Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Tuesday, July 5, 2022

Musimy zrobić następne kroki

Członkowie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości podczas obrad w siedzibie MSWiA.  Foto: Rudolf Urban
Członkowie Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości podczas obrad w siedzibie MSWiA.
Foto: Rudolf Urban

Raport w sprawie realizacji przez Polskę zapisów Europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych był najważniejszym tematem 55. posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Przedstawiciele mniejszości krytycznie oceniają działania rządu, ale jednocześnie proponują wyjście.

 

W 2009 roku Polska ratyfikowała Europejską kartę języków regionalnych lub mniejszościowych i tym samym zobowiązała się do aktywnego wspierania mniejszości w kultywowaniu i promowaniu ich języków. – Teraz, już po drugim raporcie w sprawie realizacji zapisów Karty, chyba należy stwierdzić, że Polska wzięła na siebie zbyt ambitny plan – ocenia po spotkaniu Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Łukasz Grzędzicki, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

 

Edukacja

 

Najwięcej zdaniem przedstawicieli mniejszości pozostawia do życzenia kwestia edukacji, a w szczególności dostępu do nauki języków regionalnych i mniejszościowych na wszystkich poziomach szkolnych, jak i nauczania przedmiotów w tych językach. Do tego należy również przygotowanie podręczników, co powinno być realizowane przez stronę rządową. – W przypadku mniejszości niemieckiej widać jednak, że to my musieliśmy sami poszukać wydawnictwa, które by przygotowało pierwszy podręcznik i to my ponosimy również ryzyko finansowe – mówi Rafał Bartek, szef opolskiego TSKN i współprzewodniczący Komisji Wspólnej. Wtóruje mu Łukasz Grzędzicki: – To Polska wzięła na siebie pewne zobowiązania i ma do ich realizacji aparat administracyjny. Mniejszości mogą i chcą rząd wspierać, ale nie są w stanie przejąć na siebie całego ciężaru realizacji danego projektu.

 

Stanowisko rządu

 

Zdziwienie przedstawicieli mniejszości budzi nie tylko niezrealizowanie zapisów Karty, ale także styl uwag rządu do wspomnianego raportu. – Rozczarowujące jest to, że strona rządowa nie przedstawiła programu działań, które mogłyby pozwolić na zapewnienie realizacji niespełnionych zobowiązań państwa polskiego. W tych uwagach nie zawsze widać wolę rozwiązywania realnych problemów, lecz bardziej obronę własnego stanowiska – ocenia dr Grzegorz Kuprinowicz, prezes Towarzystwa Ukraińskiego. Podobnego zdania jest Rafał Bartek, który właśnie dlatego zgłosił wniosek, aby to strona rządowa przygotowała „mapę drogową”, jak zrealizować zalecenia Komisji Europejskiej. – Nie należy się pastwić nad dokumentem. Pozostaje stwierdzić, że w minionych latach był pewien zastój w rozwoju praw mniejszości narodowych i etnicznych, teraz musimy więc zrobić następne kroki. Przez przygotowanie ze strony MSWiA takiej mapy będziemy jako mniejszości widzieli, w jakim stopniu rząd chce realizować zapisy Karty – przekonuje Bartek.

 

Nie tylko szkoła

 

W ramach dyskusji podjęto również kwestię obecności mniejszości w mediach. – Ten temat w przypadku języka kaszubskiego mocno kuleje – stwierdza krótko Łukasz Grzędzicki. Zaś Grzegorz Kuprianowicz zauważa: – Kluczowe dla nas jest to, w jaki sposób w warunkach dokonującej się zmiany systemu mediów publicznych zostanie zapewniona obecność mniejszości w tych mediach. Na konkretne wyniki mniejszości muszą jednak poczekać, gdyż zapowiadana reforma mediów jest aktualnie w fazie przygotowań i ustawy muszą być uprzednio skonsultowane z Unią Europejską.

 

Rozczarowanie

 

Szczególnie negatywnie przedstawiciele mniejszości odebrali fakt, iż na posiedzeniu nie doszło do wymiany zdań na temat tzw. bilansu otwarcia, a więc dokumentu przygotowanego przez mniejszości, który wskazuje na najważniejsze problemy i wyzwania na kolejne lata. Swoje uwagi do bilansu strona rządowa przedstawiła jednak dopiero krótko przed rozpoczęciem posiedzenia. – A warto podkreślić, że mniejszości po raz pierwszy przygotowały taki bilans otwarcia, chcąc w ten sposób pokazać, iż są gotowe do współpracy i poszukiwania dobrych rozwiązań istniejących problemów – mówi Grzegorz Kuprianowicz. – Jeżeli Komisja Wspólna ma rzeczywiście być miejscem dialogu, potrzeba więcej wsłuchania się w głosy mniejszości i potraktowania ich jako sygnałów o realnych problemach, których rozwiązanie jest ważne nie tylko dla mniejszości, ale leży także w dobrze rozumianym interesie państwa, którego jesteśmy obywatelami.

 

Rudolf Urban

Show More