Podczas ostatniego w tym roku posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Rafał Bartek (z lewej) oraz minister Sebastian Chwałek.
Foto: Rafał Bartek/facebook.com

 

Na wczorajszym, ostatnim w tym roku posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych tradycyjnie rozmawiano o podziale środków na wsparcie działań organizacji mniejszościowych w roku 2018. Przedstawiciele mniejszości podjęli jednak również kwestię zmian w subwencji oświatowej.

 

Rok 2017 był z finansowego punktu widzenia dla mniejszości narodowych i etnicznych trudnym rokiem, gdyż środki na działalność kulturalną organizacji mniejszościowych przyznawane były w kilku osobnych konkursach. – Podkreśliliśmy wobec ministra Sebastiana Chwałka z MSWiA, że należy jednak powrócić do jednorazowego podziału środków, jak było to w latach ubiegłych. Wtedy też organizacje mniejszościowe mogą realnie zaplanować swoje budżety – powiedział po spotkaniu Rafał Bartek, szef opolskiego TSKN a zarazem współprzewodniczący Komisji Wspólnej. Już na rok 2018 podział środków został uproszczony, co oznacza, że mniejszości na wczorajszym posiedzeniu otrzymały informację o podziale części dotacji, druga pula środków zostanie przyznana do końca marca. W przyszłości urzędnicy MSWiA nie wykluczyli również powrotu do jednego konkursu rocznie.

 

Pozytywny wynik

Dla mniejszości niemieckiej rok 2018 zapowiada się pozytywnie. – Wiele naszych projektów otrzymało dotację. Ale co jest jeszcze ważniejsze to fakt, iż wśród dotowanych projektów są także nowe, które dotychczas się nie odbywały – mówi Rafał Bartek. Podobnie sytuacja wygląda w innych instytucjach mniejszości niemieckiej (m.in. w Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej), co zdaniem Rafała Bartka pozwala optymistycznie spoglądać na zbliżający się rok.

Problemem natomiast jest subwencja oświatowa, a dokładniej jej część na naukę języka mniejszości. Jak już pisaliśmy na łamach Wochenblatt.pl tzw. wagi, na podstawie których obliczane są dodatkowe środki na naukę języka mniejszości zostały na rok 2018 zmniejszone. – W trakcie opracowywania nowych zasad pominięto jednak w całości zdanie samych organizacji mniejszościowych – mówi Rafał Bartek. Bernard Gaida, przewodniczący Związku Niemieckich Stowarzyszeń i członek Komisji Wspólnej dodaje ponadto, że w trakcie posiedzenia Sejmowej Komisji Mniejszości Nardowych w Opolu przedstawiciel Ministerstwa Edukacji nie tylko nie zapowiadał zmian, ale wręcz potwierdził, że dla mniejszości nic się nie zmieni.

 

Więcej informacji

Zabrakło więc, zdaniem mniejszości, dyskusji o zmianach, które także w przyszłości są planowane, gdyż Ministerstwo Edukacji zapowiada kolejne zmiany w finansowaniu oświaty, w tym także nauki języków mniejszości.

Rafal Bartek podjął w tym kontekście także, że zmiany w oświacie nie powinny obejmować jedynie kwestii finansowych. – Jeżeli zamiarem jest zwiększenie finansowania dwujęzycznego nauczania i jest to dyskutowane z samymi mniejszościami, wtedy do tematu trzeba też podejść kompleksowo i zapewnić kadrę pedagogiczną, która będzie potrafiła nauczać dzieci i młodzież w obu językach –mówi Rafał Bartek.

O samej zwiększonej subwencji na oświatę dla mniejszości narodowych należy także, zdaniem samych mniejszości, informować samorządy, które te zwiększone środki otrzymują. Organizacje mniejszościowe od dawna podejmują temat wydatkowania środków z subwencji oświatowej, które nie koniecznie trafiają do szkół i tam są wydawane na cele związane z językiem mniejszości. – Samorządy powinne cyklicznie otrzymywać informację o tym, że więcej środków w ramach subwencji otrzymują nie automatycznie, ale dlatego, że na ich terenie żyje dana mniejszość, która ma prawo do nauki swojego języka w szkołach i to dokładnie na te lekcje zwiększona subwencja jest przeznaczona – mówi Rafał Bartek.

Rudolf Urban