Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Tuesday, December 7, 2021

Keine Kompensation, sondern Anerkennung / Nie rekompensata, lecz uznanie

 

 

Im November 2015 hat der Deutsche Bundestag beschlossen, das persönliche Schicksal derjenigen Deutschen, die als Zivilisten aufgrund ihrer deutschen Staats- oder Volkszugehörigkeit während oder nach dem Zweiten Weltkrieg für eine ausländische Macht Zwangsarbeit leisten mussten, mit einer einmaligen, symbolischen Anerkennungsleistung in Höhe von 2.500 Euro zu würdigen. Mitte September 2020 wurden die letzten Bescheide an ein betroffenes Ehepaar ausgehändigt.

 

Mit einer symbolischen Aushändigung der zwei letzen Bescheide endet der Prozess der Entschädigungsauszahlungen an ehemalige zivile deutsche Zwangsarbeiter
Foto: BMI

 

 

 

Polska wersja poniżej

 

“Das Zwangsarbeiterschicksal von Deutschen war ein besonderes Opfer, das über die allgemein erlittenen Folgen des Krieges deutlich hinausgeht. Die ehemaligen deutschen Zwangsarbeiterinnen und Zwangsarbeiter haben einen Anspruch darauf, dass wir die Erinnerung an ihr furchtbares Leid wachhalten“, sagte Stephan Mayer (CSU), Parlamentarischer Staatssekretär im Bundesinnenministerium, bei der symbolischen Übergabe der letzten Entschädigungsbescheide.
Die Auszahlung der sog. Anerkennungsleistung erfolgte anhand einer Richtlinie, die im Bundesministerium des Innern in Kooperation mit Vertriebenenverbänden und Fachhistorikern entworfen wurde und nach Zustimmung durch den Haushaltsausschuss des Deutschen Bundestages zum 1. August 2016 in Kraft trat. Anträge konnten bis zum 31.12.2017 gestellt werden.

 

 

Mammutaufgabe

Insgesamt sind 46.851 Anträge eingegangen, die vom Bundesverwaltungsamt (BVA) innerhalb von etwa vier Jahren bearbeitet wurden. Besondere Eile bei der Antragsbearbeitung war auf Grund des hohen Alters der Antragsteller geboten: Etwa 90 % von ihnen waren 80 Jahre und älter. In Polen hat u.a. die Wohltätigkeitsgesellschaft der Deutschen den Opfern und ihren Nachfahren bei der Antragsstellung geholfen. „Es haben sich einige Menschen bei uns gemeldet und ich kann bestätigen, dass damals Eile geboten war, denn in einigen Fällen kamen zu uns nicht mehr die Opfer der Zwangsarbeit selbst, die mittlerweile gestorben sind, sondern deren Nachkommen“, sagt die Büroleiterin der Wohltätigkeitsgesellschaft, Agata Baron.

Insgesamt wurden 83 % der Anträge positiv beschieden. Die meisten Ablehnungen mussten wegen Überschreiten der zweijährigen Antragsfrist ausgesprochen werden. Die Mehrzahl der Antragssteller lebt im heutigen Bundesgebiet. Wenn man allerdings auf die Herkunftsgebiete der Opfer schaut, stammen sie zumeist aus der ehemaligen Sowjetunion, an zweiter Stelle steht Rumänien, gefolgt von den ehemaligen deutschen Ostgebieten, zu denen auch Teile Polens gehören. Es wurden insgesamt Anerkennungsleistungen in Höhe von ca. 97 Mio. EUR gewährt.

 

 

Archiv

Der heutige Beauftragte der Bundesregierung für Aussiedlerfragen und nationale Minderheiten, Prof. Dr. Bernd Fabritius, hat bereits als Präsident des Bundes der Vertriebenen und dann als Bundestagsabgeordneter die Zwangsarbeiterentschädigung politisch mit initiiert. “Die Entschädigung für zivile Zwangsarbeiter war niemals als Kompensation des schweren Schicksals als ziviler Zwangsarbeiter gedacht. Die Kompensation eines solchen Biografiebruchs wäre gar nicht möglich gewesen. Vielmehr sollte sie eine Anerkennung des Sonderopfers durch die Bundesrepublik Deutschland und so ein Beitrag zur Versöhnung der Betroffenen mit dem eigenen Schicksal bewirken. Vielen war diese Anerkennung wichtiger als der bescheidene Betrag der Anerkennungsleistung. Die unerwartet hohe Zahl der Antragsstellungen und bewilligten Anträge belegen, dass zivile Zwangsarbeit leider ein verbreitetes Phänomen war und es dieser Anerkennungsleistung bedurfte. Dadurch wurde dieser Opferkreis auch in den Blickpunkt unserer Gesellschaft gerückt“, sagt Bernd Fabritius und dankt vor allem den Opfern, die ihre Tragödie noch einmal ins Gedächtnis gerufen haben. „Sie haben teilweise nach Jahrzehnten erstmals über das sprechen können, was sie allein aufgrund ihrer ethnischen Zugehörigkeit erleben mussten. Auch in meiner Familie gab es solche Fälle und mir ist bewusst, wie bleischwer sich solche Erfahrungen auf das weitere Leben legen können. Für die unermessliche Geduld aller Betroffenen möchte ich diesen im Namen der Bundesregierung meinen tief empfundenen Dank aussprechen“, unterstreicht Fabritius.

Die während der Antragstellung zusammengekommenen Dokumente, darunter Briefe, Urkunden und Bilder, sollen in Zukunft für wissenschaftliche Forschung zugänglich gemacht werden – als mahnendes Zeugnis für das Unrecht der Zwangsarbeit.

 

 

 

 


 

 

W listopadzie 2015 roku niemiecki Bundestag postanowił uhonorować osobisty los Niemców, którzy jako osoby cywilne musieli w czasie II wojny światowej lub po jej zakończeniu wykonywać pracę przymusową dla obcego państwa z powodu swojej niemieckiej narodowości lub pochodzenia etnicznego, poprzez wypłacenie jednorazowego, symbolicznego świadczenia uznaniowego w wysokości 2500 euro. W połowie września 2020 roku ostatnie decyzje o przyznaniu świadczenia zostały wręczone dwojgu małżonkom, których sprawa dotyczy.

 

 

– Los niemieckich robotników przymusowych był szczególną ofiarą, która wykracza daleko poza powszechnie doświadczane następstwa wojny. Byli niemieccy robotnicy przymusowi mają prawo do tego, byśmy zachowali pamięć o ich strasznych cierpieniach – powiedział Stephan Mayer (CSU), parlamentarny sekretarz stanu w Federalnym Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, podczas symbolicznego przekazania ostatnich decyzji o przyznaniu odszkodowań.
Wypłacenie tzw. świadczenia uznaniowego miało miejsce w oparciu o dyrektywę opracowaną przez Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych we współpracy z organizacjami Związku Wypędzonych i historykami zajmującymi się tym zagadnieniem, która weszła w życie 1 sierpnia 2016 roku po zatwierdzeniu jej przez Komisję Budżetową niemieckiego Bundestagu. Wnioski można było składać do 31 grudnia 2017 roku.

 

 

Mamucie zadanie

Wpłynęło ogółem 46 851 wniosków, które zostały rozpatrzone przez Federalny Urząd Administracji (BVA) w ciągu około czterech lat. Wnioski należało rozpatrzyć w trybie bardzo pilnym ze względu na zaawansowany wiek wnioskodawców, około 90% z nich miało bowiem 80 lat i więcej. W Polsce ofiarom i ich potomkom przy składaniu wniosków pomagało m.in. Towarzystwo Dobroczynne Niemców. – Skontaktowało się z nami wiele osób i mogę potwierdzić, że w tamtym czasie istniała potrzeba pilnego działania, gdyż w niektórych przypadkach nie były to już same ofiary pracy przymusowej, które od tego czasu zmarły, ale ich najbliżsi – mówi Agata Baron, dyrektor biura TDN.

Ogółem 83% wniosków zostało rozpatrzonych pozytywnie. Większość odrzuconych wniosków musiała zostać odrzucona z powodu przekroczenia dwuletniego terminu ich składania. Większość wnioskodawców mieszka na terenie dzisiejszych Niemiec, ale jeśli przyjrzeć się obszarom pochodzenia ofiar, to przeważnie pochodzą oni z byłego Związku Radzieckiego, na drugim miejscu jest Rumunia, a kolejne miejsce zajmują byłe wschodnie tereny Niemiec, do których zalicza się część Polski. Łącznie w ramach świadczeń uznaniowych przyznano około 97 mln euro.

 

 

Archiwum

Prof. dr Bernd Fabritius, obecnie komisarz rządu federalnego ds. przesiedleńców i mniejszości narodowych, już jako przewodniczący Związku Wypędzonych, a następnie poseł do Bundestagu był jednym z politycznych inicjatorów przyznania odszkodowań robotnikom przymusowym. – Odszkodowanie dla cywilnych robotników przymusowych nigdy nie miało być rekompensatą za ich ciężki los. Rekompensata za taką przerwę w życiorysie nie byłaby w ogóle możliwa. Miała ona raczej na celu doprowadzenie do uznania przez Republikę Federalną Niemiec tej szczególnej ofiary i tym samym przyczynienie się do pojednania ofiar z ich własnym losem. Dla wielu osób uznanie to było ważniejsze niż skromna kwota świadczenia uznaniowego. Niespodziewanie duża liczba złożonych i zatwierdzonych wniosków dowodzi, że cywilna praca przymusowa była niestety zjawiskiem powszechnym, w związku z czym istniała potrzeba przyznania takiego świadczenia, co również sprawiło, że ta grupa ofiar znalazła się w centrum zainteresowania naszego społeczeństwa – mówił Bernd Fabritius, dziękując przede wszystkim ofiarom, które jeszcze raz przywołały w pamięci swoją tragedię. – Niektórzy z tych ludzi mogli po raz pierwszy od dziesięcioleci mówić o tym, czego musieli doświadczyć wyłącznie ze względu na swoje pochodzenie etniczne. W mojej rodzinie też były takie przypadki i zdaję sobie sprawę, jak bardzo takie doświadczenia mogą zaciążyć na dalszym życiu. W imieniu rządu federalnego chciałbym wyrazić moje serdeczne podziękowania wszystkim zainteresowanym za ich ogromną cierpliwość – podkreśla Fabritius.
Dokumentacja zebrana w trakcie składania wniosków, w tym listy, dokumenty i zdjęcia, ma być w przyszłości udostępniona do badań naukowych jako świadectwo przypominające o krzywdzie pracy przymusowej.

 

 

BMI/ru

Show More