Dieter Przewdzing.

Nach vier Jahren Ermittlungen im Mordfall Dieter Przewdzing, des Bürgermeisters der Stadt Deschowitz (Zdzieszowice) in der Oppelner Region, der aus den Reihen der Deutschen Minderheit kandidiert hatte, schließt die Oppelner Staatsanwaltschaft nun die Akten, ohne einen Verdächtigen gefunden zu haben!

 

 

Nun muss der verantwortliche Staatsanwalt das Beweismaterial nochmals prüfen und entscheiden, ob noch weitere Maßnahmen ergriffen werden könnten. Wenn ja, kann er bei der zuständigen Regionalstaatsanwaltschaft in Breslau eine weitere Verlängerung der Ermittlungen beantragen. Sollte er sich dagegen entscheiden und zu dem Schluss kommen, dass alle möglichen Schritte unternommen wurden, wird das Verfahren endgültig eingestellt. Für die Einwohner von Deschwitz sowie Freunde und Bekannte von Dieter Przewdzing ist dies eine schreckliche Nachricht, denn nach vier Jahren seit dem Mord können sie immernoch nicht glauben, dass so etwas geschehen sein konnte. Zudem wird nun klar, dass der Mörder wohl ungestraft davon kommt.

 

 

Akte X – die letzte Hoffnung

Enttäuscht ist auch Rafał Bartek, der Vorsitzende der Oppelner Sozial-Kulturellen Gesellschaft der Deutschen, aus deren Reihen Dieter Przewdzing mehrfach für das Amt des Bürgermeisters von Deschowitz kandidiert hatte. „Die Diskussionen darüber, dass nach mehr als vier Jahren seit dem Mord die Ermittlungen wohl eingestellt werden könnten, haben mich nicht überrascht. Davon konnte man im Grunde ausgehen, denn seit geraumer Zeit war es still um dieses Thema und auch die Medien haben nicht mehr berichtet. Persönlich jedoch gehe ich davon aus, dass es eine solide Ermittlung gewesen ist, soweit ich es nach den Worten des Pressesprechers der Oppelner Staatsanwaltschaft und nach Gesprächen mit einem Zeugen sagen kann. Es wurden nämlich viele Menschen verhört und viele Indizien gesammelt, weshalb man keinen Grund hat zu vermuten, dass es bei de Ermittlungen zu Vernachlässigungen kam. Ich denke aber, dass in der sog. Akte-X-Abteilung (eine spezielle Gruppe innerhalb der polnischen Polizei, die vermeintlich unlösbare Fälle nochmals unter die Lupe nimmt – Anm. d. Red.) die Sache immer noch präsent sein sollte und keineswegs irgendwo liegen gelassen werden sollte. Es sollte eine der Prioritäten dieser Abteilung sein, damit die Polizisten und Ermittler immer wieder darauf schauen“, sagt Rafał Bartek.

 

 

Politisch motivierter Mord?

Ungeachtet des Engagements der Staatsanwaltschaft stellt sich bei der letztendlichen Entscheidung die Ermittlungen einzustellen die Frage, ob es nicht doch ein politisch motivierter Mord gewesen ist. Dieter Przewdzing gehörte nicht nur zur Deutschen Minderheit, sondern stritt für eine wirtschaftliche Autonomie Schlesiens, was ihm viele Gegner eingebracht hatte. „Der Pressesprecher der Staatsanwaltschaft in Oppeln sagte klar, dass ein politisches Motiv eindeutig ausgeschlossen wurde. Auf dieser Grundlage gehe ich davon aus, dass die Ermittler genaueres Wissen haben. Zwar haben sie den Täter nicht erwischt, aber ich denke, dass konkrete Indizien gesammelt wurden, die den Schluss zulassen, dass es kein politisches Tatmotiv gegeben hat. Wenn dem nicht so wäre, würde die Staatsanwaltschaft sicher feststellen, dass eben alle Opitionen und Tatmotive offenbleiben. Somit denke ich, dass zumindest eines geklärt zu sein scheint“, sagt Rafał Bartek.

 

Mehr dazu in der kommenden Papierausgabe des Wochenblatt.pl.

 


Pogrzeb Dietera Przewdzinga Foto: K. Swiderski

 

Po 4 latach śledztwa w sprawie morderstwa Dietera Przewdzinga, burmistrza Zdzieszowic z ramienia Mniejszości Niemieckiej, do którego doszło 18 lutego 2014 roku, Prokuratura Okręgowa w Opolu zamyka postępowanie nie wykrywając sprawcy!

 

 

Obecnie prokurator prowadzący tą sprawę musi przeanalizować zgromadzony materiał dowodowy i zdecydować, czy zasadne jest wykonanie jeszcze jakichś czynności. Jeśli okaże się, że tak, wówczas może wnioskować o wznowienie śledztwa do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, ale… Prokurator może też uznać, iż wszystkie możliwości dowodowe zostały już wyczerpane, a to z kolei oznacza, że śledztwo zostanie ostatecznie umorzone. To okropne, że nie wykryto winnego tego ohydnego czynu twierdzą mieszkańcy Zdzieszowic, a bliscy i znajomi Dietera Przewdzinga, w których trauma po wydarzeniach sprzed czterech lat wciąż jest żywa są tą informacją przerażeni, jak i faktem, że sprawca nadal chodzi na wolności i że kiedyś znów może zaatakować.

 

 

 

Nadzieja w archiwum X

Rozczarowany jest także Rafał Bartek, przewodniczący opolskiego TSKN, który powiedział: „Dyskusję o tym, że po czterech latach śledztwo w sprawie morderstwa Dietera Przewdzinga zostanie zamknięte, nie zaskoczyło mnie. Mogliśmy się tego spodziewać, bo od pewnego czasu była cisza wokół tego tematu, media też milczały. Osobiście jednak z tego, co na antenie radiowej przedstawiał  rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, ale też z informacji, które przekazała mi jedna z osób przesłuchiwanych, mogę wnioskować, że było to rzetelne śledztwo. Przesłuchano bowiem wiele osób i zabezpieczono szereg poszlak, dlatego nie mam powodów, żeby domniemywać, że były w śledztwie jakieś zaniedbania, czy opieszałość. Uważam jednak, że w tzw. archiwum X (specjalnej grupie dochodzeniowej w szeregach Policji, która zajmuje się najbardziej skomplikowanymi sprawami – przyp. red.), sprawa ta nadal powinna funkcjonować i nie być tą z tylnej póki tego archiwum, tylko taką, do którego policjanci i śledczy będą wracać przy każdej okazji”.

 

 

Mord polityczny?

Bez względu na zaangażowanie Prokuratury, biorąc jednak pod uwagę finalny wynik tego śledztwa, na usta ciśnie się wcześniej stawiane pytanie, czy aby nie był to mord na tle politycznym? Dieter Przewdzing należał bowiem do Mniejszości Niemieckiej i zaciekle walczył  o ekonomiczną autonomię dla Śląska, co przysparzało mu wielu przeciwników: „Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu jasno powiedział, że motyw polityczny jest mocno wykluczony. Na tej podstawie śmiem twierdzić, że śledczy coś wiedzą. Owszem nie złapali mordercy, ale domniemywam, że pewne poszlaki w trakcie śledztwa zdobyli i na ich podstawie poszczególne podejrzenia wykluczyli. Z tego też powodu prokuratura jasno twierdzi, że nie był to mord na tle politycznym. Gdyby tak nie było, to stwierdziłaby zapewne, że wszystkie opcje i powody morderstwa zostają otwarte. A zatem chyba coś się jednak wyjaśniło”, mówi Rafał Bartek.

 

Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu Wochenblatt.pl.

 

Krzysztof Świerc