Wśród miejscowości województwa opolskiego Pogórze (Gmina Biała) nie należy ani do największych, ani do tych z największym DFK. Członkowie tutejszego koła zamiast na ilość, stawiają na jakość i pozostając wierni nazwie towarzystwa, działają zarówno w zakresie kulturalnym, jak i społecznym. Ich flagowym projektem jest pomoc potrzebującym.

W swojej ofercie DFK ma także oferty dla dzieci
Foto: DFK Pogórze

 

 

 

 

O aktywności DFK Pogórze przeczytać można nawet na oficjalnych profilach internetowych gminy. Te informują, iż mniejszość niemiecka z okazji Światowego Dnia Chorego, który przypada 11 lutego, przygotowuje paczki dla potrzebujących. Jak tłumaczy przewodnicząca koła, młoda nauczycielka niemieckiego Monika Helfeier, ta akcja charytatywna stała się już sztandarowym projektem pogórskiego koła: – Paczki przygotowujemy regularnie, zgodnie z tradycją, jaką zapoczątkowali założyciele naszego DFK. Będzie już dziesięć lat, jak w ten sposób obdarowujemy osoby z naszego regionu – opowiada przewodnicząca. Historię „Paczek z Pogórza” według Moniki Helfeier łatwo udokumentować. Jak zdradza, jedną z członkiń koła jest księgowa, która skrupulatnie spisywała i archiwizowała każdą aktywność podjętą przez grupę. Beneficjentami darów są osoby starsze, potrzebujące i samotne, którym członkowie z własnych środków przekazują najpotrzebniejsze rzeczy, takie jak jedzenie. Przewodnicząca podkreśla, że nie chodzi tu tylko o słodycze, jak w przypadku paczek dla dzieci, ale o pożywne jedzenie, potrzebne zwłaszcza starszym osobom. Pomysłowi DFK Pogórze przyświeca idea, że to właśnie mniejszość niemiecka, jako dobrze zorganizowana grupa o regularnych strukturach, może i powinna wziąć na siebie ciężar pomocy ludziom będącym w potrzebie, a tych w województwie opolskim niestety nie brakuje.

 

 

Działalność charytatywna to nie jedyne ogniwo aktywności DFK Pogórze: – Udało nam się między innymi zorganizować dosyć duży festyn strażacki. Było to dla nas o tyle spore wydarzenie, że połączone było z nadaniem sztandaru naszej jednostce. Ostatni sztandar zaginął podczas wojny, więc to wydarzenie miało na pewno charakter symboliczny – relacjonuje przewodnicząca koła.

 

 

Tak ambitne inicjatywy udaje się zorganizować mimo stosunkowo niewielkiej grupy osób, gdyż członków jest zaledwie kilkunastu. Jaki jest więc klucz do sukcesu DFK Pogórze? Przede wszystkim współpraca na różnych płaszczyznach z innymi organizacjami w regionie, między innymi ze wspomnianą strażą pożarną. Członkinią koła jest sołtys Pogórza, co – jak przyznaje Monika Helfeier – bardzo ułatwia organizowanie rożnych przedsięwzięć. Dodatkową korzyścią jest możliwość organizowania wspólnych imprez mniejszości oraz pozostałych mieszkańców wsi. To wszystko sprawia, iż DFK w Pogórzu jest grupą cenioną i rozpoznawalną, także przez projekty takie jak coroczny Dzień Świętego Marcina, na który wyjątkowo cieszą się dzieci.

 

 

 

Czego należy DFK w Pogórzu życzyć na przyszłość? Z pewnością większej liczby członków, choć ci, którzy już aktywnie działają, są pozytywnie zróżnicowani. Przewodnicząca podkreśla, że są to zarówno osoby starsze, jak i w młodym wieku, „do trzydziestki”. Wszyscy oni na pewno również w przyszłym roku będą pamiętali o potrzebujących.

 

 

Łukasz Biły