Brzeska fontanna „Grupa Trytona”, której autorką jest niemiecka rzeźbiarka Eva von Löbbecke, trochę się nawędrowała w ostatnich latach po Brzegu. Ostatecznie z dziedzińca Zamku Piastów Śląskich fontanna ma trafić na skwer przed wojskowym klubem garnizonowym. Ten mieści się w willi Ernsta Alfreda Neugebauera, dawnego współwłaściciela cukierni w Brzegu.

 

Do tej pory fontanna znajdowała się na dziedzińcu Zamku Piastów Śląskich w Brzegu.
Foto: www.brzeg.pl

 

 

Nie wiadomo, co Eva Löbbecke powiedziałaby na to, że fontanna jej autorstwa ostatecznie będzie stała przed dawną willą Neugebauera, który w biznesie cukrowym był konkurentem rodziny jej męża, Franza von Löbbecke. Pierwotnie była ona oczywiście ozdobą ogrodu rodziny von Löbbecke. Dom tej rodziny mieści się przy ul. Chrobrego. Za gipsowy model fontanny z Trytonem Eva von Löbbecke otrzymała w 1895 roku nagrodę na wystawie śląskiego przemysłu i rzemiosła artystycznego. Jeszcze w tym samym roku rzeźbę wykonano z brązu w odlewni Noacka w Berlinie. Przez długie lata zdobiła posiadłość rodu von Löbbecke.

Eva von Löbbecke w wieku 17 lat wyszła za mąż za bogatego przedsiębiorcę Franza. Dzięki mężowi mogła sobie pozwolić na kontynuowanie studiów artystycznych u najwybitniejszych europejskich rzeźbiarzy. Brzeska willa małżonków pełna była wspaniałych dzieł sztuki. Można tu było zobaczyć m.in. obrazy „Medea” Ansema Feuerbacha i „Wiosenny wieczór” Arnolda Böcklina. Niektóre ze swoich dzieł von Löbbecke podarowali Śląskiemu Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Eva von Löbbecke była podobno zafascynowana kulturą i sztuką włoską. Stąd pewnie inspiracja do wykonania fontanny Trytona. Brzeski Tryton jest wzorowany na fragmencie fresku „Triumf Galatei” autorstwa Rafaela w Villi Farnesina w Rzymie.

W 2002 roku fontanna została poddana renowacji, miała trafić na brzeski rynek, na co jednak nie zgodzili się radni. Przez pewien czas znajdowała się na placu brzeskiego przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji, by ostatecznie w 2004 roku trafić na dziedziniec Zamku Piastów Śląskich, gdzie pozostała przez następne lata. Czy teren wojskowego klubu garnizonowego będzie jej ostatnim domem, nie wiadomo.

 

Anna Durecka