Niemiecki Bundestag zdecydował o przyznaniu pół miliona euro na ratowanie pałacu w Sztynorcie. Taką dobrą wiadomość otrzymał przed Bożym Narodzeniem Wojciech Wrzecionkowski, honorowy konsul Republiki Federalnej Niemiec w Olsztynie i prezes fundacji zajmującej się ochroną tego zabytku.

Z pałacem w Sztynorcie nierozerwalnie związany jest ród Lehndorffów. Fot.: L. Kryszałowicz

 

 

Informację tej treści przekazała mu Cornelia Pieper, konsul generalny RFN w Gdańsku. – To bardzo dobra wiadomość. Od wielu lat staramy się o wsparcie w różnych miejscach i oto mamy wreszcie rezultat! Pani konsul bardzo się zaangażowała w pomoc dla naszej fundacji i jak widać – skutecznie – cieszy się prezes.

 

Nowe życie

Wojciech Wrzecionkowski liczy jeszcze na tzw. fundusze norweskie. Ma też obiecane 300 tys. zł od wojewódzkiego konserwatora zabytków na konserwację belek. Jeszcze nie wie, na co dokładnie fundacja przeznaczy darowiznę Bundestagu. O tym zadecyduje zarząd fundacji. – Na pewno będą to potrzeby najpilniejsze i najważniejsze – podkreśla.

Polsko-Niemiecka Fundacja Ochrony Zabytków Kultury, której prezesem jest Wojciech Wrzecionkowski, właścicielem pałacu jest od 2009 r. Przekazała go jej firma Tiga Yacht & Marina, która nie radziła sobie z utrzymaniem mocno zniszczonego budynku. Od czasu przejęcia pałacu fundacja naprawiła w nim m.in. dach, osuszyła piwnice i podstemplowała stropy. W ten sposób zabezpieczyła obiekt przed dalszą degradacją. Fundacja chce, aby po remoncie w pałacu znalazło się m.in. muzeum szlachty wschodniopruskiej, do której oryginalne wyposażenie pałacowe obiecała przekazać rodzina Lehndorffów. Część pałacu będzie przeznaczona na hotel. – Pałac po remoncie będzie musiał zarabiać na swoje utrzymanie – uzasadnia Wojciech Wrzecionkowski.

 

Historia Sztynortu

Historia pałacu od 1420 aż do 1944 roku łączy się nierozerwalnie z rodem Lehndorffów. W 1944 r. jego ostatni właściciel, porucznik Heinrich von Lehndorff, brał udział w spisku zakończonym nieudanym zamachem na Hitlera. Został stracony, a rodzina trafiła do obozu koncentracyjnego. Jedna z jego córek, Vera von Lehndorff, była znaną modelką w latach 60. XX wieku, używając pseudonimu Verushka. Była prekursorką mody na mocną opaleniznę i pomysłodawczynią brązującego żelu do ciała.
Podczas działań wojennych w 1945 r. Sztynort uniknął zniszczenia. Do 1947 r. w pałacu miały kwaterę wojska radzieckie, a do jego folwarku Rosjanie spędzali z Mazur bydło przeznaczone do wywózki do Związku Radzieckiego. Gromadzono tu również inne mienie, w tym dzieła sztuki. Po odejściu Sowietów z bogatego wyposażenia pałacu zostało niewiele. Pozostałe resztki zabezpieczono w olsztyńskim muzeum. W czasie PRL-u pałac należał do PGR-u, a od 1989 r. ulegał degradacji. Pałac położony jest w centralnym miejscu na szlaku Wielkich Jezior, cały majątek sztynorcki do roku 2009 był własnością firmy Tiga Yacht & Marina, prowadzącej tam port jachtowy oraz największą w Polsce wypożyczalnię jachtów. Pałac nie został wyremontowany.

 

Lech Kryszałowicz

Cytat: Pałac po remoncie będzie musiał zarabiać na swoje utrzymanie.

Foto: Z pałacem w Sztynorcie nierozerwalnie związany jest ród Lehndorffów. Fot.: L. Kryszałowicz