burmistrz Gogolina Joachim Wojtala
Foto: Anna Durecka

Z Joachimem Wojtalą, burmistrzem miasta i gminy Gogolin, rozmawia Anna Durecka.

 

 

Pierwsze półrocze było dla gminy i miasta Gogolin okresem bardzo intensywnym. Jakie są Pana priorytety w zarządzaniu gminą?

Wszystko, co się wydarzyło do tej pory, było wcześniej zaplanowane. Nic się nie dzieje ad hoc, wszystkie przedsięwzięcia realizujemy zgodnie ze strategia rozwoju gminy Gogolin. Dla mnie najważniejsze jest zawsze danie szansy mieszkańcom, szczególnie tym młodym, na dobre życie tutaj, czyli znalezienie dobrej pracy, dobre warunki mieszkaniowe i żeby była dobra infrastruktura społeczna, czyli żeby był żłobek, do którego dopłacamy do każdego dziecka 400 złotych, przedszkole, działające w godzinach pozwalających rodzicom, szczególnie matkom, realizować się zawodowo, żeby była bezpieczna szkoła, zapewniająca dobrą edukację. Na tę ostatnią przeznaczamy zresztą jako gmina najwięcej pieniędzy, ponad 16 mln złotych. Po reformie edukacji we wszystkich szkołach wiejskich będą funkcjonowały szkoły ośmioklasowe. Przy każdej jest oddział przedszkolny. Dziecko wzrasta w określonym środowisku. Dbamy też o infrastrukturę rekreacyjną, sportową, ofertę kulturalną, staramy się ją dostosować do naszych możliwości i potrzeb.

 

Istotna dla władz gminy jest też dostępność ośrodków, w których można uprawiać sport.

Tak, mamy w mieście trzy hale sportowe. Do godziny 22 wieczorem szpilki pani tam nie wbije. Część godzin jest zarezerwowana dla uczniowskich klubów sportowych, szkolnego związku sportowego, klubów sportowych. Ale korzystać z nich mogą też grupy indywidualne. Zainteresowanie świadczy o tym, że jest to potrzebne. Staramy się stawkę godzinową za korzystanie z tych obiektów dostosować do możliwości mieszkańców. Jeśli chodzi o tę największą halę, to 75 procent środków jesteśmy w stanie wypracować, pozostała suma to jest dofinansowanie z budżetu gminy.

 

Jak wygląda w gminie Gogolin kwestia dostępności usług medycznych?

Jesteśmy organem prowadzącym i założycielskim gminnego ośrodka zdrowia. Zatrudniamy 14 lekarzy specjalistów. Dzięki temu skróciliśmy okres oczekiwania na wizytę u specjalisty. Bardzo dobra jest sytuacja, jeśli chodzi o fizjoterapię. Tutaj mamy kontrakty z NFZ. Jako gmina możemy doposażyć sprzęt, unowocześnić obiekt, co oczywiście na bieżąco robimy. U wszystkich naszych pierwszoklasistów jest badany wzrok, postawa, słuch. Na programy profilaktyki zdrowia dzieci dokładamy rocznie średnio 150 tys. złotych. Od ponad 10 lat szczepimy dziewczęta przeciwko wirusowi HPV. Walczymy też z otyłością dzieci. Nie zostawiamy rodziców z tym problemem samych. Naszym celem jest faktyczna poprawa jego stanu zdrowia i do tego dążymy. Warunkiem jest tu współuczestnictwo rodziców. Najczęściej ta współpraca układa się świetnie. Stworzyliśmy u nas tzw. Akademię Harmonii Życia. Każda organizacja w gminie musi coś od siebie dać, w swojej sferze. Prowadzimy też ze środków gminnych, w osobnym obiekcie, Ośrodek Rehabilitacji i Wsparcia Dzieci i Osób Niepełnosprawnych. Mamy też od kilkunastu lat magazyn, z którego bezpłatnie wyposażamy sprzęt do rehabilitacji. Dowozimy też osoby niepełnosprawne do szkół. Mamy trzy samochody dostosowane do takiego przewozu.

 

Dbacie też o seniorów.

Jesteśmy też prawdopodobnie jedyną gminą w Polsce, która prowadzi samorządowy dom spokojnej starości – św. Barbara w Kamionku, na 47 miejsc. Mamy też u nas Akademię Trzeciego Wieku, do której uczęszcza około 70–90 osób. Do naszego klubu seniora należy 490 osób. Ten klub seniora ma takie swoje mniejsze satelity i zatrudniamy panią, która to wszystko koordynuje. W każdej wsi jest społeczny szef klubu seniora. Dla każdej naszej organizacji mamy plan działania. Dotacja na Akademię Trzeciego Wieku wynosi 5 tys. złotych, na klub seniora przeznaczamy 15 tys. złotych, czyli to nie są wcale takie wielkie pieniądze. Jest wiele możliwości aplikowania o finansowanie z zewnątrz i tak się u nas dzieje. Zawsze podkreślam, że nie trzeba być bogatą gminą, żeby dużo robić dla swoich mieszkańców. Seniorzy korzystają z całej naszej infrastruktury: mają zajęcia na hali sportowej, basenie. Nigdy nie jest tak, że mają wszystko za darmo, muszą się dokładać. Mamy też gminną kartę dla rodzin z trójką dzieci. Osoby z taką kartą mają 50-procentową zniżkę na wszystkie imprezy i wstęp na wszystkie gminne obiekty.

 

Czy gmina wspiera też społeczne zaangażowanie mieszkańców?

Działa u nas 38 różnych stowarzyszeń, które podejmują wiele inicjatyw. Każdy się stara. Udzielamy oczywiście wsparcia na takie różne lokalne inicjatywy, 6,5 tys. złotych maksymalnie na projekt w skali roku na działania kulturalno-społeczne, 465 000 zł na działania sportowe, 105 000 zł na działania prozdrowotne. Nasz budżet obywatelski wynosi 250 tys. złotych, wsie korzystają z funduszu sołeckiego. Mamy też 100 tys. w budżecie na wsparcie obszarów wiejskich, na podnoszenie kompetencji, szkolenia itd. Wszystkie nasze organizacje podpisały deklarację o partnerstwie i wzajemnej współpracy z burmistrzem i moimi służbami. Oznacza to, że nasze organizacje mają obowiązek partycypować w naszych przedsięwzięciach, walnych zebraniach, spotkaniach, na koniec się oceniamy, przyznajemy punkty. A wiadomo, że nikt nie chce być ostatni. Tych ludzi pozytywnie zakręconych, zaangażowanych społecznie nagradzamy: mamy nagrodę Zwykły-Niezwykły i nagrodę Karolinki, medal zasłużonego dla miasta. Wspieranie takich osób i stowarzyszeń po prostu się opłaca, bo rozwija, wychowuje i kształci ludzi.

Do gminy Gogolin ściągają też inwestorzy.

W najbliższym czasie zostanie u nas zainwestowanych 350 mln złotych, do października przyszłego roku. To są inwestorzy prywatni. To będzie oczywiście skutkowało wzrostem potencjału gospodarczego gminy, będzie około 400 nowych miejsc pracy. Dlatego będziemy budować nowe osiedle, za dwa miesiące będziemy stawiać pierwsze szeregowce. Będzie się u nas sporo działo.