Łukasz Jastrzembski

Łukasz Jastrzembski

Z burmistrzem Leśnicy Łukaszem Jastrzembskim (mniejszość niemiecka) o planach rewitalizacji Góry św. Anny rozmawia Krzysztof Świerc.

 

Co było iskrą, która sprawiła, że gmina Leśnica stała się inicjatorem koncepcji kompleksowej przebudowy Góry św. Anny?

 

Impulsem dla nas były słowa byłego marszałka województwa opolskiego (w latach 2006–2013) Józefa Sebesty, który kilka lat temu na jednym z festynów w naszej gminie powiedział, że w ramach nowej perspektywy unijnej na lata 2014–2020 kluczowym projektem dla władz regionu opolskiego powinna być rewitalizacja Góry św. Anny. Jednocześnie była wtedy mowa o ogromnych środkach finansowych, co było dla nas dopingiem do działania, ale… Góra św. Anny została też zauważona przez samorządy z powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego i strzeleckiego, tworzące subregion, którego jesteśmy członkiem, i dzięki temu udało nam się pozyskać środki finansowe na przygotowanie siedmiu dokumentacji subregionalnych, a jedną z nich było stworzenie koncepcji rewitalizacji Góry św. Anny.

 

Jednak z upływem czasu okazało się, że finansowanie tego przedsięwzięcia nie będzie tak optymistyczne, jak sądzono.

 

I dlatego samo tworzenie koncepcji zaczęto modyfikować. Efekt? Obecnie koncepcja przebudowy Góry św. Anny składa się z 20 „podkoncepcji”, które tworzą jedną całość. Chodziło bowiem o to, aby wydzielić pewne obszary, które są ważne dla mieszkańców, turystów, przedsiębiorców funkcjonujących na jej terenie, które należałoby zmodernizować. Zależało nam również na tym, żeby kiedy pojawią się środki zewnętrzne, móc wybrać, powiedzmy, koncepcje 1, 8 i 15 i z tego stworzyć jeden wniosek aplikacyjny do Regionalnego Programu Operacyjnego, a jak znajdą się pieniądze z programu Infrastruktura i Środowisko, to wziąć koncepcję 4 i 12 i to będzie tworzyło pewien wniosek aplikacyjny gdzie indziej. Staraliśmy się być na tyle elastyczni, żeby z tego podejścia globalnego móc realizować poszczególne kawałki.

 

Proces jest dość skomplikowany, stąd proszę w wielkim skrócie i jak najjaśniej powiedzieć, co w pierwszym etapie rewitalizacji traktujecie jako priorytet do wykonania.

 

To fakt, zakres przewidywanych inwestycji jest ogromny! Jednak w pierwszym etapie gmina Leśnica zamierza odnowić centrum Góry św. Anny, rynek. Jest to bowiem miejsce koncentracji usług i obsługi turystów, obszar, od którego rozpoczyna się szereg tras spacerowych i wycieczkowych w relacji Rynek – Pomnik, Rynek – Sanktuarium – Kalwaria. Konkretnie zaś chcemy m.in., żeby powstały tam chodniki, przybyło zieleni, poprawiono stan nierównej asfaltowej nawierzchni i doprowadzono do tego, aby na rynku nie mogły już parkować samochody! Zamierzamy też wprowadzić strefę spokojnego ruchu celem zwiększenia bezpieczeństwa pielgrzymów.

 

Samochody wskazał pan jako główny problem do usunięcia. To wynik skarg mieszkańców?

 

Jest to jeden z elementów, na który bardzo wyraźnie wskazywali mieszkańcy, ale również przedsiębiorcy i ojcowie franciszkanie. Góra św. Anny jest po prostu zakorkowana, stąd kierowano do nas prośby, aby ten problem rozwiązać i żeby tych samochodów było tam jak najmniej. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie będzie to prosty i tani proces. Tym bardziej że poszczególne domy, a nawet firmy mają swoje lokalizacje na rynku Góry św. Anny, dlatego ich właścicieli gorąco zachęcamy, aby też się włączyli w realizację urzeczywistniania naszej wizji. Wierzę jednak, że uda nam się tego dokonać i w ten sposób rynek na Górze św. Anny nabierze innego, bardziej przyjaznego kształtu zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.

 

Perspektywa zachęcająca, ale rodzi się pytanie, kiedy to nastąpi. Plany polityków z rzeczywistością i ekonomią często się rozmijają, a ludzie później czują się nabici w butelkę.

 

Ważę słowa i plany. Nie popadam w hurraoptymizm bez pokrycia, każdą deklarację staram się podpierać konkretnymi faktami i analizami. Podkreślam więc, że jeżeli uda nam się pozyskać środki finansowe na przebudowę rynku i nadal będzie utrzymywała się ścisła współpraca między trzema partnerami, którzy w tym temacie uczestniczą, czyli gminą Leśnica, ojcami franciszkanami i powiatem strzeleckim, to rozpoczęcie realizacji tego przedsięwzięcia nastąpi w przyszłym roku, a same prace powinny potrwać około dwóch lat.

 

Kolejne dwa elementy dotyczące najbliższych planów prac na Górze św. Anny, które gmina Leśnica ma na tapecie, to rewitalizacja Pomnika Czynu Powstańczego, jego przedpola oraz amfiteatru, którego stan techniczny się pogarsza.

 

To też jest poważne wyzwanie, ale i bardzo ważne zadanie, które należy jak najprędzej wykonać, choćby przez fakt, że wiele osób, np. po mszy św. spacerując po Górze św. Anny, udaje się w kierunku Pomnika Czynu Powstańczego i dalej w stronę amfiteatru. Dzieje się tak, mimo że tamtejsza przestrzeń jest mało dostępna po zmroku. Konieczne jest tam oświetlenie. Kiedy tak się stanie, ta część Góry św. Anny ożyje również wieczorami, np. po godzinie 17 w okresie jesiennym, kiedy też jest wielu chętnych do spacerów w tym kierunku, a nam zależy na ich bezpieczeństwie. Tu należy jednak podkreślić, że jedna i druga przestrzeń jest własnością Skarbu Państwa, stąd kluczową osobą w tym wypadku jest wojewoda opolski oraz starosta strzelecki Józef Swaczyna, który jest reprezentantem Skarbu Państwa w powiecie. Pozytywnie jednak nastraja mnie fakt, że w ostatnich miesiącach dostrzegam duże zainteresowanie tym tematem Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego i samego pana wojewody.

 

Doszło już do jakichś rozmów na ten temat z waszej strony z urzędem wojewódzkim?

 

Wspólnie ze starostą strzeleckim odbyliśmy już kilka takich spotkań z obecnym wojewodą opolskim, a także z panią wicewojewodą oraz z dyrektorami konkretnych departamentów w urzędzie wojewódzkim odpowiedzialnych za nieruchomości Skarbu Państwa w regionie opolskim. Jesteśmy tymi rozmowami zbudowani, bo widzimy, że władze wojewódzkie dostrzegają potrzebę zaangażowania się w ten temat i wyremontowania omawianych przestrzeni.

 

Ciekawe, bo jeszcze kilka lat temu ich właściciel, czyli wojewoda opolski, nie dostrzegał konieczności przeprowadzenia tam rewitalizacji. Teraz jest inaczej? Jak to się stało?

 

Po ostatnich wyborach parlamentarnych mamy nowego wojewodę, który może z racji tego, że pochodzi ze Strzelec Opolskich i mieszka bliżej Góry św. Anny, a do tego interesuje się historią lokalną, jest bardziej uwrażliwiony na ten temat, czuje go, a równocześnie widzi większą potrzebę zadbania o omawiane przestrzenie. Pozytywne jest też to, że mamy już oszacowane koszty wykonania pierwszego elementu dokumentacji niezbędnej do przeprowadzenia rewitalizacji pomnika, przedpola pomnika i amfiteatru. Koszty te zostały już przedstawione pracownikom Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Teraz przed nami kolejne spotkania i ustalenia, czy w budżecie wojewody znajdą się środki finansowe na zlecenie dokumentacji technicznej oraz na tzw. wkład własny związany z realizacją tego zadania.