Fot. Lech Kryszałowicz

Musimy postępować inaczej. Dość już tego, abyśmy się tak sami z premedytacją i determinacją niszczyli – apelował w Gietrzwałdzie abp Wojciech Polak, prymas Polski, podczas jubileuszowego odpustu z okazji 140. rocznicy objawień Matki Boskiej.

 

Nawet 100 tys. ludzi mogło uczestniczyć w jubileuszowych uroczystościach z okazji 140. rocznicy objawień Matki Boskiej w Gietrzwałdzie i 50. rocznicy koronacji jej obrazu (10.09.). Na ten jubileusz przybyli katolicy nie tylko z archidiecezji warmińskiej, w której leży Gietrzwałd, ale z całej Polski, nawet ze Śląska, np. z Wodzisławia.

 

Kulminacją obchodów była uroczysta odpustowa msza św. z udziałem prymasa Polski i abp. Salvatore Pennacchio – nuncjusza apostolskiego. Uczestniczyli w niej m.in. przedstawiciele duchowieństwa różnych chrześcijańskich wyznań, władz wojewódzkich, parlamentarzyści, przedstawiciele prezydenta i premiera Polski.

 

Kazanie wygłosił abp Wojciech Polak, prymas Polski. Przypomniał w nim historię objawień Matki Boskiej w 1877 r. Przypomniał też słynne przesłanie biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1966 r. „wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Znaczną część swego kazania poświęcił aktualnej sytuacji w Polsce.

 

– Musimy postępować inaczej. Dość już tego, abyśmy się tak sami z premedytacją i determinacją niszczyli – apelował. – Potrzeba nam siły jednoczącej, a przy tym pełnej pokoju. W Polsce jest taka siła. Ona jest w Gietrzwałdzie. To siła Matki Boskiej – wyjaśniał wiernym. Ci nagrodzili jego słowa oklaskami.

 

Mszę zakończyło specjalne błogosławieństwo od papieża Franciszka II, które przekazał prymas Polski.

 

Gietrzwałd to jedyne w Polsce uznane przez Watykan miejsce cudownych objawień Matki Boskiej, podobne do Lourdes i Fatimy. Objawienia trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. W tej warmińskiej wsi dziewczynki Barbara Samulowska i Justyna Szafryńska rozmawiały z Matką Boską. Barbara i Justyna zostały wysłane do klasztoru w Paryżu. Justyna wystąpiła z zakonu i wyjechała do Westfalii. Nie wiadomo, co działo się z nią potem. Natomiast Barbara, która przybrała imię Stanisława, w 1895 r. wyjechała na misję do Gwatemali. Tam została dyrektorką seminarium, potem pracowała jako przełożona w szpitalu w mieście Antigua. W 1917 r. została siostrą służebną Szpitala Głównego w Gwatemali, stolicy państwa. Kierowała też sierocińcem. Objawienia Matki Boskiej w Gietrzwałdzie przypadły w szczycie kulturkampfu, czasu dyskryminacji Kościoła katolickiego przez władze Prus. Przyczyniły się do umocnienia katolicyzmu na Warmii.

 

Tekst i fot. Lech Kryszałowicz