Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Wednesday, November 30, 2022

Roztańczona młodzież

Zespół Wal-Nak ze swoją założycielkę (z lewej) Waltraudą Sallą i jej mężem Oswaldem (z prawej).
Foto: Rudolf Zmarzły

W tym roku swoje 25. urodziny świętuje wiele grup kulturalnych mniejszości niemieckiej, wśród nich jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów tanecznych: Wal-Nak. Jego nazwa wzięła się od nazw dwóch miejscowości, z których pochodzili członkowie założycielskiego składu, czyli Walidróg i Nakła.

 

Założycielką zespołu była Waltrauda Salla, która chciała swojego męża Oswalda, jednego z pierwszych działaczy mniejszości niemieckiej na Opolszczyźnie, wesprzeć w kultywowaniu niemieckich tradycji. Od początku roztańczone maluchy pod okiem Waltraudy Salli i kierownika muzycznego Krystyny Passoń występowały podczas wszystkich imprez DFK w okolicy. Na początku był tylko śpiew, taniec doszedł nieco później, a wszystko dzięki niespodziewanej pomocy z Düsseldorfu. – Do Walidróg przyjechała grupa partnerska, a z nią pani Ledwina Bauer, choreograf tańca ludowego, która zorganizowała dla nas pierwszy kurs tańca. Otrzymaliśmy bardzo wiele wskazówek, a także materiały na stroje – mówi Waltrauda Salla, której matka uszyła dla dzieci pierwsze stroje na występy.

 

Złoty okres

 

Kiedy okazało się, że dzieci z samych Walidróg jest za mało, żeby zespół mógł sprawnie działać i się rozwijać, zaproszono dzieci z Nakła. Zespół zaczynał od małych występów w pobliskich wioskach, salach DFK, potem przyszedł czas na większe sceny, pojawiły się pierwsze nagrody. Pierwszy występ zespołu miał miejsce we wrześniu 1996 roku na dożynkach w Walidrogach. Po roku, w sierpniu 1997 na Gminnym Przeglądzie Zespołów Mniejszości Niemieckiej w Raszowej zespół już oficjalnie jako Wal-Nak zajął I miejsce. Wtedy zaczął się złoty okres dla zespołu. Tego samego roku w grudniu tancerze zostali zaproszeni do Velbert w Niemczech. Posypały się również zaproszenia z Nürnbergu, Königswinter, Reichenbach i Neuss.

 

Cały ten czas Wal-Nak prowadziła pani Waltrauda, jednak ze względu na wiek trzy lata temu zrezygnowała. – Prowadziliśmy ten zespół przez 22 lata, Krystyna Passon była kierownikiem muzycznym i wszystko jakoś się układało. Ciężko było nam się rozstać z grupą, ale nadszedł czas, kiedy stwierdziliśmy, że jesteśmy na to już za starzy – wspomina pani Waltrauda.

 

Nowy początek

 

Na szczęście zespół nie został bez kierownika. Znalazły się dwie byłe tancerki zespołu, które przejęły pałeczkę: Elisabeth Kampa i Zuzanna Szczepańska. Zadania podjęły się głównie dlatego, że nie chciały rozwiązania Wal-Naku. – Byłyśmy w zespole tak wiele lat, tak wiele wspomnień się z nim wiązało, że nie wyobrażałyśmy sobie, by to, co było budowane przez tyle lat, miało się rozpaść. Postanowiłyśmy spróbować od nowa rozkręcić zespół – mówi Elisabeth Kampa.

 

Po trzech latach można powiedzieć, że dziewczynom sztuka ta się udała. Do zespołu należy 28 osób. Ćwiczą w dwóch grupach: młodszej i starszej. – Spotykamy się co wtorek, najpierw o godz. 17 ćwiczą dwie godziny młodsi, kolejne dwie godziny należą do starszych – mówi Elisabeth. W zeszłym roku odnowionemu Wal-Nakowi udało się zająć drugie miejsce na Przeglądzie Zespołów Mniejszości Niemieckiej na Górze św. Anny.

 

Swoje 25. urodziny Wal-Nak będzie świętował dwa razy. Pierwszy raz 14 maja w Raszowej. – Do wspólnego świętowania zaprosiliśmy inne zespoły mniejszości: Dialog z Dylak, Silesię z Rozmierki, Łężczok z Zawady Książęcej i Studio Wokalne BIS z Leśnicy. A w październiku będziemy jeszcze świętować w Krapkowicach wspólnie z Silesią, która też obchodzi 25-lecie działalności – zapowiada Elisabeth Kampa.

 

Anna Durecka

Show More