Zniszczenia na Pomorzu dotknęły wielu mieszkańców w tym MN,

Nawałnice, jakie w ostatnim czasie nawiedziły zwłaszcza północ Polski, przez niektórych określane są jako jedna z największych katastrof ostatnich lat. Tragedia nie ominęła także mniejszości niemieckiej z Pomorza, która poniosła ogromne straty zarówno prywatnie, jak i w pomieszczeniach swoich organizacji. Z pomocą spieszą im ich rodacy ze Śląska, jednak potrzeby są o wiele większe.

 

– Wśród naszych członków praktycznie nie ma nikogo, kto nie zostałby poszkodowany. Uszkodzone zostały dachy i woda lała się wszędzie. To była po prostu masakra – mówi Marzena Leszczyńska, szefowa mniejszości niemieckiej w Chojnicach. To właśnie w tej miejscowości Niemcy z Pomorza zostali najbardziej poszkodowani. Intensywne burze i wichury, które w połowie sierpnia nawiedziły zwłaszcza północ Polski, zniszczyły i uszkodziły wiele budynków, przez kilka dni mieszkańcy pozostawali bez prądu, co dodatkowo utrudniało prace porządkowe. Jak relacjonuje Marzena Leszczyńska, pomorscy Niemcy ucierpieli przez nawałnice zarówno prywatnie, jak i jako stowarzyszenie. Siedziba organizacji została zalana przez intensywne opady, tak samo jak i prywatny dom szefowej i domy innych członków organizacji.

 

Jako że pomorska mniejszość niemiecka, tak jak i pozostałe organizacje są stowarzyszeniami pozarządowymi, środki własne, które posiadają, są bardzo organiczne, a potrzeby w związku z katastrofą – ogromne. Brakuje funduszy na remont zewnętrznych konstrukcji pomieszczeń, lecz również na renowację wnętrz i odkupienie zniszczonego wyposażenia.

 

W obliczu tak wyjątkowego nieszczęścia, które miało miejsce nie tylko na Pomorzu, ale także w niektórych wsiach na Śląsku, daje o sobie znać solidarność zwartej społeczności, jaką jest mniejszość niemiecka: – Jesteśmy gotowi do pomocy – zapewnia kierownik biura Towarzystwa Dobroczynnego Niemców na Śląsku Agata Baron. Jak informuje, jej organizacja, która dysponuje pewną pulą pieniędzy na pomoc ofiarom katastrof, już w najbliższym czasie pomoże 20–30 rodzinom z województwa opolskiego, które również zostały dotknięte skutkami nawałnic. Towarzystwo czeka teraz także na sygnał z Pomorza, by rozważyć odpowiednią uchwałę na temat przekazania środków tamtejszym ofiarom kataklizmu.

 

Pomoc dla Pomorzan nadchodzi także z innych stron: – 18 sierpnia zarząd DFK Smolarnia podjął decyzję o przekazaniu kwoty 650 zł ze środków własnych na rzecz poszkodowanych przez ostatnie nawałnice członków mniejszości niemieckiej zamieszkujących teren Pomorza – informuje szef stowarzyszenia Jerzy Litke i dodaje: – Zachęcamy pozostałe DFK działające w strukturach TSKN do podobnych działań. Solidarność zobowiązuje nas wszystkich.

 

Zainteresowani pomocą dla mniejszości niemieckiej w Chojnicach mogą pisać na adres marzenaherz@gmail.com.

 

Łukasz Biły