Zanim „Nord Express” dowiózł pasażerów z Berlina na obiad do Królewca/Kaliningradu, nawet woźnicom dyliżansów nie śniło się, że tę około 600-kilometrową trasę można pokonać szybciej niż w dwa tygodnie. Przeciętnie podróż „żelazną drogą” trwała nieco ponad 13 godzin, co i tak nie było długo jak na osiągi ówczesnego taboru.

Reprodukcje dzieł E. Gaertnera uprzystępniają we wspaniałej szacie graficznej i z wieloma cennymi informacjami Rafał Ruta i Miacjiej Usurski w albumie “Królewska kolej Wschodnia na akwarelach Eduarda Gaertnera z 1851 roku”.
Foto: Andrzej Niśkiewicz

 

170 lat temu pracami melioracyjnymi i niwelacyjnymi rozpoczęto budowę Pruskiej Kolei Wschodniej. Powstawała odcinkami, które łączono w całość, aż do końca XIX wieku. Istotnym jej fragmentem był odcinek z Krzyża Wielkopolskiego do Bydgoszczy, gdzie mieściła się siedziba dyrekcji tej kolei. Projektantem większości zabudowań dworcowych nie tylko na tym odcinku był Eduard Knoblauch. Wizualne podobieństwo obiektów stacyjnych nie zniechęcało podróżnych, kierując ich uwagę na nazwy miejsc postoju i atrakcyjny wygląd. Większość budynków dworcowych stanowiły neorenesansowe wille z surowej cegły lub tynkowane, nierzadko z boniowaną fasadą, z regularnie rozmieszczonymi oknami i oczywiście z zegarem na ścianie frontowej. Pokryte dwuspadowym dachem.

 

Zazwyczaj dworcowym budynkom towarzyszyły pomieszczenia gospodarcze albo magazyny. Gdzieniegdzie zdarzały się skwerki z zielenią. Sztandarowymi pracami E. Knoblaucha są po dziś dzień dworce m.in. w Gdańsku, Elblągu i Królewcu.

 

Wcześniej i wówczas „uwiecznianiem” tego, co ciekawe i godne, zajmowali się malarze. Królewska Dyrekcja Kolei Wschodniej, chcąc zadowolić króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV – wielkiego miłośnika kolejnictwa, skierowała swe zamówienie do znaczącego już artysty malarza Eduarda Gaertnera. Był to strzał w dziesiątkę! E. Gaertner już jako 23-latek obrazem olejnym prezentującym wnętrze katedry w Berlinie przyciągnął uwagę króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Później malował wnętrze kaplicy zamkowej w Charlottenburgu. Mistrzostwo osiągnął, przedstawiając m.in. sześcioczęściową panoramę Berlina, Moskwy (trzyczęściową), ratusz we Wrocławiu oraz panoramę Torunia. Jego talent postanowił spopularyzować również burmistrz tego miasta – Theodor Koerner. Wydał pierwszy w tym mieście „Przewodnik po Toruniu i jego okolicy” / „Wegweiser durch Thorn und seine Umgebung” . Wzbogacił go rysunkami Gaertnera w formie litografii.

 

Szczytem kunsztu artystycznego i wielkiej wrażliwości estetycznej tego malarza jest 13 akwarel przedstawiających obiekty kolejowe na odcinku z Krzyża do Bydgoszczy. Dzieła te obejrzeć można w Fundacji Pruskie Pałace i Ogrody Berlin-Brandenburgia w Nowym Pałacu w Poczdamie. Towarzyszy im dodatkowa i szczególna ilustracja: most na Wdzie nieopodal Świecia na linii Bydgoszcz – Tczew. Dlaczego? Być może ze względu na kunszt projektanta i budowniczych. Wzniesiono go z cegły – jak inne, lecz zachwyt wzbudza imponująca wielkość i zgrabność tego obiektu, a do tego istnieje on po dziś dzień. Jego wysokość wynosi 25 m, a światło pomiędzy najwyższym łukiem wspieranym na filarach – 20,7 m powyżej lustra rzeki. Może o wspomnianym wyborze przesądziło też cenne znalezisko podczas budowy linii: żelazny meteoryt! Ważył 21,5 kg. Jego fragmenty oglądać można w Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie i w Muzeum Ziemi Polskiej Akademii Nauk w Warszawie oraz w Planetarium i Obserwatorium Astronomicznym w Olsztynie. Zaś reprodukcje dzieł E. Gaertnera uprzystępniają we wspaniałej szacie graficznej i z wieloma cennymi informacjami Rafał Ruta i Maciej Usurski w albumie „Królewska Kolej Wschodnia na akwarelach Eduarda Gaertnera z 1851 roku”.

 

 

Andrzej Niśkiewicz