Die Wahlen zum Europäischen Parlament am vergangenen Sonntag versprachen für den von der deutschen Minderheit unterstützten Oppelner Woiwodschaftsmarschall Andrzej Buła zunächst sehr erfolgreich zu werden.

 

Andrzej Buła marszałek województwa opolskiego
D. Andrzej Buła, Marschall der Woiwodschaft Oppeln
Foto: www.terenyinwestycyjne.info

 

 

Wersja polska poniżej

Nach Umfragen hatte er als viertplatzierter Kandidat der Bürgerkoalition gegen 21.00 Uhr ein EU-Abgeordnetenmandat noch in der Tasche. Er konnte daher guter Dinge schlafen gehen mit dem Gefühl, so gut wie bereits Europa-Abgeordneter zu sein.

 

 

Ein lobenswertes Resultat

Der Montag begann für den Oppelner Woiwodschaftsmarschall Andrzej Buła dennoch mit einer sehr schlechten Nachricht. Anstatt Gratulationen entgegenzunehmen, erfuhr er, dass er doch nicht Europa-Abgeordneter wird, obwohl er in seinem Wahlkreis, der die Woiwodschaften Niederschlesien und Oppeln umfasste, fast 60.000 Stimmen erhalten hatte, davon 53.000 in der Oppelner Region. Ein absolut lobenswertes Resultat – und doch brachte es ihm nur die vierte Platzierung unter den Kandidaten der Europäischen Koalition. Er lag nämlich hinter Janina Ochojska, die mit 307.000 (!) Stimmen mit großem Abstand gewann, sowie hinter Jarosław Duda, dem Listenführer der Bürgerplattform in der Woiwodschaft Niederschlesien, der es auf 77.500 Stimmen brachte (Beide kamen damit ins Europaparlament) und Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, die 63.000 Stimmen bekam. Andrzej Buła, der Listenführer der Bürgerplattform in der Woiwodschaft Oppeln, ist trotz der knappen Niederlage nicht verzweifelt, da es ihm bewusst ist, dass er für die vierte Startposition auf der Wahlliste der Bürgerkoalition bei dieser Europawahl ohnehin ganz gut abgeschnitten hat.

 

 

Gut abgeschnitten

Ja sogar sehr gut, denn man findet schwerlich einen Kandidaten, der als Listen-Vierter am Ende fast 60.000 Stimmen sammeln konnte. Für gewöhnlich waren es jeweils Listenerste oder Listenzweite, die ein Europa-Mandat errangen. Zur Erinnerung: Im Jahr 2014 hatte Danuta Jazłowiecka 38.000 Stimmen erhalten, also gut 20.000 weniger als Andrzej Buła, und dennoch errang sie damit ein Europa-Mandat, weil sie damals Listenzweite war. Dies ist nach Ansicht des Oppelner Woiwodschaftsmarschalls ein Beweis dafür, dass er seine Chance genutzt hat. Was sollte er aber jetzt tun? Seine wichtigste Aufgabe ist nun eine schnelle, eingehende und vor allem zutreffende Analyse dessen, was bei dieser Europawahl geschehen ist und einen fundamentalen Einfluss darauf hatte, dass er letztendlich kein Mandat erlangte. Nützlich wäre wohl auch ein Vergleich zwischen diesen Wahlen und den Kommunalwahlen im Oktober letzten Jahres, um auf dieser Basis eine Strategie für die Zukunft zu entwickeln. Eine positive Nachricht ist indes, dass Andrzej Buła sich jetzt in aller Ruhe weiter auf die Arbeit für die Oppelner Region konzentrieren kann, was für die Anhänger des Marschalls ein gewisser Trost ist.

 

 

Krzysztof Świerc

 

 

 

Polityka: Wybory do Parlamentu Europejskiego

Smutny poniedziałek marszałka

 

Wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbyły się w minioną niedzielę, zapowiadały się dla popieranego przez mniejszość niemiecką marszałka województwa opolskiego Andrzeja Buły bardzo pomyślnie.

 

Według sondażowych wyników około godziny 21.00 miał on w kieszeni mandat europosła z ramienia Koalicji Obywatelskiej, którą reprezentował, startując z czwartej pozycji. Z tego też powodu mógł w dobrym nastroju kłaść się spać, w poczuciu bycia europosłem, ale…

 

 

Rezultat godny pochwały

Poniedziałek zaczął się dla marszałka Andrzeja Buły od fatalnej informacji. Okazało się, że nie zostanie europosłem, mimo że w swoim okręgu, obejmującym województwa dolnośląskie i opolskie, zdobył prawie 60 000 głosów, z czego 53 000 w woj. opolskim. Rezultat ten jest absolutnie godny pochwały, ale dał mu jedynie czwarty wynik w gronie kandydatów Koalicji Europejskiej. Znalazł się bowiem za plecami Janiny Ochojskiej, która okazała się zdecydowanie najlepsza, zdobywając aż 307 000 głosów, a także za Jarosławem Dudą – liderem Platformy Obywatelskiej w województwie dolnośląskim, który zgromadził 77 500 głosów (oboje dostali się do PE) oraz Małgorzatą Sekułą-Szmajdzińską, która z kolei uzyskała 63 000 głosów. Andrzej Buła, który jest liderem Platformy Obywatelskiej w województwie opolskim pomimo porażki nie rozpacza, bo jest świadom, że jak na czwartą pozycję, którą miał na liście Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego, uzyskał zupełnie dobry wynik.

 

„Wykręcił” dobry wynik

Nawet bardzo dobry, bo trudno znaleźć innego kandydata, który będąc czwartym na liście, uzbierał niemal 60 000 głosów. Na uwagę zasługuje też fakt, że euromandaty zdobywali głównie ci politycy, którzy startowali z pierwszej lub drugiej pozycji swoich list. Przypomnijmy zatem, że w 2014 roku Danuta Jazłowiecka zdobyła 38 000 głosów, a zatem o ponad 20 000 mniej od Andrzeja Buły, ale zdobyła euromandat, ponieważ była wówczas na drugim miejscu na liście. To zdaniem marszałka województwa opolskiego jest dowodem na to, że wykorzystał on swoją szansę.
A co powinien uczynić teraz? Jego głównym zadaniem jest szybka, wnikliwa i przede wszystkim trafna analiza tego, co się wydarzyło w minionych eurowyborach i co miało fundamentalny wpływ na to, że finalnie nie uzyskał mandatu. Warto też, aby minione wybory porównał z samorządowymi, które odbyły się w październiku ubiegłego roku, i na tej bazie stworzył strategię na przyszłość. Pozytywną informacją jest natomiast to, że teraz Andrzej Buła będzie mógł w spokoju koncentrować się na pracy na rzecz regionu opolskiego, co w pewnym stopniu jest pocieszające dla zwolenników pana marszałka.

 

 

Krzysztof Świerc