Podczas prezentacji książki „Mały dom w czasach wielkiej burzy dziejowej” (od lewej): proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej ks. Edwin Pech, Heike i Michael Schuster (Köthen).
Foto: Johannes Rasim

 

4 listopada odbyła się w Karpaczu 3. Konferencja Stowarzyszenia Bezpieczna Przystań, w ramach której przedstawiona została książka z mowami i esejami Gerharta Pohla. Wygłoszone prelekcje potwierdziły mniemanie, że im głębiej się bada życie i twórczość Pohla, tym ciekawsza staje się postać tego pisarza i jego powiązania z ruchem oporu oraz w pierwszych latach powojennych.

 

Założone przed dwu laty stowarzyszenie Fluchtburg e.V. (Bezpieczna Przystań t.z.) angażuje się w organizowanie spotkań z kulturą europejską i upamiętnienie postaci Gerharta Pohla. Już od 1933 roku dom Pohla, tkliwie nazywany Bezpieczną Przystanią, stał się w nazistowskich Niemczech schroniskiem dla myślących inaczej. Tutaj zostali serdecznie przyjęci m.in. malarz i pisarz Johannes Wüsten, były poseł Reichstagu Carlo Mierendorff i Jochen Klepper, którego pamiętnikowi zawdzięczamy dzisiaj retrospekcję tamtego czasu.

 

Jochen Klepper

Głównym tematem tegorocznej konferencji w Karpaczu (Krummhübel) były wspomnienia gości Bezpiecznej Przystani. Markus Baum, biograf pisarza Jochena Kleppera, w swojej prelekcji „Żaden bohater – ale za to sprawiedliwy? Poeta Jochen Klepper” powiedział m.in.: – Jochen Klepper był nadzwyczaj pilnym, pełnym fantazji i otwartym na przyszłość dziennikarzem i pisarzem, utalentowanym poetą, czułym małżonkiem i troskliwym ojczymem – brakowało mu jednak talentu do bohaterstwa. Klepper od rozpoczęcia studiów cierpi na bóle głowy i bezsenność. Jesienią 1925 roku musi on odłożyć rozpoczęty egzamin pisemny. Jego lekarz przepisuje mu barbituran luminal – medykament skutkujący poważnymi działaniami ubocznymi, nawet halucynacjami. W marcu 1926 roku Jochen Klepper przerywa studia, niszczy większość swoich wcześniejszych wierszy. Nie mając drugiego egzaminu teologicznego, nie może zostać księdzem. Zamiast tego swoje miejsce dostrzega tak wyraźnie jak jeszcze nigdy w bractwie pisarskim i w przedsiębiorstwie kulturalnym. Wiosną 1927 roku zostaje redaktorem ewangelickiego Związku Prasowego dla Śląska. W lipcu w Śląskiej audycji radiowej” wrocławskiego radia emitują jego pierwszą audycję. Klepper, tak samo jak Gerhart Pohl, zostaje pionierem radiowym.

 

Adalbert Schultz, czyli Adalbert Norden

Dr Barbara Zibler (Berlin) przedstawiła swoje badania w poszukiwaniu śladów gościa Bezpiecznej Przystani Adalberta Nordena. – Powieść „Flügel am Horizont” (Skrzydła na horyzoncie) wydana w 1939 roku w Berlinie przedstawia życie pierwszej pilotki Melli Beese i wraz z jej wspomnieniami o wczesnych latach latania tworzy trzon wszelkich podstaw dotyczących dalszych opisów wczesnej historii lotnictwa w Niemczech. Autorem tej książki jest Adalbert Norden. Na początku lat 90. przez długi czas nie ustawałam w poszukiwaniach, aby dowiedzieć się o nim czegoś bliższego. Odnalazłam go poprzez jego siostrę, Irmgardę Schultz, która wyjawiła mi pseudonim i powiedziała, że chodzi o jej brata, Adalberta Schultza. W dalszym ciągu opowiadała mi, że w okresie nazizmu pracował w Ministerstwie Lotnictwa Rzeszy i za pomocą fałszywych dokumentów umożliwił Żydom i politycznie prześladowanym wyjazd z Niemiec.

 

Służby bezpieczeństwa a Pohl

Przewodniczący stowarzyszenia Michael Schuster w swoim referacie przedstawił stan swoich badań na temat życia i twórczości Gerharta Pohla w pierwszych latach powojennych. To najprawdopodobniej dzięki dobrej znajomości z Johannesem R. Becherem, który latach 1953–1956 był przewodniczącym Niemieckiej Akademii Sztuki (NRD), a od 1954 ministrem kultury w NRD, zawdzięcza Pohl swoje podróże na Śląsk i do Wilczej Poręby po zakończeniu wojny. Jak wynika z aktów Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego w NRD, domek Pohla w Karkonoszach był nadal pod bezpośrednią ochroną władz sowieckich. Mimo posiadania pewnych przywilejów w NRD Pohl uciekł do zachodnich Niemiec, gdzie ostro krytykował władze socjalistyczne, pisząc pod pseudonimem Silesius Alter.

Michael Schuster bardzo pozytywnie podsumował konferencję w Karpaczu: – Jestem mile zaskoczony, że nasza konferencja znalazła pozytywny oddźwięk i że przybyło tyle osób z okolic Karpacza i miejscowych instytucji. Książka z mowami i esejami Gerharta Pohla „Mały dom w czasach wielkiej burzy dziejowej”, którą przetłumaczyliśmy na język polski, wzbudziła duże zainteresowanie wśród dzisiejszych mieszkańców Karpacza.

J. Rasim