Po porażce 2-3 w minionej kolejce w Bielefeld z Arminią 1.FC Kaiserslautern – 4-krotny mistrz Niemiec i 10-krotny medalista Bundesligi – po raz pierwszy w swojej historii został zdegradowany do III ligi. Przy okazji zaś przegrał 3. mecz z rzędu i od 4 kolejek nie wygrał spotkania. Kaiserslautern płacze, choć długo nic nie wskazywało na to, by 1.FCK wyjechało ze wschodniej Westfalii na tarczy.

 

I stało się, kibice Fortuny Düsseldorf mogą świętować powrót swojej drużyny do Bundesligi.
Foto: www.stadiony.net

 

Do przerwy zupełnie dobrze sobie radziło i w 37. min po zagraniu Mwene Andresson wyprowadził gości na prowadzenie, a w 54. min po podaniu Osawe Andersson podwyższyl na 2-0. W tym momencie wydawało się, że „kaisersi” sprawią niespodziankę. Arminia jednak nie złożyła broni. Przystąpiła do zdecydowanego natarcia i w 61. min wywalczyła rzut karny za zagranie ręką w szesnastce 1.FCK przez defensora tego zespołu Kessela, który za to zagranie otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić plac gry. Jedenastkę na kontaktowego gola dla miejscowych zdobył Klos, co dodało miejscowym wiary w możliwość odwrócenia losów tego pojedynku. I tak się stało, odważnie nacierająca Arminia już w 70. min doprowadziła do remisu 2-2, kiedy to dośrodkowanie Weihraucha strzałem głową na bramkę zamienił Voglsammer, a w 3. min doliczonego czasu gry akcję Staudego na zwycięskiego gola zamienił Klos. Dzięki temu ekipa z miasta Dr. Oetkera do 5 przedłużyła serię bez porażki i wciąż ma nadzieje na wywalczenie 3. miejsca na mecie sezonu.

 

 

Awans w Dresden, nadzieja w Kiel

W przeciwieństwie do Kaiserslautern, łzy, ale szczęścia polały się w Düsseldorfie. Pupil tego miasta – Fortuna – po wygranej 2-1 w minionej serii w Dresden z Dynamem na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zapewniła sobie bezpośredni awans do niemieckiej ekstraklasy. Goście z Nadrenii gola na wagę zwycięstwa i awansu zdobyli w ostatnich sekundach spotkania, a jego autorem był Hennings. Wcześniej do siatki w tym meczu trafiali: Neuhaus w 9. min dla Düsseldorfu oraz Kone w 64. min dla Saksończyków, którzy po tej porażce wciąż nie mogą być pewni pozostania w 2. Bundeslidze, wygrywając tylko 1 z 6 ostatnich spotkań. Dodajmy, że team Freidhelma Funkela pokonał drezdeńczyków pierwszy raz od 6 pojedynków, dokładnie po raz pierwszy od 4.11.2011 r.

 

Prawie pewny gry w barażach o Bundesligę jest Holstein Kiel, który w 32. kolejce rozgromił na wyjeździe ubiegłorocznego pierwszoligowca FC Ingolstadt aż 5-1. Wynik tego meczu to efekt perfekcyjnych kontr gości i znakomitej skuteczności kilończyków, bo w całym meczu oddali tylko 7 strzałów na bramkę gospodarzy, z których aż 5 znalazło drogę do siatki, z czego 4 w 14 minut drugiej połowy! Do przerwy bowiem był remis 1-1, bo na gola Kinsombiego dla Kiel w 25. min „audiki” odpowiedziały golem Kittela na 120 sek. przed końcem pierwszej odsłony. Po zmianie stron nie było już wątpliwości, kto jest lepszy, a do bramki FCI kolejno trafiali: Ducksch (60. min), Levels (68.), Schindler (72.) i Drexler (74.). Przy odrobinie szczęścia team Markusa Anfanga ma jeszcze szanse na zajęcie drugiej lokaty na mecie tego sezonu, co oznaczałoby bezpośredni awans do Bundesligi bez konieczności gry w barażach.

 

Ważne wygrane 1.FCH i St. Pauli

Duży krok w kierunku pozostania na zapleczu Bundesligi kosztem SpVgg Greuther Fürth wykonał FC St. Pauli, który pokonał u siebie ekipę z Frankonii 3-0. O losach spotkania zadecydowała bardzo dobra hamburczyków w pierwszej odsłonie, w której zdobyli dwa gole – w 7. min Diamantakosa i w 39. min Fluma. Po zmianie stron aktywniejszym zespołem byli goście, ale miejscowi skutecznie się bronili i kąsali rywala kontrami. Po jednym z takich wypadów w 61. min Neudecker ustalił losy konfrontacji na 3-0 i pierwsza wygrana FC St. Pauli od 7 kolejek stała się faktem. Fürth z kolei do 4 przedłużyło serię bez zwycięstwa i sytuacja tego zespołu w ligowej tabeli jest nie do pozazdroszczenia.

 

Podobnie jak St. Pauli cenny komplet punktów w wyścigu o utrzymanie się w 2. Bundeslidze wywalczył 1.FC Heidenheim, który w derbach Badenii i Wirtembergii pokonał u siebie SV Sandhausen 2-0. Goście sprawiali lepsze wrażenie, częściej też uderzali na bramkę rywala, ale efektywność była zaletą 1.FCH, który po trafieniach Dovedana w 17. i Verhoeka w 37. min skasował bardzo potrzebny temu zespołowi komplet oczek, być może na wagę pozostania w 2. Bundeslidze.

 

Natomiast z marzeniami o grze w barażach o ekstraklasę pożegnał się prawdopodobnie Jahn Regensburg, ulegając zasłużenie w Duisburgu 1-4. Bramki dla „zeber” zdobyli Nauaber (52.), Iljutcenko (60.), Stoppelkamp (75.) i Engin (87.), a dla teamu z Bawarii trafił George (58.) i pierwsza porażka beniaminka tego sezonu po 3 nie przegranych pojedynkach stała się faktem. MSV z kolei po 6 meczach bez zwycięstwa (w tym 5 porażek) odniósł drugie zwycięstwo z rzędu.

 

 

Nadzieja w Darmstadt

Przygnębienie panuje też w Aue, bo tamtejsze Erzgebirge w 32. serii uległo w Bochum 1-2, ponosząc 3. porażkę z rzędu i jest bardzo blisko strefy spadkowej. Przyjezdni w tym meczu dobrze się prezentowali i na gola Krusego w 3. min dla VfL odpowiedzieli 13 min później wyrównującą bramką Koepkego. Być może takim rezultatem zakończyłby się ten mecz, gdyby nie czerwona kartka dla środkowego obrońcy Aue Kempego w 65. min. Od tego momentu zarysowała się bowiem przewaga Bochum, którą w 77. min miejscowi spuentowali zdobyciem zwycięskiej bramki autorstwa Krusego – i 9. z rzędu mecz bez porażki Bochum stał się faktem.

 

Nadzieje na uniknięcie degradacji do III ligi pojawiły się w Darmstadt, gdzie tamtejsze SV wygrało u siebie z 1.FC Union Berlin 3-1. O triumfie „liliowych” zadecydowała większa efektywność i skuteczność, bo to goście byli stroną atakującą, częściej uderzającą na bramkę. Grali jednak nieskutecznie i na gole zdobyte przez Hollanda w 12. oraz Plattego w 22. i 35. min odpowiedzieli jedynie honorową bramką Parensena w 87. min. Darmstadt pomimo wygranej pozostaje na przedostatnim miejscu w tabeli, które oznacza bezpośredni spadek do III ligi. Jednak tym zwycięstwem i przedłużeniem do 9 serii bez porażki poważnie zbliżyło się punktowo do bezpiecznych lokat i wszystko rozstrzygnie się w dwóch ostatnich kolejkach. A 1.FC Union? Do końca musi pilnować przewagi nad strefą spadkową lub barażową o utrzymanie się, a ta wcale nie jest duża.

 

 

 

Dokumentacja kolejki

Bochum – Aue 2-1 (1-1)

Bielefeld – K’lautern 3-2 (0-1)

Darmstadt – Berlin 3-1 (3-0)

Dresden – Düsseldorf 1-2 (0-1)

St. Pauli – Fürth 3-0 (2-0)

Ingolstadt – Kiel 1-5 (1-1)

Heidenheim – Sandhausen 2-0 (2-0)

Duisburg – Regensburg 4-1 (0-0)

Nürnberg – Braunschweig

 

 

 

Tabela

  1. Düsseldorf 32 59 53-41
  2. Nürnberg 31 54 55-36
  3. Kiel 32 52 64-41
  4. Bielefeld 32 47 51-46
  5. Regensburg 32 47 52-49
  6. Bochum 32 47 35-36
  7. Duisburg 32 44 48-54
  8. Sandhausen 32 42 35-31
  9. Ingolstadt 32 42 44-42
  10. Berlin 32 41 50-45
  11. Heidenheim 32 41 49-54
  12. Dresden 32 40 42-51
  13. St. Pauli 32 40 34-46
  14. B’schweig 31 39 35-33
  15. Aue 32 39 35-48
  16. Fürth 32 38 34-45
  17. Darmstadt 32 37 43-45
  18. K’lautern 32 29 38-54

 

 

Krzysztof Świerc