W Niemczech Kempa nosił przydomek Monsieur Handball.
Foto: Armin Kübelbeck

Mimo że był jednym z najwybitniejszych sportowców w swojej dziedzinie, to w regionie, z którego pochodził, nie mówi się o nim prawie wcale. Bernhard Kempa, szczypiornista urodzony w Opolu, z końcem lipca zmarł w wieku 96 lat.

 

Może to kwestia faktu, iż piłka ręczna należy do mniej medialnych sportów niż futbol, a może byłoby o nim na dzisiejszym Śląsku głośniej, gdyby był Polakiem. O prawie zupełnym niebycie Bernharda Kempy w polskiej opinii publicznej świadczy choćby fakt, że jego śmierć 20 lipca w mediach przeszła zupełnie bez echa, mimo że urodził się on w Opolu. Brak zainteresowania ze strony miasta jego urodzenia rekompensują szczypiorniście w Niemczech. – Jesteśmy w żałobie, ponieważ odszedł jeden z najwybitniejszych sportowców, jakich zrodziły Niemcy. Tego, co zawdzięcza mu niemiecka piłka ręczna, nie można opisać słowami – powiedział tuż po śmierci Kempy prezydent Niemieckiego Związku Piłki Ręcznej Andreas Michelmann. Honory Kempie oddawano także przed śmiercią. O jego statusie mógł świadczyć fakt, że w 2011 został on członkiem Hali Sławy Sportu Niemieckiego, gdzie jego wizerunek widnieje obok takich legend jak choćby Franz Beckenbauer.

 

Nowy dom w Bawarii

 

O członkach mniejszości niemieckiej można powiedzieć, że są jego rodakami, gdyż Bernhard Kempa był prawdziwym niemieckim Górnoślązakiem. W samym sercu regionu opolskiego spędził całą swoją młodość od chwili narodzin w 1920 roku. To tu odkrył w sobie pasję do gry w piłkę ręczną, którą przerwał wybuch II wojny światowej. Jak wiele niemieckich rodzin, także on i jego bliscy musieli uciekać z Opola w głąb Niemiec. Jego nowym domem stała się Bawaria, gdzie zaczął grać profesjonalnie dla niewielkiego klubu Frisch Auf Göppingen. Sportowy geniusz Kempy na pozycji lewego rozgrywającego sprawił, że klub ze średniej półki stał się niemiecką, a później międzynarodową potęgą w piłce ręcznej. Zawodnik poprowadził swój zespół do pierwszego w historii mistrzostwa Niemiec, by później zdobyć trzy kolejne. Już wtedy został okrzyknięty bezsprzecznie najlepszym szczypiornistą w całym kraju. Szybko stał się filarem reprezentacji Niemiec. W latach 1952–1955 poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w mistrzostwach świata, zdobywając najważniejszy tytuł globu, jaki może uzyskać szczypiornista.

 

Ośmiokrotnie po mistrzostwo

 

Jak się szybko okazało, Bernhard Kempa swojego talentu nie miał zamiaru zachować tylko dla siebie i postanowił szkolić innych, jak zostać równie wielkim sportowcem. Po zakończeniu profesjonalnej kariery w wieku 37 lat, niemal natychmiast rozpoczął pracę trenerską. Do 1970 roku pod jego wodzą Frisch Auf Göppingen aż ośmiokrotnie sięgało po tytuł mistrza Niemiec. Po przejściu na trenerską emeryturę Kempa poświęcił się swoim hobby – tenisowi i jeździe na nartach. Zasłynął także w biznesie, gdyż jego nazwisko promuje popularny sprzęt do gry w piłkę ręczną.

 

W Opolu i okolicy media publiczne niestety nie zauważyły odejścia Bernharda Kempy, jedynie przedstawiciele mniejszości niemieckiej przypomnieli tego wybitnego sportowca po jego śmierci.

 

Łukasz Biły