Symbolfoto
Foto: Bart Everson/flickr.com

Stacja TVN wyemitowała reportaż poświęcony grupom neonazistowskim w Polsce. Ukrytą kamerą dziennikarze zarejestrowali m.in. ubiegłoroczne obchody 128 rocznicy urodzin Adolfa Hitlera zorganizowane przez grupę młodych neonazistów z Wodzisławia Śląskiego ze stowarzyszenia “Duma i Nowoczesność”. Skutkiem reportażu jest debata publiczna o skali neonazizmu i rasizmu w Polsce. Pojawiają się jednak również głosy, że wśród “hajlujących” neonazistów są przedstawiciele mniejszości niemieckiej.

 

Minister spraw wewnętrznych Joachim Brudzinski w swoim sejmowym wystąpieniu w tym tygodniu podczas debaty o skali neonazizmu, rasizmu i ksenofobii w Polsce w związku z wyemitowanym reportażem stacji TVN o grupe polskich neonazistów obchodzących urodziny Adolfa Hitlera, wskazał Niemcy jako źródło problemu, stwierdzając, że w Polsce neonaziści muszą się chować po lasach, podczas gdy w Niemczech organizowanych jest rocznie ponad 400 demonstracji organizacji nacjonalistycznych.

 

W podobnym tonie wypowiadał się również kilka dni wcześniej były poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Girzyński, który zaproszony do stacji Polsat demonstracje niemieckich neonazistów przywołał jako argument dla swojej tezy, że wśród obchodzących urodziny Hitlera w wodzisławskim lesie ludzi mogli być członkowie mniejszości niemieckiej w Polsce.

 

Na taką wypowiedź jednoznacznie zareagowała mniejszość niemiecka w województwie śląskim.  Przewodniczący wodzisławskiego oddziału Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców w woj. śląskim Norbert Kruppa mówi krótko: – My na naszym terenie nie mieliśmy i nie mamy nic wspólnego z tymi ludźmi i z tą organizacją, która stoi za wydarzeniami w lesie wodzisławskim. Jeszcze dobitniej wypowiedź dr. Girzyńskiego komentuje Martin Lippa, przewodniczący TSKN w województwie śląskim, który uważa taką wypowiedź za totalną nieodpowiedzialność. – Nie było żadnych dowodów ani poszlak do takich twierdzeń. Ja obejrzałem wypowiedź pana Girzyńskiego i choć w pierwszych słowach przeprasza on na wszelki wypadek, nie zmienia to faktu, że była to celowa bezczelność – mówi Martin Lippa i dodaje z przekąsem: – Z jednej strony troszkę jestem pod wrażeniem, że p. Girzyński wie o istnieniu mniejszości niemieckiej w Wodzisławiu Sl., ale z drugiej ublewam nad faktem tak nieprzemyslanuych stwierdzeń.

 

Szerzej o tym temacie napiszemy w kolejnym wydaniu gazety Wochenblatt.pl

 


 

Der TV-Sender TVN strahlte eine Reportage aus, die Neonazi-Gruppierungen in Polen darstellt. Mit versteckter Kamera nahmen die Journalisten u.a. eine Feier zum 128. Geburtstag Adolf Hitlers auf, die Mitglieder einer neonazistischen Gruppe unter dem namen „Stolz und Moderne“ in einem Wald unweit von Loslau (Wodzisław Śląski) im letzten Jahr organisiert haben. Ergbenis der Reportage ist nun eine öffentliche Debatte in Polen über den Grad des Neonazitums und Rassismus im Land. Es werden aber auch Stimmen laut, dass unter den Neonazis in Loslau Vertreter der Deutschen Minderheit waren.

 

Der polnische Innenminister Joachim Brudzinski trat diese Woche im Sejm auf, um an der durch die TVN-Reportage angestoßenen Debatte über Rassismus, Fremdenfeidlichkeit und Neonazismus in Polen teilzumehmen und zeigte als Problem prompt Deutschland an. In Polen nämlich müssten sich seiner Meinung nach Personen mit solchen Anschauungen im Wald verstecken, während nationalistische Organisationen in Deutschland jährlich rund 400 Großdemonstrationen organisierten.

 

Im gleichen Stil äußerte sich auch einige Tage vorher der ehemalige Abgeordnete der Partei Recht und Gerechtigkeit Zbigniew Girzyński, der im TV-Sender Polsat die Demos der Neonazis in Deutschland als Argument nutzte für seine These, dass unter den Teilnehmern der Hitler-Geburtstagsfeier in einem Loslauer Wald Mitglieder der Deutschen Minderheit sein könnten.

 

Auf diese Aussage reagierte die Deutsche Minderheit eindeutig. Der Vorsitzende des Kreisverbandes Loslau der Sozial-Kulturellen Gesellschaft der Deutschen in der Woi. Schlesien Norbert Kruppa sagt dazu kurz: „Wir hatten und haben bei uns keinerlei Verbindung zu diesen Menschen und Organisationen, die hinter den Ereignissen im Wald stehen“. Noch eindeutiger wird aber der Vorsitzende der SKGD in der gesamten Woiwodschaft Schlesien Martin Lippa, der die Aussage Dr. Girzyńskis als total unverantwortlich kritisiert. „Es gab keine Beweise oder zumindest Indizien, um solche Thesen aufzustellen. Ich habe mir das Interview mit Herrn Girzyński natürlich angeschaut und muss sagen, dass es trotz der schon zu Beginn geäußerten Entschuldigung den Anschein erweckt, als sei es eine gezielte Attacke“, sagt Lippa und fügt ironisch hinzu: „Auf der einen Seite bin ich beeindruckt, dass Herr Girzyński von der Existenz einer deutschen Minderheit im Gebiet um Loslau weiß, auf der anderen ist es kränkend, dass solch undurchdachte Worte fallen.

 

Mehr zu dem Thema lesen Sie in der kommenden Ausgabe des Wochenblatt.pl

 

Rudolf Urban