Seit mittlerweile 44 Jahren zieht der Ostermarkt im Oppelner Freilichtmuseum zahlreiche Besucher an. Fast genauso lange verkauft Edeltraud Fornol (79) hier an einem kleinen Stand ihre handverzierten Kratzeier. Mit dem aufwendigen Kunsthandwerk trägt  die Volskünsterlerin eine alte schlesische Ostertradition weiter.

 

 

 

 

wersja polska ponizej

 

Palmsonntag – ein herrlicher Frühlingstag kündigt sich an. Der graue Schleier am Himmel verschwindet, und die Sonne bricht durch die Wolken. Genau zur rechten Zeit. Denn jetzt öffnet das Freilichtmuseum des Oppelner Dorfes die Pforten zum Ostermarkt, und die ungeduldige Menschentraube drängt durch den Eingang. Auf dem über zehn Hektar großen Natur-Gelände Oster-Kram soweit das Auge reicht: Ostergras und Weidenkätzchen, Napfkuchen in Form ein Lammes und Ostereier in allen denkbaren Varianten.

 

Auch Edeltraud Fornol hat ihren kleinen Stand schon aufgebaut. Sie trägt dazu ein Trachtenkleid mit folkloristischen Mustern und eine rote Holzperlenkette. Von Weitem sieht man ihr an, dass sie auf Tradition viel Wert liegt. Deshalb kommen bei ihr auch keine Kunststoff-Eier auf den Tisch, sondern nur  echte Eier von echten Tieren – beispielsweise Taubeneier, wenige Zentimeter groß, liebevoll verziert mit dem bunten floralen Muster, das man von dem Oppelner Porzellan kennt. Daneben das Ei einer Gans – so groß wie fünf Taubeneier zusammen. Das Motiv: Eine Mühle an von Fischen bewohntem Wasser. „Es steht für das Leben“, sagt Edeltrauda Fornol.

 

 

Ein Symbol des Lebens sind auch diejenigen Eier, die nicht ausgeblasen werden. Sie werden vier Stunden lang gekocht und dann mit Zwiebelschale gefärbt. Mit einem dafür geeigneten Messer werden anschließend Muster ist die Schale geritzt. Eine aufwendige Arbeit, die viel Geduld und Geschick erfordert. „Kroszonki“ heißen diese Kratzeier, und sie gehören zum traditionellen schlesischen Kulturgut. Das Handwerk hat Edeltraud Fornol von der Oma gelernt. „Bis heute ist Ostern ein sehr wichtiges Fest in unserer Familie, zu dem Kroszonki einfach dazugehören.“ Für ihre kleinen Kunstwerke ist sie bereits mehrmals ausgezeichnet worden. Auch in diesem Jahr hat es wieder geklappt.

 

Auf die Auszeichnungen ist sie besonders stolz. Auch darüber, dass so viele Menschen sich vor ihrem Stand tummeln und eifrig kaufen. Doch die größte Freude bringt ihr etwas anderes: „Der Prozess des Schaffens ist wichtiger als das Kunstwerk selbst. Eier bemalen und kratzen kann ich von  morgens bis abends machen. Das ist meine Erfüllung.“

 

Marie Baumgarten

 

Das Museum des Oppelner Dorfes in Oppeln ( Muzeum Wsi Opolskiej) wurde im Jahre 1961 gegründet. Das Ziel ist die Pflege der Volkskultur des Oppelner Landes. Die Sehenswürdigkeiten befinden sich einem Freilichtmuseum. Zu sehen sind restaurierte Objekte der Dorfarchitektur, z.B. Wohnhäuser, Scheunen und Speicher. Die Ausstellung zeichnet ein Bild der Lebensbedingungen der Dorfbewohner, die auf dem Gebiet rechts und links der Oder vom 17. bis zum 20. Jahrhundert gelebt haben. Mehr unter: muzeumwsiopolskiej.pl

 

 

 

Dużo cierpliwości i zręczności

 

Już od 44 lat kiermasz wielkanocny organizowany w opolskim skansenie przyciąga liczne rzesze gości. Prawie tak samo długo Edeltrauda Fornol sprzedaje tu na niewielkim stoisku swoje ręcznie zdobione kroszonki. Uprawiając to pracochłonne artystyczne rzemiosło ???-letnia pani Edeltrauda kontynuuje dawną śląską tradycję wielkanocną.

 

Niedziela Palmowa – zapowiada się wspaniały wiosenny dzień. Szara zasłona na niebie znika, a słońce przebija się przez chmury. W samą porę, opolski skansen otwiera bowiem właśnie podwoje na kiermasz wielkanocny, a niespokojna gromadka ludzi tłoczy się w wejściu. Na ponaddziesięciohektarowym terenie, na łonie natury zgromadzono wielkanocne kramy jak okiem sięgnąć: wielkanocna zieleń (owies i rzeżucha) i kotki wierzby, babki upieczone w kształcie baranka oraz jajka wielkanocne we wszelkich możliwych wariantach. Także Edeltrauda Fornol ustawiła już swoje małe stoisko. Ona sama nosi tradycyjny strój w kwiatowe wzory oraz sznur czerwonych drewnianych korali. Z daleka widać po niej, że przykłada dużą wagę do tradycji. Dlatego też u niej na stole nie pojawiają się syntetyczne jajka, lecz wyłącznie autentyczne, pochodzące od prawdziwych zwierząt – na przykład miniaturowe jaja gołębi, troskliwie przyozdobione wielobarwnym wzorem kwiatowym, znanym z opolskiej porcelany.

 

Obok – jajo strusie o wielkości pięciu jajek kurzych razem wziętych, a na nim motyw młyna stojącego nad wodą zamieszkaną przez ryby. – Jajko symbolizuje życie. Wielkanoc jest bardzo ważnym świętem w naszej rodzinie, podczas którego kroszonki po prostu muszą być – mówi Edeltrauda Fornol. Symbolem życia są też te jaja, które nie są wydmuchiwane. Gotuje się je przez cztery minuty, a potem barwi z użyciem łupin cebuli. Następnie odpowiednim nożem wydrapuje się w skorupce wzory. Jest to czasochłonna praca wymagająca dużo cierpliwości i zręczności. Takie jajka nazywają się „kroszonki” i stanowią one element dziedzictwa kultury śląskiej. Tego rzemiosła Edeltrauda Fornol nauczyła się od babci. Za swoje małe dzieła sztuki otrzymała już wiele nagród. W tym roku też się udało – muzeum przyznało jej…???

Otrzymane wyróżnienia napawają ją szczególną dumą, podobnie jak to, że przed jej stoiskiem gromadzi się tak wiele osób, które z zapałem kupują. Jednak największą radość sprawia jej co innego: – Proces tworzenia jest ważniejszy niż samo dzieło. Malować i krasić jajka mogę od rana do wieczora. To jest moje spełnienie.

 

Marie Baumgarten

 

Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu powstało w 1961 roku. Celem jego działalności jest pielęgnowanie kultury ludowej ziemi opolskiej. Zgromadzone zabytki znajdują się w skansenie, w którym obejrzeć można odrestaurowane obiekty architektury wiejskiej, np. domy mieszkalne, stodoły czy spichlerze. Wystawa kreśli obraz warunków życia mieszkańców wsi, którzy żyli na terenach nadodrzańskich w okresie od XVII do XX wieku. Więcej na stronie www.muzeumwsiopolskiej.pl.

 

 

Zdjęcia: Marie Baumgarten

 

Fotos: Marie Baumgarten