Im Mai dieses Jahres erwarten uns Wahlen zum Europäischen Parlament. Sehr wichtig sind diese auch für die deutsche Minderheit, auch wenn es für die Deutschen in Polen selbstverständlich eine schwierige Aufgabe ist, aus diesen Wahlen mit einem eigenen Europa-Abgeordneten hervorzugehen. Wie kann die Deutsche Minderheit dabei also am besten auftreten? Zwar ist es anscheinend nicht sehr realistisch, selbst eine Europawahlliste aufzustellen oder mit einem eigenen Kandidaten Erfolg zu haben.

 

Vielleicht werden Vertreter der Deutschen Minderheit künftig ständig von Brüssel aus arbeiten und nicht nur Gäste bei einigen Sitzungen sein. Rafa Bartek (li.) und Sejmabgeordneter Ryszard Galla bei einer Anhörung zur Stadterweiterung Oppelns im Jahr 2017
Foto: facebook.com

 

 

Wersja polska poniżej

 

Ganz bestimmt aber könnte die Minderheit zum Zünglein an der Waage werden, wenn es darum geht, wer ihre Stimmen bekommt und folglich sein Wahlergebnis verbessern und vielleicht auch sein Wahlziel verwirklichen kann. Ich habe daher keinen Zweifel daran, dass alle Fraktionen, die an der EU-Parlamentswahl teilnehmen werden, sich um Stimmen der Deutschen in Polen bemühen sollten! Zumal es sich dabei um Wähler handelt, denen EU-Belange nicht fremd sind und die sich schon immer Polen in der EU wünschten. Welches Wahlkomitee allerdings mit einer Unterstützung der Minderheit rechnen könnte, können wir im Augenblick nur spekulieren. Tatsache ist jedenfalls, dass in der Woiwodschaft Oppeln, wo die Deutsche Minderheit ihre polenweit größte Wählerschaft hat, die Lage nicht einfach ist.

 

 

Mathematik zeigt

„Ich würde sogar sagen, dass sie schwierig ist. Denn erstens sind wir bei diesen Wahlen zusammen mit der Woiwodschaft Niederschlesien und werden daher in einer breiten Koalition angesichts der Größen dieser Regionen sicherlich eine begrenzte Anzahl der Plätze bekommen, vielleicht sogar nur einen einzigen Platz. Wenn es dann hingegen noch einen zweiten Platz gäbe, dann weiß ich heute nicht, wie wir uns dazu stellen werden, denn das wäre dann wiederum Stimmenteilung”, meint der Abgeordnete der Deutschen Minderheit Ryszard Galla und fährt fort: „Oppeln ist eine kleine Woiwodschaft. Ein Kandidat aus dieser Region muss, um bei der EU-Parlamentswahl eine Chance auf Erfolg zu haben, mindestens 60.000 Stimmen bekommen. Die Mathematik zeigt somit ganz deutlich, dass es keine leichte Aufgabe ist.” Ja, die Aufgabe ist schwierig. Haben also nicht vielleicht diejenigen Recht, die es der Minderheit empfehlen, sich jetzt nicht auf die Europawahl zu konzentrieren, sondern sich vielmehr mit Volldampf auf die im Herbst dieses Jahres stattfindende Parlamentswahl in Polen vorzubereiten? „So ist es nicht! Wenn wir zum EU-Referendum mit dem Motto ,Wir wollen in der Europäischen Union sein’ gegangen sind, dann müssen wir jetzt Verantwortung übernehmen für das, was dort geschieht! Egal, ob es nun ein eigener, unser Kandidat aus der Deutschen Minderheit sein wird, oder aber andere Kandidaten, die von uns unterstützt werden”, argumentiert Ryszard Galla.

 

 

Wahlbeteiligung wichtig

Bis jetzt sind zwar noch keine konkreten Namen bekannt, doch die werden wir bald erfahren, da dies verfahrensgemäß etwa 35 bis 40 Tage vor dem Wahltag geschehen sein muss. Somit dürften wir bereits Anfang April um die Antwort auf diese Frage reicher sein, und wir erfahren dann auch, ob es unter den Kandidaten auch Vertreter der Deutschen Minderheit geben wird. „Für den Moment ist es meiner Meinung nach das Wichtigste, für die größtmögliche Wahlbeteiligung einzutreten und folglich unsere Mitbürger und Angehörige der deutschen Minderheit in Polen für die Teilnahme an der Europawahl zu überzeugen. Erst danach können wir darüber nachdenken, für wen wir letztendlich stimmen wollen”, unterstreicht Ryszard Galla und ergänzt: „Wenn es einen Kandidaten aus unseren Reihen gibt, werden wir natürlich für ihn stimmen, und wenn es dann jemand anders ist, wer uns ein akzeptables Angebot macht, dann haben wir die Wahl. Zum Schluss möchte ich noch einmal dazu anregen, an den Wahlen zum Europäischen Parlament teilzunehmen und mit der eigenen Stimme über die Wahl von Vertretern in diese europäische Institution mitzuentscheiden, so dass man sich nicht hinterher für diejenigen schämen muss, die gewählt werden.” Einen eigenen Europa-Abgeordneten zu haben ist nun sehr wichtig, denn dieser ist es, der in seiner täglichen Arbeit zeigt und daran erinnert, dass es in Polen eine deutsche Minderheit mit ihren Bedürfnissen, Fragen und Belangen gibt. Ein solcher Repräsentant auf der Ebene der EU-Parlaments ist somit nötig, nicht zuletzt aus Prestigegründen, vor allem aber wegen seiner pragmatischen täglichen Arbeit.

 

 

Krzysztof Świerc

 

Polityka: Wybory do Parlamentu Europejskiego już za dwa miesiące

 

Wziąć odpowiedzialność

W maju tego roku czekają nas wybory do Parlamentu Europejskiego, bardzo ważne z punktu widzenia mniejszości niemieckiej, choć nie jest tajemnicą, że sprawienie, aby przedstawiciel Niemców w Polsce został europosłem, to niezwykle trudne zadanie. Stąd rodzi się pytanie, w jaki sposób MN w Polsce może w tych wyborach zafunkcjonować? Wydaje się mało realne, aby sama wystawiła listę lub też wystawiła swojego kandydata w tych wyborach i odniosła sukces, ale…

 

Na pewno środowisko MN może być języczkiem u wagi, jeśli chodzi o to, kto będzie mógł dostać jego głosy, a co za tym idzie – poprawić swój wynik i być może zrealizować cel. Dlatego nie mam wątpliwości co do tego, że wszystkie kluby, które będą brać udział w wyborach do europarlamentu, powinny zabiegać o głosy Niemców w Polsce. Tym bardziej że jest to elektorat, któremu nieobce są sprawy UE i zawsze zależało mu na tym, aby Polska należała do jej struktur. Jednak który komitet wyborczy mógłby liczyć na poparcie środowiska MN – o tym w chwili obecnej możemy jedynie pospekulować. Faktem natomiast jest, że jeśli chodzi o województwo opolskie, gdzie żyje najliczniejszy elektorat MN w Polsce, sytuacja nie jest łatwa.

 

 

Matematyka pokazuje

– Powiedziałbym nawet, że jest trudna, bo po pierwsze jesteśmy w tych wyborach razem z województwem dolnośląskim i biorąc pod uwagę wielkości tych regionów, na pewno w szerokiej koalicji będziemy mieli ograniczoną ilość miejsc. Według mnie sytuacja może okazać się taka, że będzie tylko jedno miejsce dla kogoś w ramach koalicji z województwa opolskiego. Jeśli zaś byłoby jeszcze drugie miejsce, to dzisiaj nie wiem, jak do tego będziemy podchodzić, bo to z kolei jest dzielenie głosów – twierdzi poseł MN Ryszard Galla. – Opolskie jest małym województwem i żeby mieć szansę na odniesienie sukcesu w wyborach do Parlamentu Europejskiego, kandydat z tego regionu musi mieć co najmniej 60 tysięcy głosów, a zatem matematyka bardzo wyraźnie pokazuje, że nie jest to proste zadanie.
Ba, zadanie takie jest niezwykle trudne i być może słuszne jest twierdzenie niektórych, aby MN nie koncentrowała się teraz na wyborach do Parlamentu Europejskiego, lecz pełną parą pracowała nad przygotowywaniem się do wyborów parlamentarnych w Polsce, czekających nas jesienią tego roku.
– To nie tak! Jeżeli do referendum europejskiego poszliśmy z hasłem „Chcemy być w Unii Europejskiej”, to teraz powinniśmy brać odpowiedzialność za to, co się tam dzieje! I to bez względu na to, czy jest to z imienia i nazwiska nasz kandydat z MN, czy też są to inni kandydaci przez nas popierani – przekonuje Ryszard Galla.

 

 

Ważna frekwencja

Na razie jednak nie ujawniono konkretnych nazwisk, ale niebawem się pojawią, bo zgodnie z procedurą tak musi się stać na około 35–40 dni przed dniem wyborów. A zatem z początkiem kwietnia powinniśmy być bogatsi o odpowiedź na to pytanie, dowiemy się też, czy wśród kandydatów będą przedstawiciele MN.

– Moim zdaniem w tej chwili najistotniejsze jest to, aby walczyć o jak największą frekwencję i co za tym idzie – przekonywać obywateli i środowisko MN w Polsce do wzięcia udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a dopiero drugim elementem jest to, na kogo będziemy głosowali – podkreśla Ryszard Galla. – Jeżeli pojawi się nasz kandydat, to wiadomo – głosujemy na niego, a jeśli będzie to ktoś inny, kto zwróci się do nas z ofertą przez nas akceptowaną, to mamy prawo wyboru. Kończąc, jeszcze raz zachęcam do tego, aby wziąć udział w tych wyborach i swoim głosem decydować o wyborze przedstawicieli do tej europejskiej instytucji, żeby później nie wstydzić się za tych, którzy zostaną wybrani.

Posiadanie swojego europosła jest bardzo ważne, bo to on w swojej codziennej pracy pokazuje i przypomina, że środowisko MN funkcjonuje, ma swoje potrzeby, pytania i sprawy. Taki reprezentant na poziomie Parlamentu Europejskiego jest zatem potrzebny, począwszy od prestiżu, a kończąc na jego bardzo pragmatycznej codziennej pracy.

 

 

Krzysztof Świerc