Ryszard Galla w Sejmie

Prezydencki projekt ustawy o Sądzie Najwyższym utrzymuje wcześniejsze rozwiązanie zaproponowane przez PiS, zgodnie z którym do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego może być powołana osoba, która posiada wyłącznie obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych. Nie może to być oczywiście osoba prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo.

 

Wprowadzenie takiej zmiany w projekcie ustawy o SN uderzy we wszystkich sędziów posiadających obok obywatelstwa polskiego również obywatelstwo innego państwa. Zmiany te rozciągną się też na sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne, nie mówiąc już o Sądzie Najwyższym. A to oznacza, że w Polsce kariera studenta prawa posiadającego np. obywatelstwo niemieckie może skończyć się maksymalnie na funkcji mecenasa!

 

Tylko jedno obywatelstwo – polskie

 

Należy podkreślić, że proponowane przez prezydenta zmiany są sprzeczne z art. 32 Konstytucji RP, który stanowi, iż „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne i nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”. A propozycje prezydenta RP są przejawem dyskryminacji ze względu na podwójne obywatelstwo danej osoby. Więcej, utrzymuje on również zapis, który zakłada, że w przypadku nabycia obywatelstwa obcego państwa stosunek służbowy sędziego SN wygasa, chyba że dany sędzia zrzekł się tego obywatelstwa w terminie 30 dni od dnia jego nabycia.

 

– Powagę sytuacji w tej sprawie pierwszy raz bardzo mocno odczułem w momencie, kiedy mieszkaniec woj. śląskiego, konkretnie Chorzowa, zwrócił się do mnie w trosce o przyszłość swojej córki, która zdaje na aplikację sędziowską ogólną. Podkreślił on, że wczytując się w projekt ustawy, czy też ustawę o SN, która została już przez Sejm i Senat przyjęta, ale na szczęście zawetowana przez prezydenta, istnieje duże niebezpieczeństwo wprowadzenia słowa wyłącznie – mówi poseł MN Ryszard Galla i dodaje: – Mówiąc krótko, oznacza to, że w Polsce sędzią może być tylko ktoś, kto posiada wyłącznie obywatelstwo polskie i oczywiście spełnia inne prawa, m.in. jest nie karany itd.

 

Poseł do prezydenta

 

Dostrzegając takie zagrożenie, na początku sierpnia br. poseł Ryszard Galla zwrócił się z pismem do głowy państwa, w którym napiętnował ten problem. Przypomniał jednocześnie, że dotąd można było mieć dwa obywatelstwo, ponieważ najważniejsze było to, aby dana osoba posiadała też obywatelstwo polskie. Niestety prezydent Andrzej Duda na list posła Ryszarda Galli nie odpowiedział. Na dodatek przy swoim projekcie ustawy posłużył się tym samym „chwytem”, co wcześniej rząd!

 

– Patrząc na propozycję pana prezydenta, widzimy, że wspomniany wyżej nieszczęsny zapis ponownie został wprowadzony. Co gorsza, z zapisów tych płynie jasny wniosek, że każdy sędzia – sądu rejonowego, okręgowego czy sądu naczelnego – będzie musiał mieć wyłącznie obywatelstwo polskie.

 

Jest to bardzo mocne ograniczenie, niezgodne z konstytucją i niezgodne też z ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych, wśród których mówi się, że obywatelami Polski są także osoby, które mają inne pochodzenie czy też obywatelstwo, nie tylko polskie.

 

Ludzie drugiego sortu

 

W związku z powyższym środowisko mniejszości w Polsce zdecydowanie ten fakt krytykuje, z posłem Ryszardem Galla na czele, który twierdzi: – Należy nieustannie przypominać rządzącym, że obywatelami Polski są także ci, którzy mają też inne obywatelstwo lub pochodzenie. Musimy to jasno i wyraźnie sygnalizować, aby w ten sposób prawa mniejszości szanować, respektować i nie ograniczać ich, bo reprezentanci mniejszości narodowych i etnicznych są normalnymi prawnymi obywatelami RP, a nie tzw. drugim sortem! Respektować należy je nie tylko w Sądzie Najwyższym czy KRS, ale też w sądach powszechnych. Prezydencki projekt ustawy boleśnie dyskryminuje wiele osób. Szczególnie młodych, którzy kończą studia prawnicze i chcieliby ubiegać się o bycie sędzią, jednak zatrzaskuje się przed nimi drzwi w drodze do marzeń i kariery lub zmusza w ten sposób do zrzeczenia się innego obywatelstwa oprócz polskiego.

 

W tym miejscu rodzi się pytanie, czy jest to celowe zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy i współgranie z obozem rządzącym, czy też zwykłe przeoczenie. Niestety intencja ta pojawiła się już na poziomie Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli rządu, a pan prezydent tylko kontynuuje to „dzieło” i na pewno miał i ma świadomość swojego projektu i dokąd on zmierza.

 

Pośle, co dalej?

 

Czy zatem istnieje jeszcze nadzieja, że projekt ten nie wejdzie w życie? Co w tej sytuacji w dalszej kolejności zamierza uczynić poseł MN?

 

– Jest to sprawa, której odpuścić nie mogę. Dlatego ponownie wystąpię do pana prezydenta, żeby zrewidował swoje stanowisko albo dookreślił, z jakiego powodu jest tak, a nie inaczej. Poza tym w procedurze sejmowej, która musi nastąpić, będę zabiegał o to, aby w pierwszym czytaniu na posiedzeniu plenarnym uhonorować zapisy konstytucji i ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych i będę działał w grupie posłów, która będzie składała wnioski o zmianę tych zapisów – zapowiada poseł Ryszard Galla.

 

A kiedy poznamy wynik tych działań? Wiemy, że opcji rządzącej i prezydentowi Andrzejowi Dudzie zależy na tym, aby temat ten został jak najszybciej załatwiony, stąd podejrzewamy, że jest to kwestia najbliższych tygodni, zdaniem posła Ryszarda Galli – maksymalnie do miesiąca. – Podsumowując ten temat, z przykrością muszę powiedzieć, że w tej sprawie zamieniono ministra Zbigniewa Ziobrę na prezydenta Andrzeja Dudę, który przypisał sobie uprawnienia ministra sprawiedliwości. Nie widzę tu także idei niezawisłości i niezależności sędziowskiej, lecz pójście w nurt decyzji polityków i przejścia z Ministerstwa Sprawiedliwości na Kancelarię Prezydenta, która będzie teraz decydowała o niektórych sprawach. Co za tym idzie, w ten sposób Andrzej Duda podkreśla swoją przynależność polityczną, więc będą to decyzje polityczne, a możliwość spolegliwości sędziów będzie niestety duża – kończy Ryszard Galla.

 

Krzysztof Świerc

 

***

 

Der Präsidentenentwurf des Gesetzes über den Obersten Gerichtshof erhält die früheren Lösungsvorschläge der PiS aufrecht. Demnach darf für ein Richteramt am Obersten Gerichtshof nur berufen werden, wer ausschließlich die polnische Staatsangehörigkeit hat und das volle Ausmaß an bürgerlichen und öffentlichen Rechten genießt. Selbstverständlich darf es auch nicht jemand sein, der wegen einer vorsätzlichen Straftat rechtskräftig verurteilt wurde.

 

Sollte die Gesetzesänderung eingeführt werden, wird damit jeder Richter betroffen sein, der neben der polnischen Staatsbürgerschaft auch Staatsbürger eines anderen Staates ist. Die geplanten Änderungen gehen übrigens weit über den Obersten Gerichtshof hinaus und erstrecken sich auch auf Amts-, Bezirks- und Berufungsgerichte. Und das bedeutet: Ein Jurastudent in Polen, der z.B. auch die deutsche Staatsangehörigkeit hat, kann maximal Anwalt werden!

 

Nur eine Staatsangehörigkeit – die polnische

 

Allerdings stehen die vom Staatspräsidenten vorgeschlagenen Änderungen – so sei betont – im Widerspruch mit Art. 32 der polnischen Verfassung. Dieser besagt: „Alle sind vor dem Gesetz gleich. Alle haben das Recht, von der öffentlichen Gewalt gleich behandelt zu werden. Niemand darf aus welchem Grund auch immer im politischen, gesellschaftlichen oder wirtschaftlichen Leben diskriminiert werden.” Die Vorschläge des polnischen Staatspräsidenten sind somit ein Anzeichen von Diskriminierung aufgrund der doppelten Staatsbürgerschaft einer Person. Mehr noch, es wird auch die Bestimmung aufrechterhalten, wonach bei Erwerb der Staatsbürgerschaft eines Fremdstaates das Dienstverhältnis eines Richters am Obersten Gerichtshof erlöscht, es sei denn, dass der betreffende Richter auf diese Staatsbürgerschaft innerhalb von 30 Tagen nach Erwerb verzichtet hat. „Wie ernst die Lage in dieser Angelegenheit ist, bekam ich erstmals ganz deutlich zu spüren, als ein Mann aus der Woiwodschaft Schlesien, und zwar aus Königshütte, sich in Sorge um die Zukunft seiner Tochter, die sich um ein richterliches Referendariat bewerben will, an mich wandte, nachdem er den Gesetzentwurf bzw. das bereits vom Sejm und Senat angenommene Gesetz über den Obersten Gerichtshof studiert hatte. Zwar hat der Staatspräsident erfreulicherweise ein Veto dagegen eingelegt, doch es besteht trotzdem eine große Gefahr, dass das Wort ,ausschließlich’ durchgesetzt wird”, sagt der Abgeordnete der deutschen Minderheit Ryszard Galla. „Kurzum: Das bedeutet, dass in Polen nur jemand als Richter fungieren darf, der ausschließlich die polnische Staatsangehörigkeit hat und natürlich auch anderen Anforderungen genügt, also z.B. nicht vorbestraft ist.”

 

Abgeordneter wandte sich an den Präsidenten

 

Im Hinblick auf die Gefahr wandte sich der Abgeordnete Ryszard Galla Anfang August dieses Jahres an das Staatsoberhaupt mit einem Schreiben, in dem er das Problem anprangerte. Wie er dabei erinnerte, durfte man bislang zwei Staatsbürgerschaften haben, da es entscheidend war, dass die betreffende Person auch die polnische Staatsangehörigkeit besaß. Auf den Brief des Abgeordneten Galla gab Staatspräsident Duda leider keine Antwort. Obendrein bediente er sich bei seinem Gesetzentwurf desselben „Tricks” wie zuvor die Regierung! „Schaut man sich die Vorschläge des Herrn Staatspräsidenten an, so ist zu sehen, dass die besagte unglückselige Bestimmung nun erneut eingeführt wurde. Schlimmer noch, aus den Bestimmungen ergibt sich das klare Fazit, dass jeder Richter – ob an einem Amts-, Bezirksgericht oder am Obersten Gerichtshof –nunmehr ausschließlich polnischer Staatsbürger sein muss”. Diese gravierende Einschränkung widerspricht der Verfassung und auch dem Gesetz über nationale und ethnische Minderheiten. In beiden Dokumenten ist davon die Rede, dass Personen nichtpolnischer Herkunft, die eventuell auch eine nichtpolnische Staatsbürgerschaft haben, ebenfalls polnische Staatsbürger sind.

 

Menschen zweiter Sorte

 

Angesichts dessen üben die Minderheiten in Polen an diesem Umstand harsche Kritik, allen voran der Abgeordnete Ryszard Galla: „Man muss die Regierenden unablässig daran erinnern, dass auch diejenigen polnische Staatsbürger sind, die eine nichtpolnische Staatsbürgerschaft oder Herkunft haben. Wir müssen dies klar und deutlich artikulieren, um zu erreichen, dass die Minderheitenrechte gewahrt und respektiert und nicht eingeschränkt werden, denn Minderheitenangehörige sind ganz normale, rechtmäßige Staatsbürger Polens und nicht eine zweite Sorte Polen! Zu respektieren sind sie nicht nur am Obersten Gerichtshof oder im Nationalen Richterrat, sondern auch an ordentlichen Gerichten. Wenn das nicht geschieht, wird der Präsidentenentwurf viele Menschen schmerzhaft treffen. Ganz besonders junge Menschen, die vor dem Abschluss ihrer Jurastudiums stehen und sich künftig um ein Richteramt bewerben möchten. Vor ihnen wird nun aber die Tür zu einer Traumkarriere zugeknallt, oder aber man zwingt sie dazu, auf ihre nichtpolnische Staatsbürgerschaft zu verzichten.” Hier stellt sich auch die Frage: Handelt es sich dabei um eine absichtliche Maßnahme von Staatspräsident Andrzej Duda im Zusammenspiel mit der Regierung oder aber um ein gewöhnliches Versehen? Leider hat mittlerweile das Justizministerium und damit die Regierung diese Absicht erkennen lassen und der Herr Staatspräsident setzt dieses „Werk” nur fort, so dass ihm sicherlich bewusst ist, worauf sein Gesetzentwurf abzielt.

 

Wie geht es nun weiter Herr Abgeordneter?

 

Gibt es also noch Hoffnung, dass der Gesetzes-Entwurf nicht in Kraft treten wird? Und: Was will der Abgeordnete der Deutschen Minderheit nun als Nächstes tun? „Bei diesem Thema kann und darf ich nicht locker lassen. Deshalb will ich nun erneut den Herrn Staatspräsidenten ersuchen, seine Position zu ändern oder aber nachträglich anzugeben, weshalb er diese Position vertritt. Außerdem will ich mich im Sejm dafür einsetzen, dass bei der entsprechenden Plenarsitzung der ersten Lesung auch die Bestimmungen der Verfassung und des Minderheitengesetzes berücksichtigt werden. Dabei werde ich demnächst in einer Abgeordnetengruppe aktiv, die eine Änderung dieser Bestimmungen beantragen wird”. Und wann erfahren wir das Ergebnis dieser Schritte? Wie wir  wissen, ist es der Regierung und dem Staatspräsidenten Andrzej Duda sehr daran gelegen, das Thema so schnell wie möglich zu erledigen. Wir vermuten daher, dass es sich hierbei um eine Frage der kommenden Wochen handelt, nach Ansicht des Abgeordneten Ryszard Galla maximal eines Monats. „Zusammenfassend muss ich leider sagen, dass bei dieser Sache Minister Zbigniew Ziobro de facto durch Staatspräsident Andrzej Duda abgelöst wurde, der sich die Befugnisse des Justizministers angeeignet hat. Und ich sehe bei dieser Angelegenheit auch keine richterliche Unabhängigkeit und Eigenständigkeit, sondern ein Fahren im Kielwasser politischer Entscheidungen und eine Abtretung von Kompetenzen des Justizministers an die Präsidentenkanzlei, die nunmehr mehr diesbezügliche Entscheidungsbefugnis haben wird. Folglich hat Andrzej Duda damit seine politische Zugehörigkeit deutlich an den Tag gelegt. Die Entscheidungen werden nun also politisch verbrämt sein, wobei die Möglichkeit, dass die Richter sich bei dieser Sache nachgiebig zeigen werden, leider groß ist!”, so Ryszard Galla.

 

Krzysztof Świerc