Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Monday, December 6, 2021

Stabilität ohne Optimismus / Stabilizacja, bez optymizmu

 

 

Die erste Lesung des Staatshaushalts 2021 im Sejm liegt nun hinter uns. Als nächstes machen sich die Branchenausschüsse an die Arbeit und reichen dann ihre Anträge beim Ausschuss für Öffentliche Finanzen ein. Dieser ist in dieser Phase als prüfende Instanz der wichtigste.

 

Ryszard Galla, Sejm-Abgeordneter der deutschen Minderheit
Foto: K. Świderski

 

 

 

„Was das Haushaltsgesetz betrifft, so hat dieses im laufenden Jahr zugegebenermaßen wieder zur Normalität zurückgefunden. Zur Erinnerung: Der polnische Premierminister Mateusz Morawiecki sagte letztes Jahr bei der Bekanntgabe des Haushaltsentwurfs 2020, es sei der beste Haushalt der Nachkriegszeit! Es sollte ein Haushalt werden, der sich bilanzieren und keine Verluste bringen würde. Man hielt es sogar für nicht ausgeschlossen, dass dieser Haushalt einen Mehrwert haben würde“, erinnert sich Ryszard Galla, der Abgeordnete der deutschen Minderheit. Doch die Realität stellt sich nun anders dar. Wie wir uns erinnern, waren die optimistischen Ankündigungen des Premierministers schnell geplatzt, denn zu dem Zeitpunkt, als die Krise im Zusammenhang mit Covid-19 noch nicht richtig begonnen hatte, wussten wir bereits, dass das, was der polnische Premierminister damals sagte, eher ein öffentlichkeitswirksamer Schachzug war, um ein gutes Klima vor den Präsidentschaftswahlen im Mai vorigen Jahres zu schaffen.

 

 

Nicht gerade sensationell!

 

Wie wird also der Haushalt 2021 aussehen? „Wir wissen bereits, dass das Defizit ziemlich hoch sein wird. Vielleicht sogar sehr hoch. Ich denke deshalb, wir sollten sehr vorsichtig sein und bei all den Indikatoren, die die Regierung für 2021 vorzulegen versucht, eine gewisse Zurückhaltung üben”, mahnt Ryszard Galla und fügt hinzu: „Der Haushalt sieht Einnahmen von 435 Milliarden Zloty und mehr als 450 Milliarden Zloty an Ausgaben vor und ist damit schon jetzt zu einem Defizit verurteilt“. Betrachtet man die einzelnen Teile des Haushalts 2021, so kann man sagen, dass die Regierung versucht, die Ausgaben auf dem Niveau des laufenden Jahres zu halten, weil dies für die Bevölkerung am wichtigsten ist. Es geht zum Beispiel um Bildungssubventionen, um Mittel für die Aktivitäten nationaler und ethnischer Minderheiten in Polen, für kommunale Straßen, Infrastruktur, Eisenbahnen oder auch den öffentlichen Verkehr. All dies steht auf der Ausgabenseite. „Generell kann eine Beibehaltung der Ausgaben von diesem Jahr bis 2021 sicherlich nicht als sensationell bezeichnet werden“, betont Ryszard Galla. Es ist auch ein Signal, dass der Haushalt im nächsten Jahr ein konservativer sein wird, aber es könnte noch schlimmer kommen. Der Grund: Wir wissen nicht, wie es mit dem Coronavirus oder dem Lockdown weitergehen wird, der ja erneut angewendet werden könnte. Zudem wissen wir, dass es einen großen Druck gibt, die Subventionen für die seit einigen Jahren schwächelnden Kommunalverwaltungen zu erhöhen.

 

 

Kommunen vs. Regierung

 

Die Regierung hat übrigens bereits öfters Entscheidungen getroffen, die eine Kostenerhöhung zu Lasten der Kommunen zur Folge hatten, etwa in den Bereichen Bildung und Gesundheitsversorgung. Dies führt zu Reibungen zwischen der Kommunalseite und der Regierung darüber, wer die Kosten in welcher Höhe zu tragen hat, nicht zuletzt auch bei den Mitteln für nationale und ethnische Minderheiten. „Hierzu kann ich berichten, dass der für nationale und ethnische Minderheiten für 2021 vorgesehene Betrag knapp über 16,5 Millionen Zloty liegt. Das sind einige zehntausend Zloty weniger als im letzten Jahr. Man kann also sagen, dass die Subventionen auf dem Niveau des Jahres 2020 geblieben sind, denn das kleine Minus fällt gegenüber der Gesamtsumme kaum ins Gewicht. Andererseits gibt es aber auch keinen Zuwachs“, sagt Ryszard Galla und konstatiert: „Ich möchte an dieser Stelle aber noch nicht den Schlusspunkt setzen. Ich denke, dass diejenigen Abgeordneten, die sich mehr Geld für nationale und ethnische Minderheiten wünschen, sich auch weiterhin dafür stark machen werden. Alles wird sich Anfang Dezember klären, sobald wir den Haushalt verabschiedet haben. Dann werden alle damit verbundenen Fragen abgeschlossen sein. Wenn ich mir jedoch die Mittel für nationale und ethnische Minderheiten anschaue, so vermute ich, dass es, falls in den kommenden Wochen nichts passiert, keinen Druck auf den Senat geben wird, etwas nach unten zu ändern. Resümierend: Es gibt keinen Hurraoptimismus, aber auch keine Notlage, wie wir sie vor einem Jahr hatten, als versucht wurde, an diesen Mitteln zu manipulieren“.

 

 

 

 


 

Za nami pierwsze czytanie w Sejmie budżetu państwa na 2021 rok. Po nim rozpocznie się praca w komisjach branżowych, które podejmą swoje działania, a następnie złożą wnioski do Komisji Finansów Publicznych, która na tym etapie jest najważniejsza, bo owe wnioski rozpatruje.

 

– Jeśli chodzi o ustawę budżetową, to trzeba powiedzieć, że w tym roku wróciła do normalności. Przypomnę, że w ubiegłym roku premier Mateusz Morawiecki, ogłaszając projekt ustawy budżetowej na rok 2020, stwierdził, że jest to najlepszy budżet w okresie powojennym! Miał to być budżet, który się bilansuje i nie przynosi żadnych strat. Ba, nie wykluczano, że budżet ten będzie miał jakąś wartość dodaną – wspomina Ryszard Galla, poseł mniejszości niemieckiej.

Rzeczywistość jednak okazała się inna. Jak pamiętamy, optymistyczne zapowiedzi premiera szybko prysnęły, bo już wtedy, gdy nie zaczął się jeszcze kryzys związany z Covid-19, wiedzieliśmy, że to, co powiedział wówczas polski premier, było zagraniem pod publiczkę, żeby stworzyć dobry klimat przed wyborami prezydenckimi, które – jak pamiętamy – odbyły się w maju ubiegłego roku.

 

Bez rewelacji

Jak zatem będzie wyglądał budżet na 2021 rok? – Już wiemy, że deficyt będzie dosyć wysoki. Niektórzy twierdzą, że nawet bardzo wysoki, dlatego uważam, że powinniśmy być niezwykle ostrożni i na wszystkie wskaźniki, które próbuje przedstawić rząd, wziąć pewną rezerwę – przestrzega poseł Ryszard Galla. – Budżet przewiduje przychód w wysokości 435 miliardów złotych i ponad 450 miliardów złotych wydatków, a zatem już teraz skazany jest na deficyt.

Analizując poszczególne części budżetu na 2021 rok, można powiedzieć, że rząd próbuje zachować wydatki na poziomie roku bieżącego, bo to jest najważniejsze dla społeczeństwa. Mowa na przykład o subwencji oświatowej, środkach na działalność mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce, na drogi samorządowe, infrastrukturę, kolej i całą komunikację publiczną. To wszystko znajduje się bowiem po stronie wydatków. – Pragnę zaznaczyć, że utrzymania wydatków z obecnego roku na 2021 na pewno nie można nazwać rewelacją – podkreśla poseł Ryszard Galla. Jest to też sygnał, że budżet na przyszły rok będzie budżetem zachowawczym, ale może być jeszcze gorzej. Powód? Nie wiemy, jak potoczy się dalej kwestia koronawirusa, ewentualnie także lockdownu, który przecież może być ponownie zastosowany. Wiemy również, że jest duże parcie na to, żeby zwiększyć poziom dotacyjny dla samorządów, które w ostatnich latach zostały bardzo mocno nadwerężone.

 

Samorząd vs rząd

Należy w tym miejscu przypomnieć, że rząd bardzo często podejmował decyzje, których konsekwencjami było zwiększenie kosztów. Te z kolei leżały było po stronie samorządów, mowa choćby o szkolnictwie czy służbie zdrowia. Fakt ten sprawia, że obecnie obserwujemy tarcie na linii strona samorządowa – rząd. Przedmiotem sporu jest to, kto i w jakich proporcjach i kwotach ma ponosić koszty, co dotyczy też środków na mniejszości narodowe i etniczne. – Kwota przewidziana na mniejszości narodowe i etniczne na rok 2021 to trochę powyżej 16,5 miliona złotych. Jest o kilkadziesiąt tysięcy złotych mniejsza niż w roku ubiegłym, można więc powiedzieć, że jest utrzymana na poziomie dotacyjnym z roku 2020, bo ów minus to przy tych sumach niewielkie pieniądze, ale prawdą jest także to, że wzrostu nie ma – mówi poseł Ryszard Galla. – Nie chciałbym jednak w tym miejscu stawiać kropki. Myślę, że posłowie, którym zależy na tym, aby środki na mniejszości narodowe i etniczne były wyższe, będą jeszcze o nie walczyć. Wszystko stanie się jasne z początkiem grudnia, kiedy będziemy przyjmowali budżet. Wtedy też wszystkie kwestie z nim związane zostaną pozamykane. Patrząc jednak na środki dla mniejszości narodowych i etnicznych, podejrzewam, że jeśli nic się nie stanie w najbliższych tygodniach, to nie będzie parcia na to, aby Senat coś zmieniał w dół. Reasumując – nie ma huraoptymizmu, ale nie ma też tak trudnej sytuacji, jaką mieliśmy przed rokiem, kiedy próbowano przy tych środkach manipulować.

 

Krzysztof Świerc

 

Show More