Dzieci, jak zapewnia nauczycielka, uczą się niemieckiego chętnie.

Od nowego roku szkolnego także w Elblągu dzieci mają możliwość uczenia się języka niemieckiego jako języka mniejszości. Postarała się o to Publiczna Szkoła Podstawowa i Gimnazjum Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich.

 

Nauka w wymiarze trzech godzin tygodniowo odbywa się w dwóch grupach. Jedna liczy dwanaście osób i jest złożona niemal ze wszystkich uczniów klasy VII. Druga grupa liczy dziewięć osób i składa się z uczniów klasy V i VI. Młodsi oprócz języka niemieckiego jako ojczystego uczą się go także jako obcego po jednej godzinie tygodniowo. Starsi mają go po dwie godziny. Chociaż uczą go różni nauczyciele, to współpracują i obie formy nauczania są ze sobą skorelowane. Dzięki temu uczniowie i nauczyciele bardzo dobrze wykorzystują czas nauki.

 

Jak doszło do wprowadzenia nauki języka niemieckiego jako ojczystego w tej szkole? – Trzeba zacząć od tego, że łączy nas od kilku lat bardzo dobra współpraca z elbląskim stowarzyszeniem mniejszości niemieckiej. Wspólnie organizujemy np. konkursy na kalendarze adwentowe dla dzieci, często odwiedzamy stowarzyszenie. Zaprasza nas ono na przedstawienia teatrów przyjeżdżających z Niemiec. Pomaga nam w przyjmowaniu gości z zaprzyjaźnionego gimnazjum w Norden w Dolnej Saksonii – chwali Tomasz Dłuszczakowski, dyrektor szkoły podstawowej.

 

Niemiecki w szkole nie jest więc językiem całkiem obcym dla uczniów i nauczycieli. – Dyrektor dowiedział się, że jest taka możliwość nauczania, i zaproponował ją rodzicom wiosną na zebraniu. Niemal wszyscy chętnie się zgodzili. Nie było jakichś nieprzyjemnych komentarzy ani wtedy, ani teraz – dodaje Małgorzata Rysicka, germanistka, ucząca języka niemieckiego jako ojczystego. Dzieci, jak zapewnia nauczycielka, uczą się niemieckiego chętnie. Ale w programie zajęć jest nie tylko nauka języka. Jest także miejsce na elementy historii i geografii, zwane w języku niemieckim Landeskunde. – Elbląg ma bogatą i ciekawą historię, którą młodzież powinna znać. Będziemy także poznawać niemiecką kulturę, w tym piosenki, bo poznawanie języka bardzo wzbogaca ludzi – zapewnia Małgorzata Rysicka, która sama ma niemieckie korzenie i jest sympatykiem stowarzyszenia mniejszości niemieckiej w Elblągu.

 

Róża Kańkowska, przewodnicząca tej organizacji, nie ukrywa radości. – To pierwsza szkoła w Elblągu i mam nadzieję, że nie ostatnia. Bardzo się z tego cieszę i jestem dumna, bo przekazałam dyrektorowi Dłuszczakowskiemu, z którym dobrze się nam współpracuje, informacje i deklaracje dla rodziców i to przyniosło oczekiwany skutek – mówi. Pierwszy praktyczny sprawdzian elbląska młodzież już przeszła, podejmując młodzież zaprzyjaźnionego gimnazjum w Norden.

 

Lech Kryszalowicz