Członkowie Bundestagu z przedstawicielami Pro Liberis Silesiae.

W ubiegłym tygodniu do Polski przybyli członkowie podkomisji Bundestagu ds. zagranicznej polityki kulturalno-oświatowej, aby zasięgnąć informacji na temat perspektyw współpracy bilateralnej w kontekście zmiany rządu w Polsce w roku 2015 oraz nadania nowego kierunku polityce kulturalnej kraju. W trakcie wizyty spotkali się też z przedstawicielami mniejszości niemieckiej.

 

Program wizyty posłów Bundestagu: dra Bernda Fabritiusa (CSU), dra Christopha Bergnera (CDU) oraz Azize Tank (Lewica) obejmował rozmowy w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Opolu i Wrocławiu, gdzie nie tylko spotkali się z przedstawicielami organizacji realizującymi zadania mediatorów kultury, samorządowcami, parlamentarzystami oraz reprezentantami rządu, lecz także mieli okazję bliżej zapoznać się z niektórymi projektami historyczno-kulturowymi. – Mieliśmy możliwość zwiedzenia nowego Muzeum II Wojny Światowej przed jego oficjalnym otwarciem, a mnie osobiście bardzo zachwyciły założenia, które są w nim realizowane, a które cechują się godnym uwagi krytycyzmem. Przykładem jest choćby znany nam wszystkim dzwon z okrętu MS Wilhelm Gustloff, który został wystawiony na bardzo eksponowanym miejscu. Jest też mowa o powojennej deportacji Niemców z Polski, do której opisania użyto tych właśnie słów – podkreśla dr Bernd Fabritius.

 

Z kolei jego chadecki kolega dr Christoph Bergner z entuzjazmem wyraził się o Centrum Solidarności w Gdańsku, mówiąc: – Będąc tam, byłem chwilami naprawdę wzruszony do łez, wspominając okres przełomu i przemian, a jako były mieszkaniec NRD powiem, że stanowimy wspólnotę losu, która jako taka wspólnie zdąża ku przyszłości.

 

Kultura i społeczeństwo

 

Jednak niemieckim parlamentarzystom nie chodziło tylko o zwiedzenie poszczególnych miejsc czy zapoznanie się z projektami, lecz generalnie o odwiedzenie Polski po zmianie rządu i konkretne przyjrzenie się wspólnej działalności kulturalnej. – Odniosłem wrażenie, że wymiana kulturalna, naukowa i społeczna funkcjonuje bardzo dobrze. Słysząc jednak, że ma nastąpić reorientacja, której priorytetem ma być patriotyzm, oraz że ma dominować określona ideologia, to ja osobiście zaczynam się martwić, gdyż w moim pojęciu ważna jest możliwie szeroko pojęta działalność kulturalna – mówi dr Bernd Fabritius, po czym jednak, odnosząc się do całości polskiego społeczeństwa, dodaje: – Mam wrażenie, że społeczeństwo jest bardzo stabilne i bardzo dorosłe oraz że założenia proeuropejskie są dość wytrzymałe i przetrwają.

 

Mniejszość niemiecka

 

Oprócz perspektyw rozwoju stosunków polsko-niemieckich ważną rolę w trakcie wizyty niemieckich posłów odgrywała jednak również mniejszość niemiecka w Polsce. Po pierwsze, parlamentarzyści mieli okazję upewnić się co do oferty edukacyjnej w regionie opolskim, w której najważniejszą rolę odgrywają szkoły stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae. – Cieszę się, że mogliśmy się tu zapoznać z aktualnymi wyzwaniami związanymi z reformą systemu edukacji, których w żadnym razie nie należy lekceważyć, i jestem naprawdę rad, że mamy wśród nas także przedstawicielkę opozycji, dzięki czemu będziemy mogli przedyskutować te zagadnienia w gronie członków komisji na gruncie ponadpartyjnym – stwierdził dr Christoph Bergner.

 

Dyskusję na temat edukacji kontynuowano w trakcie późniejszego spotkania z przedstawicielami organizacji Niemców w Polsce, przy czym, jak podkreśla Bernard Gaida, przewodniczący Związku Stowarzyszeń Niemieckich, chodziło przede wszystkim o szybką pomoc dla dwujęzycznych szkół stowarzyszeniowych w Opolu, Raszowej, Gosławicach oraz Koźlu-Rogach, które muszą przygotować się do przejścia na nowy tryb nauczania w systemie ośmioklasowych szkół podstawowych.

 

Ponadto dyskutowano o dokonanym już rozszerzeniu granic miasta Opola. W tym kontekście dr Bernd Fabritius, który reprezentuje Niemcy także w Radzie Europy, zwrócił szczególną uwagę na postulat przestrzegania praw mniejszości: – Kiedy dowiaduję się, że być może również z racji ekonomicznie niezbędnej reformy terytorialnej bardzo cierpią prawa mniejszości, zadaję sobie pytanie, czy nie należało poszukać kompromisowego rozwiązania, które uwzględniłoby potrzeby zainteresowanych stron. Z mojego punktu widzenia niekoniecznie jest tak, że prawa mniejszości cierpią, gdy dochodzi do łączenia terytoriów z przyczyn ekonomicznych czy innych – uważa dr Fabritius, który zapewnił przedstawicieli mniejszości, że w łonie Rady Europy problem ten bynajmniej nie jest pomijany. Przewodniczący opolskiego TSKN Rafał Bartek wyraził zadowolenie, słysząc te informacje, tym bardziej że najpóźniej od chwili wydania przez Trybunał Konstytucyjny negatywnego wyroku dla wszystkich, których dotknęło rozszerzenie granic Opola, możliwości rozwiązania problemu w obrębie Polski wydają się wyczerpane.

 

Rudolf Urban

 

***

 

Nach dem Regierungswechsel in Polen im Jahr 2015 und der kulturpolitischen Neuausrichtung des Landes reisten vergangene Woche die Mitglieder des Unterausschusses Auswärtige Kultur- und Bildungspolitik des Bundestages nach Polen, um sich über die Perspektiven der bilateralen Zusammenarbeit zu informieren. Dabei kamen sie auch mit Vertretern der Deutschen Minderheit zusammen.

 

Warschau, Danzig, Krakau, Oppeln und Breslau standen auf dem Programm der Bundestagsabgeordneten Bernd Fabritius (CSU), Christoph Bergner (CDU) und Azize Tank (Die Linke). In den einzelnen Städten kamen sie nicht nur mit den Kulturmittlerorganisationen, Kommunalpolitikern, Parlamentariern und Regierungsvertretern zusammen, sondern konnten auch einzelne kulturhistorische Projekte näher kennenlernen. „Wir haben die Möglichkeit gehabt, das neue Museum des Zweiten Weltkriegs vor der eigentlichen Eröffnung zu besuchen und ich selbst war sehr begeistert von dem Ansatz, der dort verfolgt wird und der durchaus auch kritisch ist. So ist zum Beispiel die Glocke der Wilhelm-Gustloff, die wir alle kennen, sehr exponiert ausgestellt, es wird auch von der Nachkriegsdeportation der Deutschen aus Polen mit dieser Wortwahl gesprochen“, unterstreicht Bernd Fabritius.

 

Sein Unionskollege Christoph Bergner dagegen zeigte sich vom Solidarność-Zentrum in Danzig begeistert: „Dort war ich gelegentlich wirklich zu Tränen gerührt in der Erinnerung an die Aufbruchs- und Veränderungszeit und als ehemaliger DDR-Bürger sage ich, dass wir eine Schicksalsgemeinschaft sind, die als solche gemeinsam in die Zukunft geht.“

 

Kultur und Gesellschaft

 

 

Doch es sollten nicht nur einzelne Orte und Projekte besichtigt werden, den Abgeordneten ging es darum, Polen nach dem Regierungswechsel zu besuchen und konkret auf die gemeinsame Kulturarbeit zu schauen. „Mein Eindruck ist, dass der kulturelle, wissenschaftliche und gesellschaftliche Austausch sehr gut funktioniert. Wenn man aber dann hört, dass eine Neuausrichtung stattfinden soll, in der der Schwerpunkt auf den Patriotismus gelegt wird und eine bestimmte Ideologie vorherrschen soll, dann mache ich mir persönlich Sorgen. Denn mir ist eine möglichst breit aufgestellte Kulturarbeit wichtig“, sagt Bernd Fabritius, fügt aber zur polnischen Gesellschaft als Ganzes hinzu: „Mein Eindruck ist, dass die Gesellschaft sehr stabil und sehr erwachsen ist und dass der proeuropäische Ansatz so einiges verträgt und überleben wird.“

 

Deutsche Minderheit

 

Neben der deutsch-polnischen Perspektive spielte allerdings bei dem Besuch der Abgeordneten auch die deutsche Minderheit in Polen eine wichtige Rolle. Zum einen konnten sich die Parlamentarier vom Bildungsangebot in der Oppelner Region überzeugen, bei dem die Schulen des Vereins Pro Liberis Silesiae eine Vorreiterrolle spielen. „Ich freue mich, dass wir uns hier mit den aktuellen Herausforderungen im Zusammenhang mit der Bildungsreform bekannt machen konnten. Diese sind keineswegs zu unterschätzen und ich bin wirklich froh, dass wir auch eine Vertreterin der Opposition bei uns haben, damit wir im Ausschuss gerade über diese Probleme fraktionsübergreifend diskutieren können“, sagt Christoph Bergner.

 

Das Thema Bildung wurde dann auch bei einem Treffen mit Vertretern der Organisationen der Deutschen in Polen weiter diskutiert, wobei es vorrangig, wie Bernard Gaida, Vorsitzender des Verbandes Deutscher Gesellschaften unterstreicht, um eine kurzfristige Hilfe für die zweisprachigen Vereinsschulen in Oppeln, Raschau, Goslawitz sowie Cosel-Rogau geht, die sich auf die neue achtklassige Grundschule einstellen müssen.

 

Zum anderen ging es aber auch um die bereits vollzogene Stadterweiterung Oppelns. Dabei spielen für Bernd Fabritius, der Deutschland auch im Europarat vertritt, vor allem die Minderheitenrechte eine besondere Rolle. „Wenn ich mitbekomme, dass vielleicht auch durch eine wirtschaftlich notwendige Gebietsreform Minderheitenrechte sehr leiden werden, stellt sich mir die Frage, ob man nicht einen Konsens hätte finden müssen oder können, der das eine und das andere verbindet. Aus meiner Sicht ist es nicht notwendigerweise so, dass Minderheitenrechte leiden, wenn man aus wirtschaftlichen oder anderen Gründen Gebiete zusammenschließt“, meint Fabritius und berichtete den Minderheitenvertretern, das im Europarat dieses Problem keineswegs außer Acht gelassen werde. Über diese Informationen zeigte sich der Vorsitzende der Oppelner SKGD Rafał Bartek zufrieden, zumal innerpolnische Wege spätestens nach dem für die Betroffenen negativen Urteil des Verfassungsgerichts zur Stadterweiterung ausgeschöpft scheinen.

 

Rudolf Urban