Nicht nur die Deutsche Minderheit in Oberschlesien setzt auf Sport, auch in anderen Volksgruppen steht dies hoch im Kurs. Um sich gegenseitig kennenzulernen und Erfahrungen auszutauschen wurde vergangene Woche ein erstes Treffen von Sportorganisationen der Minderheiten veranstaltet. Gastgeber in Oppeln war die Deutsche Bildungsgesellschaft.

 

Die Teilnehmer des Sporttreffens kamen aus dem Baskenland. der Ukraine, Litauen. Deutschland und Schlesien Foto: Rudolf Urban

 

 

 

Polska Wersja poniżej

 

Rafał Nocoń, der Verantwortliche für das Netzwerktreffen, hatte sich für seine Gäste aus dem Baskenland, Rumänien, Deutschland, der Ukraine und Litauen einiges ausgedacht. Denn auch wenn der Sport im Mittelpunkt der Gespräche stand, sollte auch die kulturelle Vielfalt des Landes nicht unbeachtet bleiben. Daher stand der erste Tag des Netzwerktreffens ganz im Zeichen Breslaus, seiner Geschichte und der dortigen jüdischen Gemeinde. “Dabei haben wir aber den Sport nicht vergessen, denn unser Reiseführer durch Breslau war Janek Kirschenbaum vom dortigen jüdischen Verein Cukunft, der auch auf die Breslauer jüdische Sportgeschichte eingegangen ist”, sagt Rafał Nocoń.

 

 

Eigene Initiativen

Ans Eingemachte ging es dann aber in Oppeln, wo die Sportinitiativen der Deutschen Minderheit präsentiert wurden. So sprach man über die “Miro Deutsche Fußballschule”, die Teilnahme der Deutschen Minderheit an der Europeada, dem Fußballturnier der Minderheiten in Europa, und das im letzten Jahr zum ersten Mal organisierte Ernst-Willimowski-Fußballturnier ebenfalls für Minderheiten. “Außerdem gab es auch eine Einführung in die spezifische oberschlesische Fußballgeschichte, denn einige hiesige frühere Kicker haben sowohl für die polnische als auch die deutsche Nationalmannschaft gespielt”, sagt Nocoń.

 

 

Polen aus Vilnius

So sind auch die Netzwerktreffen konzipiert, dass nicht immer über die Sportinitiativen der Minderheiten gesprochen wird, sondern vor allem über die des jeweiligen Gastgebers. Das bedeutet aber nicht, dass keine Parallelen oder Unterschiede thematisiert werden. Stefan Kimso, Vorsitzender des polnischen Fußballklubs Polonia Wilno aus Litauen hatte es vor allem die “Miro Deutsche Fußballschule” angetan. “So etwas ähnliches bieten wir unserer Jugend auch an, auch wenn unsere Fußballschule nicht so breit angesetzt ist und wir leider mit fehlenden Sportanlagen zu kämpfen haben. In den warmen Monaten können wir noch auf die Schulplätze ausweichen, aber im Winter wird es in den Hallen knapp, weil die von die Spielern des litauischen Nationalsports, des Basketballs, überrannt sind”, erzählt Kimso. Für ihn ist es wichtig, am Netzwerk der Sportorganisationen beteiligt zu sein, denn damit sehe man erst wirklich, wie die anderen Minderheiten zurechtkommen.

 

 

Deutsch-jüdischer Sportverband

Alex Bondarenko, Vorstandmitglied von Makkabi Deutschland, dem Dachverband der jüdischen Sport- und Turnverbände, sieht es ähnlich. Austausch von Erfahrungen und Ideen sammeln für die Zukunft ist für ihn, dessen Organisation zum ersten Mal an einem solchen internationalen Netzwerk als Partner teilnimmt, nur von Vorteil. Dabei ist Makkabi selbst kein Sportverein, sondern konzentriert sich vor allem darauf, alle vier Jahre eine deutsch-jüdische Mannschaft zu den Jüdischen Olympischen Spielen nach Israel und zu einer ähnlichen Veranstaltung in Europa aufzustellen.”Außerdem organisieren wir selbst eine Reihe von regionalen Events und im Mai soll es zum ersten Mal eine Jugendolympiade in acht Sportarten geben, zu der wir Teilnehmer zwischen 12 und 18 Jahren einladen”, sagt Bondarenko.

 

So verschieden die Ausgangslage und der Schwerpunkt der einzelnen Partner des Netzwerkes sind, so sehr verbinden sie zwei Elemente: die Zugehörigkeit zu einer Minderheit und die Liebe zum Sport. Durch die Zusammenarbeit im Rahmen des von der EU geförderten Projektes Erasmus+ soll das bis dahin nicht wirklich mit der Tätigkeit einer Minderheit verbundene Thema Sport aufgewertet werden. Ziel ist es letztendlich, dass die Sportorganisatoren der Minderheiten ein starkes Netzwerk aufbauen.

 

 

Rudolf Urban

 

 

 

 

 

Sport łączy

 

Nie tylko mniejszość niemiecka na Górnym Śląsku stawia na sport, także w innych społecznościach mniejszości narodowych ma on wysoką rangę. Aby się wzajemnie poznać oraz wymienić doświadczeniami, w minionym tygodniu w Opolu odbyło się pierwsze spotkanie organizacji sportowych mniejszości, którego gospodarzem było Niemieckie Towarzystwo Oświatowe.

 

Rafał Nocoń, odpowiedzialny za zorganizowanie spotkania, przygotował ciekawy program z myślą o gościach przybyłych z Kraju Basków, Rumunii, Niemiec, Ukrainy i Litwy. Bo choć głównym tematem rozmów był sport, warto było też zwrócić uwagę na fakt wielokulturowości kraju. Stąd też pierwszy dzień spotkania stał pod znakiem Wrocławia, jego historii oraz tamtejszej gminy żydowskiej. – Nie zapomnieliśmy przy tym jednak o sporcie, naszym przewodnikiem po Wrocławiu był bowiem Janek Kirschenbaum z tamtejszego stowarzyszenia żydowskiego Cukunft, który nawiązał także do historii sportu w środowiskach żydowskich Wrocławia – mówi Rafał Nocoń.

 

Autorskie inicjatywy

 

Do sedna spotkania jego uczestnicy dotarli w Opolu, gdzie zaprezentowano inicjatywy sportowe realizowane przez mniejszość niemiecką. Rozmawiano o szkółkach piłkarskich „Miro Deutsche Fußballschule”, uczestnictwie mniejszości niemieckiej w Europeadzie, turnieju piłkarskim mniejszości narodowych w Europie oraz zorganizowanym w ubiegłym roku po raz pierwszy turnieju piłkarskim im. Ernsta Willimowskiego, również dla mniejszości. – Poza tym uczestnicy spotkania wysłuchali wprowadzenia do specyficznych dziejów piłki nożnej na Górnym Śląsku, gdzie niektórzy z dawnych tutejszych futbolistów grali w barwach reprezentacji narodowych zarówno Polski, jak i Niemiec – mówi Nocoń.

 

 

Polacy z Wilna

 

Koncepcja spotkań zakłada, że nie zawsze mówi się na nich o inicjatywach sportowych poszczególnych mniejszości, lecz przede wszystkim o inicjatywach realizowanych przez gospodarza danego spotkania. Nie oznacza to jednak, że ich tematem nie są podobieństwa czy różnice między mniejszościami. Stefanowi Kimso, przewodniczącemu polskiego klubu piłkarskiego Polonia Wilno działającego na Litwie, spodobała się zwłaszcza idea szkółek Miro Deutsche Fußballschule: – My też oferujemy naszej młodzieży coś na ich podobieństwo, chociaż nasza szkółka piłkarska nie funkcjonuje na tak szeroką skalę, no i niestety borykamy się z brakiem obiektów sportowych. W ciepłych miesiącach mamy jeszcze alternatywę w postaci boisk szkolnych, ale zimą robi się ciasno w halach, ponieważ są wówczas okupowane przez zawodników litewskiego sportu narodowego, jakim jest koszykówka – opowiada Kimso. Jego zdaniem ważne jest, by być współuczestnikiem powstałej sieci organizacji sportowych, gdyż dopiero dzięki temu można naprawdę zobaczyć, jak sobie radzą inne mniejszości.

 

 

Niemiecko-żydowski związek sportowy

 

Alex Bondarenko, członek zarządu Makkabi Deutschland, naczelnej organizacji żydowskich stowarzyszeń sportowo-gimnastycznych, ma podobne zapatrywania. Dla niego, którego organizacja po raz pierwszy uczestniczy jako partner w działaniach tego rodzaju międzynarodowej sieci, wymiana doświadczeń i zbieranie pomysłów przynosi same korzyści w kontekście przyszłości. Warto zauważyć, że Makkabi nie jest stowarzyszeniem sportowym, lecz organizacją skupiającą się głównie na wystawianiu co cztery lata niemiecko-żydowskiej reprezentacji na Żydowskie Igrzyska Olimpijskie w Izraelu oraz na podobną imprezę w Europie. – Poza tym organizujemy samodzielnie szereg imprez regionalnych, a w maju odbędzie się po raz pierwszy olimpiada młodzieżowa obejmująca osiem dyscyplin sportu, na którą zaprosimy uczestników w przedziale wiekowym 12–18 lat – mówi Bondarenko.

 

 

Pomimo wszelkich różnic w sytuacji i głównych obszarach działalności poszczególnych partnerów sieci łączą ich wszystkich dwa elementy: przynależność do mniejszości oraz zamiłowanie do sportu. Nawiązana współpraca w ramach wspieranego ze środków unijnych projektu Erasmus+ ma podnieść rangę tematyki sportowej, jak dotąd niezwiązanej ściśle z działalnością środowisk mniejszościowych. Ostatecznym celem jest stworzenie prężnej sieci organizacji sportowych mniejszości.

 

 

 

 

Rudolf Urban