Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Thursday, August 18, 2022

Pięć wieków reformacji

Prof. dr hab. Grzegorz Jasiński

Z prof. dr. hab. Grzegorzem Jasińskim z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego rozmawia dr Alfred Czesla – sekretarz Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie.

 

Panie profesorze, 31 października 2017 r. przypada 500. rocznica przybicia przez Marcina Lutra na drzwiach kościoła zamkowego w Wittenberdze 95 tez wzywających do dysputy ówczesnych teologów. Wydarzenie to przyjmuje się za początek reformacji w Europie, która zaowocowała powstaniem kościołów protestanckich. Czy musiało do tego dojść?

 

Tak, gdyż nastąpił nieodwracalny kryzys w chrześcijaństwie w jego rzymskiej wersji, który nałożył się na skomplikowaną sytuację polityczną w ówczesnych podzielonych Niemczech i całej Europie Zachodniej.

 

Jaki wpływ miała reformacja na cywilizację Europy?

 

Wpływ reformacji jest znaczny, zważywszy na to, że ten nurt religijny jest stosunkowo młody. Już na samym początku istnienia reformacja wpłynęła na kulturę europejską, przyczyniając się do jej rozwoju. Luter przetłumaczył Biblię na język niemiecki i wprowadził to tłumaczenie do liturgii, za czym poszło wiele innych przekładów Pisma Świętego na języki narodowe. Zarówno niemieckie tłumaczenia Biblii, jak i prace Lutra oraz pozostałych reformatorów przyczyniły się do wzrostu liczby drukarni i wysokości nakładów, gdyż niedawno wynaleziony druk był jedną z najskuteczniejszych metod propagowania założeń i idei reformacji. Przyczyniła się znacznie do rozkwitu kultur narodowych, a zwłaszcza literatury, która coraz częściej publikowana była w różnych językach. Równie istotny wpływ wywarła reformacja na stosunki gospodarczo-społeczne w Europie. Tu szczególną rolę niektórzy badacze, jak np. Max Weber, przypisują kalwinizmowi, zwłaszcza w dziedzinie rozwoju stosunków wczesnokapitalistycznych, a także republikańskich teorii źródeł władzy. Reformacja zapoczątkowała przełomowe reformy w wielu dziedzinach: kulturze, oświacie, polityce i gospodarce. Wpłynęła również na duchowość ludzką, proponując drogę do Boga bez znaczącego pośrednictwa innych osób czy instytucji.

 

Zapoczątkowana w 1517 r. reformacja Marcina Lutra bardzo szybko i stosunkowo łatwo przyjęła się na ziemi śląskiej. Sprzyjały temu wcześniejsze ruchy religijne popierane m.in. przez książąt i mieszczan niemieckiego pochodzenia, a najgorliwszymi jego apostołami byli najczęściej studenci śląscy uczący się na uniwersytecie w Wittenberdze. Stąd już w 1518 r. ukazały się we Wrocławiu pierwsze kazania Lutra o odpustach i łasce, a w 1519 r. zaczęto drukować jego następne kazania i dysputę lipską. Tymczasem protestantyzm na Mazury dotarł 6 lipca 1525 roku, a więc osiem lat później. Skąd to opóźnienie?

 

Wprowadzenie luteranizmu na Mazurach łączy się z ostatecznym upadkiem państwa zakonu krzyżackiego w 1525 r. Jego zachodnia część (Pomorze Gdańskie i Warmia) zostały już wcześniej włączone do państwa polskiego, zaś wschodnia (nazwana teraz Prusami Książęcymi, a później Prusami Wschodnimi) przekształciła się w państwo świeckie, pod władzą księcia Albrechta Hohenzollerna. Ów, zarówno z głębokiego przekonania religijnego, jak i z przyczyn politycznych, przyjął wiarę luterańską. Zgodnie z ówczesną zasadą „czyja władza, tego religia”, również mieszkańcy Prus Książęcych zmuszeni zostali do przyjęcia tej wiary. Dotyczyło to także południowej części Księstwa Pruskiego, nazwanej później Mazurami (tereny od Ostródy na wschodzie po Olecko na zachodzie i Kętrzyn oraz Węgorzewo na północy), zasiedlone w większości przez Mazurów – polskojęzycznych osadników z terenu Mazowsza. Mazurzy musieli przyjąć luteranizm, jako religię państwową władcy. W ten sposób Prusy Książęce stały się pierwszym państwem luterańskim w świecie. Od połowy XVI w. luteranizm zaczął docierać do szerszych mas ludności mazurskiej, głównie dzięki zakładaniu nowych parafii oraz rozpowszechnianiu wśród duchowieństwa i wiernych licznych polskojęzycznych publikacji religijnych: tłumaczeń Biblii, postylli, katechizmów i kancjonałów, wydawanych nie tylko w Królewcu, lecz także w nowym mazurskim ośrodku wydawniczym w Ełku. Wykształciła się liczna grupa polskich pastorów: wymieńmy tutaj choćby nazwiska Hieronima i Jana Maleckich. Swoją działalnością przyczynili się oni do utworzenia grupy etnicznej Mazurów, odrębnej wyznaniem i obyczajami od katolickiej ludności sąsiednich Warmii i Mazowsza. Luteranizm jako religia dominująca, przy istnieniu diaspory katolickiej, przetrwał na Mazurach do 1945 r.

 

Jaka była sytuacja ewangelików mazurskich po 1945 roku?

 

Włączenie południowych części Prus Wschodnich do Polski radykalnie zmieniło również sytuację wyznaniową na tym terenie. Ewangelicy (nie tylko luteranie) znaleźli się teraz w mniejszości. Choć nadal stanowili istotną grupę wyznaniową, znaleźli się teraz w cieniu katolickich przybyszów z Polski. I to w podwójnym znaczeniu: jako ludność niemiecka i protestancka. Pomimo tego nadal stanowili najliczniejszą społeczność ewangelicką na terenie powojennej Polski, było ich o wiele więcej niż na uważanym za centrum ewangelicyzmu w Polsce Śląsku Cieszyńskim. Pamiętajmy, że w 1945 r. nastąpiła likwidacja struktur dawnego Kościoła Pruskiego, a ewangelickich Mazurów włączono do diecezji mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP. Owa licząca ponad sto tysięcy osób społeczność żyła przez długi czas w otoczeniu jeżeli nie wrogo, to przynajmniej niechętnie nastawionego społeczeństwa polskiego – katolickiego – i oczywiście tak samo nieprzychylnie traktujących ją władz politycznych. Apogeum tego można widzieć w bardzo bolesnej dla ewangelików akcji siłowego przejmowania ich kościołów przez stronę katolicką na przełomie lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. Liczne fale wyjazdów w tych latach, najczęściej do Niemiec, doprowadziły do dezintegracji społeczności ewangelickiej.

 

Jaką przyszłość mają mazurscy ewangelicy? Co ich dziś czeka?

 

Nadal większość ewangelików określa się jako Mazurzy. Znają język polski i niemiecki, choć ten pierwszy dominuje w ich rozmowach. Od kilkunastu lat nie notuje się spadku liczby ewangelików w regionie. Przybywa młodych członków Kościoła. Parafie ewangelickie, z wyjątkiem Sorkwit, istnieją jedynie w miastach. Mają kłopoty z finansowaniem remontów kościołów, gdyż wierni nie są w stanie dofinansować wszystkich potrzeb parafii. Dlatego część parafii otrzymuje dotacje z konsystorza Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Warszawie. Obecnie diecezja mazurska liczy około pięciu tysięcy wiernych skupionych w 16 parafiach i 280 filiałach z 17 duchownymi, od 1992 roku biskupem diecezji jest ks. Rudolf Bażanowski. Wspólnotę tę stanowią głównie osoby starsze, wywodzące się z ludności miejscowej, niemiecko-mazurskiej. Uznają zarówno swoje wyznanie, jak i Kościół za istotny punkt swojej tożsamości.

 

Chcąc przybliżyć czytelnikom „Wochenblattu” znaczenie współczesnego ewangelicyzmu na Mazurach, na co zwróciłby im Pan profesor szczególną uwagę?

 

Kościół ewangelicki w minionych stuleciach przykładał dużą wagę do pracy opiekuńczej i charytatywnej. Po zakończeniu drugiej wojny światowej względy zarówno materialne, jak i polityczne zahamowały rozwój tej aktywności. Warunki zmieniły się dopiero po 1989 r. W diecezji mazurskiej potrzeba działalności pomocowej wypływa głównie z trudnej sytuacji gospodarczo-społecznej regionu, zwłaszcza na terenach popegeerowskich. Wtedy Kościół ewangelicki wrócił do działań pomocowo-społecznych, najważniejsze są te prowadzone przez Diakonię Diecezji Mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Istnieją także ewangelickie domy opieki: w Mikołajkach, Piszu, Olsztynie, Ukcie. Przy wielu parafiach funkcjonują stacje diakonijne, podejmowane są rozmaite akcje charytatywne. I co ważne – skierowane są tam, gdzie istnieje potrzeba – zarówno do ludności ewangelickiej, jak i katolickiej. U luteranów i katolików wzrasta świadomość, iż szesnastowieczne spory się skończyły, a powody dla wzajemnego potępiania swej wiary upadły.

Show More