann mit der Projekt Nachwuchsschmiede des Hauses der Deutsch-Polnischen Zusammenarbeit. Ich lernte damals viele interessante Menschen kennen und trat daraufhin gern dem Bund der Jugend der Deutschen Minderheit bei. In diesem Rahmen konnten wir viele interessante soziale und kulturelle Projekte für Kinder und Jugendliche organisieren, so z.B. das Große Schlittern oder Jugendkonferenzen.

 

Hat Ihre Tätigkeit in der Deutschen Minderheit Ihnen irgendwann im privaten Leben oder im Beruf geholfen?

 

Man kann sagen, dass dies sowohl privat, als auch beruflich so war. Privat konnte ich dabei verschiedene Kontakte anknüpfen, von denen viele sich bewährt haben und einige auch zu Freundschaften geworden sind. Und beruflich konnte er dank der Deutschen Minderheit auch ein Praktikum im Bundestag absolvieren. Die Erfahrungen, die ich dort erwarb, haben mir nach meiner Rückkehr nach Polen dann geholfen, meinen ersten Job zu finden. Was ich erlebt habe und meine gesamte Tätigkeit haben also zweifellos den Gang meines Lebens beeinflusst.

 

Sie leiten in Warschau eine Agentur, die Menschen mit Fremdsprachenkenntnissen vermittelt. Zurzeit ist ein großer Bedarf an Arbeitnehmern mit Deutschkenntnis zu sehen. Wie stark ist auf dem polnischen Arbeitsmarkt heute die Trumpfkarte Deutsch?

 

Ich habe anhand meiner jahrelangen Erfahrungen festgestellt, dass die deutsche Sprache bei Arbeitgebern die begehrteste Fremdsprache ist, neben Englisch natürlich, das aber inzwischen als Standard bei einem Einstellungsverfahren gilt. Die haben auch Expertenanalysen bestätigt. Es stimmt, dass es derzeit auf Branchenportalen im Internet sehr viele Stellenangebote gerade für Deutschsprechende gibt. Diese sind jetzt offenbar ganz besonders bei Arbeitgebern begehrt und Deutschkenntnisse bieten einen erheblichen Vorsprung bei der Suche nach einer passenden Stelle.

 

Da Sie Ihren festen Wohnsitz in Warschau haben, können Sie die aktuelle Entwicklung innerhalb der Strukturen der Deutschen Minderheit mittlerweile eher nur aus der Ferne betrachten. Was braucht Ihrer Ansicht nach die Deutsche Minderheit, um heute attraktiv auch für Jugendliche zu sein?

 

Ich denke, jede neue Generation ist doch anders als die vorherige, hat unterschiedliche Erwartungen und eine andere Weltanschauung. Um attraktiv für Jugendliche zu sein, muss man eben den neuesten Trends folgen. So sind allerlei Events und Kulturveranstaltungen für sie normalerweise ein Magnet. Auch der Deutschunterricht mit entsprechenden Anregungen an Jugendliche sollte meines Erachtens ein Hauptziel für die deutsche Minderheit bleiben. Die Jugend müsste sehr gute Deutschkenntnisse vermittelt bekommen. In der Vergangenheit war es darum sehr unterschiedlich bestellt. Heute verfügt jeder Vertreter der Minderheit über  einigermaßen kommunikative Deutschkenntnisse, aber nur wenige behaupten von sich, fließend Deutsch zu können. Das kann man, muss man ändern, nicht zuletzt mit Blick auf die vielen Möglichkeiten auf dem Arbeitsmarkt.

 

Obgleich, wie Sie erwähnt haben, die deutsche Sprache heute ein sehr starker Trumpf auf dem Arbeitsmarkt ist, reichen Deutschkenntnisse allein dennoch nicht aus. In welchen Branchen können Deutsch sprechende Menschen heute Karriere machen? Welche Fähigkeiten neben den sprachlichen müssten sie entwickeln?

 

Menschen mit Deutschkenntnissen finden heutzutage Anstellung vor allem im weit verstandenen Kundendienst, in sog. gemeinsamen Dienstleistungszentren von internationalen Großunternehmen. Solche Firmen lassen sich zuletzt auch an kleineren Standorten wie z.B. in Oppeln nieder, weil sie in Warschau, Breslau oder Krakau nicht mehr genügend Arbeitskräfte finden. Dieser Trend dürfte, denke ich, noch mindestens gut zehn Jahre anhalten, wenn nicht jahrzehntelang. Bei den Anforderungsprofilen vieler Arbeitgeber fällt auf: Es lohnt sich heutzutage, mindestens gut Deutsch zu können und sich dabei auch im Englischen verständigen zu können. Wenn diese beiden Sprachen Hand in Hand gehen, hat ein solcher Arbeitnehmer dann wirklich erhebliche Chancen. Was nun konkrete Fähigkeiten angeht, so werden insbesondere Menschen mit einem Abschluss in Wirtschaft, IT oder einer technischen Fachrichtung gern gesehen. Dabei sind jedoch, so sei ganz stark betont, Fremdsprachen- und PC-Kenntnisse entscheidend.

 

Das Gespräch führte Łukasz Biły.