Poseł Ryszard Galla (z prawej) w Sejmie

Po zawetowaniu przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych w polskiej polityce po raz kolejny w ostatnich miesiącach zawrzało. Tym razem jednak decyzja głowy państwa przez dużą część polskiego społeczeństwa przyjęta została z uznaniem i ulgą. Trudno się jednak dziwić, jest to bowiem gest solidarności wobec samorządowców, którzy namawiali prezydenta do takiej decyzji i jednocześnie prosili go o zablokowania zmian podważających pozycję samorządów, które znalazłyby się w bardzo trudnej sytuacji.

 

Żeby zobrazować, jak decyzja ta była ważna, należy przypomnieć, że Regionalne Izby Obrachunkowe to państwowe organy nadzorujące i kontrolujące jednostki samorządu terytorialnego w zakresie gospodarki finansowej oraz zamówień publicznych. Do ich zadań należy m.in. nadzór nad uchwałami budżetowymi jednostek samorządu terytorialnego, w ramach których wskazują na ewentualne nieprawidłowości i wyznaczają termin ich usunięcia. Regionalne Izby Obrachunkowe prowadzą również działalność informacyjną i szkoleniową w sprawach budżetowych, a nowelizacja ustawy o nich wiele by w tej kwestii zmieniła. M.in. zasady wybierania prezesów tych jednostek, a dodatkowo rozszerzałaby uprawnienia nadzorcze Izb nad jednostkami samorządu terytorialnego, dając także premierowi możliwość zawieszania organów jednostek samorządu terytorialnego i ustanawiania zarządu komisarycznego na okres do dwóch lat.

 

Komisarz zamiast burmistrza!

 

W powszechnej opinii, gdyby omawiana nowelizacja weszła w życie, dałaby rządzącemu Prawu i Sprawiedliwości możliwość usunięcia ze stanowiska niemal każdego prezydenta miasta, wójta czy burmistrza, otwierając jednocześnie drogę do zastąpienia go komisarzem! Tak się jednak nie stało, a odmowa podpisania ustawy w takiej formie przez prezydenta Andrzeja Dudę oznacza, że trafi ona do ponownego rozpatrzenia w Sejmie. Fakt ten przeciwników jej wprowadzenia w życie niepokoi, i to poważnie. Przede wszystkim z tego powodu, że wciąż rodzą się obawy, że w tej sprawie nastąpi nagły, diametralny zwrot na korzyść opcji rządzącej, ale… Obecnie nic nie wskazuje na to, by Prawo i Sprawiedliwość potrafiło znaleźć w Sejmie większość, czyli 3/5 głosów, która jest wymagana, aby przełamać prezydenckie weto. Mimo to emocje wokół nowelizacji ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych nie wyciszają się. Ba, zdaniem niektórych zagrożenie wprowadzenia nowelizacji ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych pomimo weta głowy państwa wciąż jest duże. Skąd takie przekonanie?

 

– Spowodowane jest ono tym, że wszyscy wiemy, że w najbliższym czasie na pewno nastąpi próba dalszej pracy nad Regionalną Izbą Obrachunkową. Celem jest bowiem zwiększenie kompetencji, które będą powodowały negatywne oddziaływanie na samorząd, bo taka tendencja niestety przyświeca w tym przypadku opcji rządzącej – twierdzi Ryszard Galla, poseł mniejszości niemieckiej. W tym miejscu należy jednak podkreślić, że samorządy w Polsce wcale nie twierdzą, że Regionalna Izba Obrachunkowa jest niepotrzebna. I słusznie – jest potrzebna, ale tylko w ramach tych kompetencji, które dzisiaj instytucja ta posiada, a które chciano jej zabrać i być może nadal istnieje taka groźba.

 

Problem do przeskoczenia?

 

Konkretnie zaś mowa o wchodzeniu w ocenę merytoryczną racjonalności wykonywania takiego czy innego zadania, czego chce PiS, a co byłoby ingerencją zbyt daleko idącą i co za tym idzie – niebezpieczną. – I to jak niebezpieczną! Już sam fakt, że prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej mógłby jednoosobowo podjąć decyzję o odwołaniu bądź zawieszeniu wójta, burmistrza, prezydenta, starosty, marszałka w jego działalności, jest ingerencją zbyt głęboką, na którą trudno się zgodzić i jak pokazuje praktyka, godzić nie chce się także prezydent – mówi Ryszard Galla.

 

W tej sytuacji istnieją jak najbardziej racjonalne przesłanki ku temu, aby weto prezydenta Andrzeja Dudy zostało utrzymane, a Prawo i Sprawiedliwość przestało czynić próby majstrowania przy ustawie o Regionalnych Izbach Obrachunkowych i uszanowało decyzję głowy państwa oraz wolę samorządów. Czy jednak tak będzie? – Moim zdaniem szanse są, głównie z tego powodu, że Prawo i Sprawiedliwość musiałoby do swoich planów przekonać 100 procent własnych posłów, a także z klubu Kukiz’15, co akurat jest jeszcze możliwe, ale do tego jeszcze dwa koła prawicowe, czyli Republikanów oraz Wolnych i Solidarnych, oraz sięgnąć po posłów niezrzeszonych, co i tak może by jeszcze nie wystarczyło – uważa Ryszard Galla.

 

Gdzie zatem może czyhać zagrożenie? – Może niestety nastąpić taka sytuacja, że w jakiś sposób rządzący porozumieją się z prezydentem i przyjmą nowelizację, która zadowoli obie strony. Takiej ewentualności wykluczyć nie można – twierdzi Ryszard Galla i kontynuuje: – Oby tak się nie stało, ale gdyby jednak do takiego porozumienia doszło, to mam nadzieję, że element związany jednoosobowym decydowaniem o losach wójta czy burmistrza nie będzie miał miejsca.

 

Prezydent nie notariusz

 

Zakładając wersję optymistyczną – jeśli nic już się w tej sprawie nie zmieni, a prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie pójdzie na żadną ugodę z rządem, to jego decyzja o zawetowaniu ustawy o Regionalnych Izbach Obrachunkowych przysporzy mu niewątpliwie dużo sympatii. W ten sposób głowa państwa udowodni, że nie jest tylko notariuszem Prawa i Sprawiedliwości, a społeczeństwu jego postawa doda wiary w pełnioną przez niego funkcję. Dlatego pomimo ciągłej niepewności w tej sprawie obecnie trzeba uczciwie stwierdzić, że pierwszy raz, od kiedy Andrzej Duda został prezydentem, zachował się jak faktyczny strażnik konstytucji. Swoją decyzją pokazał też, że ma swoje zdanie i mimo że wywodzi się z obozu politycznego Prawa i Sprawiedliwości, nie jest wyłącznie „pracownikiem” tego klubu politycznego. Więcej – nie zamierza wykonywać wszystkiego, czego zażąda PiS, a do tego udowodnił, że potrafi zachować rozsądek i wytrzymać ciśnienie, jakie wokół tego tematu wzniecają aktywiści tej partii. Jeśli Andrzej Duda pozostanie przy swoim zdaniu i nie przestraszy się prezesa PiS, na pewno wpisze się na karty historii jako prezydent, który przerwał zamachy na polski samorząd, jakie obserwujemy nieustannie od kilku miesięcy, bo przecież nie ulega wątpliwości, że nowe przepisy dotyczące Regionalnych Izb Obrachunkowych stanowiłyby ostatnie tchnienie samorządu.

 

Krzysztof Świerc

 

***

 

Nach dem Veto des polnischen Staatspräsidenten Andrzej Duda zur Gesetzesnovelle über Regionale Rechnungskammern (RIO) erreichte die politische Temperatur in Polen nun ein weiteres Mal innerhalb der letzten Monate den Siedepunkt. Dieses Mal allerdings wurde die Entscheidung des Staatsoberhauptes von der großen Mehrheit der polnischen Gesellschaft mit Anerkennung und Erleichterung aufgenommen. Kaum verwunderlich: Es ist eine solidarische Geste gegenüber den Kommunalpolitikern, die den Präsidenten ersucht hatten, gesetzliche Veränderungen zu blockieren, welche die Kommunen in eine sehr schwierige Lage bringen würden.

 

Um zu veranschaulichen, wie wichtig diese Entscheidung war, sei daran erinnert, dass eine Regionale Rechnungskammer ein staatliches Organ ist, das Gebietskörperschaften im Bereich der Finanzpolitik und des öffentlichen Auftragswesens beaufsichtigt und kontrolliert. Zu ihren Aufgaben gehört u.a. die Aufsicht über die Haushaltsbeschlüsse von Gebietskörperschaften, in deren Rahmen sie auf etwaige Unregelmäßigkeiten hinweist und eine Frist für die Behebung setzt. Die Regionalen Rechnungskammern führen auch eine Informations- und Schulungstätigkeit in Haushaltsangelegenheiten. Die Gesetzesnovelle würde hier vieles verändern, u.a. die Regel für die Wahl der Vorstandsvorsitzenden, und würde zudem noch die Aufsichtsbefugnisse der Kammern über Gebietskörperschaften erweitern, wobei der Premierminister dann auch die Möglichkeit bekäme, die Organe einer Gebietskörperschaft zu suspendieren und eine kommissarische Verwaltung für bis zu zwei Jahre einzusetzen!

 

Kommissar statt Bürgermeister!

 

Sollte die Gesetzesnovelle in Kraft treten, böte sie der Regierungspartei Recht und Gerechtigkeit offenbar die Möglichkeit, fast jeden Stadtpräsidenten, Gemeindevorsteher oder Bürgermeister seines Amtes zu entheben und durch einen Kommissar zu ersetzen! Dies ist zunächst nicht geschehen und die Weigerung des Präsidenten Andrzej Duda, das Gesetz in dieser Form zu unterschreiben, bedeutet, dass dieses nun dem Sejm für eine erneute Prüfung vorgelegt wird. Bei den Gegnern eines Inkrafttretens sorgt aber auch das für ernsthafte Bedenken, vor allem, weil noch immer Befürchtungen bestehen, dass bei diesem Thema eine jähe Kehrtwende zugunsten der Regierenden kommen könnte. Zurzeit allerdings deutet nichts darauf hin, dass Recht und Gerechtigkeit es schafft, im Sejm die 3/5-Mehrheit zu finden, die erforderlich ist, um ein Präsidentenveto zu kippen. Trotzdem klingen die Emotionen um die Gesetzesnovelle über Regionale Rechnungskammern nicht ab. Nicht Wenige sehen die Gefahr, dass das Gesetz auch nach dem Veto des Staatsoberhauptes eingeführt wird, nach wie vor als groß: „Wir alle wissen, dass in absehbarer Zeit mit Sicherheit Versuche unternommen werden, am Gesetz über Regionale Rechnungskammern weiterzuarbeiten. Man will diesen nämlich mehr Kompetenzen verschaffen, die sich dann negativ auf die Kommunen auswirken werden, was leider ein tragender Gedanke bei den Regierenden ist”, sagte der Abgeordnete der Deutschen Minderheit Ryszard Galla. Dabei wird von den Kommunalverwaltungen in Polen ja gar nicht behauptet, dass die Regionalen Rechnungskammern unnütz seien. Sie sind durchaus nützlich, aber nur im Rahmen der Kompetenzen, die sie heute haben.

 

Problem zu überspringen?

 

Ganz konkret geht es hier nicht zuletzt um die Beteiligung an der inhaltlichen Bewertung der Begründbarkeit von kommunalen Aufgaben. Dieser Wunsch der PiS wäre eine zu weit gehende Einmischung und damit gefährlich: „Und wie! Schon die Tatsache, dass der Vorsitzende einer Regionalen Rechnungskammer alleine über die Abberufung oder Suspendierung eines Gemeindevorstehers, Bürgermeisters, Stadtpräsidenten, Landrats oder Marschalls entscheiden könnte, wäre eine allzu tiefgreifende Einmischung, der man schwerlich zustimmen kann. Auch der Staatspräsident ist, wie sich nun zeigt, nicht damit einverstanden”, so Ryszard Galla. In dieser Situation besteht eine durchaus vernünftige Grundlage dafür, dass das Veto von Präsident Andrzej Duda aufrechterhalten wird und Recht und Gerechtigkeit ihre Versuche einstellt, am Gesetz über Regionale Rechnungskammern zu basteln und die Entscheidung des Staatsoberhauptes sowie den Willen der Kommunen respektiert. Ob das aber auch so sein wird? „Chancen gibt es sicherlich, vor allem, weil Recht und Gerechtigkeit neben sämtlichen eigenen Abgeordneten und der Fraktion Kukiz’ 15, was noch gut denkbar ist, auch zwei rechte Gruppierungen, also die Republikaner sowie die Freien und Solidarischen, für ihre Pläne überzeugen und obendrein noch parteilose Abgeordnete hinzugewinnen müsste. Und auch das würde womöglich immer noch nicht ausreichen”, so Galla. Wo also könnte noch Gefahr lauern? „Es könnte leider dazu kommen, dass die Regierenden irgendwie mit dem Präsidenten übereinkommen und eine Gesetzesnovelle annehmen, die beide Seiten zufriedenstellt! Diese Möglichkeit ist nicht auszuschließen”, sagt Ryszard Galla und ergänzt: „Hoffentlich wird das nicht passieren, aber wenn doch, dann hoffe ich zumindest, dass der Punkt über Einzelentscheidungen über Gemeindevorsteher, Bürgermeister etc. gestrichen wird”.

 

Präsident kein Notar

 

Gehen wir einmal vom optimistischen Szenario aus: Wenn sich in der Angelegenheit nichts mehr ändert und der Präsident der Republik Polen sich auf keinen Deal mit der Regierung einlässt, dann wird ihm sein Veto gegen das Gesetz über Regionale Rechnungskammern zweifellos viele Sympathien bringen. Auf diese Weise wird das Staatsoberhaupt beweisen, dass er nicht lediglich ein Notar von Recht und Gerechtigkeit ist, und die Gesellschaft kann daraus mehr Vertrauen in sein Amt schöpfen. Darum muss bei aller Ungewissheit zum gegenwärtigen Zeitpunkt aufrichtig festgestellt werden, dass der Staatspräsident Andrzej Duda sich nun zum ersten Mal seit der Amtsübernahme als ein wahrer Hüter der Verfassung verhalten hat. Seine Entscheidung zeigt zudem, dass er eigene Ansichten hat und obwohl er dem politischen Lager von Recht und Gerechtigkeit entstammt, dennoch nicht ganz ein „Mitarbeiter” dieser Partei ist. Mehr noch, er hat nicht vor, alles auszuführen, was die Regierenden verlangen. Und er hat zudem bewiesen, dass er es versteht, Vernunft zu bewahren und dem Druck standzuhalten, den Recht und Gerechtigkeit um dieses Thema entfacht hat. Nimmt man somit an, dass Andrzej Duda bei seiner Meinung bleibt, keine weichen Knie bekommt und ihm auch nicht zuletzt vor dem Parteivorsitzenden der Regierungspartei graust, dann wird er sich gewiss als ein Präsident in die Geschichte einschreiben, der den Anschlägen auf die polnische Kommunalverwaltung, die seit Monaten ständig zu beobachten sind, ein Ende gemacht hat. Denn die neuen Regelungen zu Regionalen Rechnungskammern wären für die eigenständigen Kommunen zweifellos der letzte Atemzug.

 

Krzysztof Świerc