Die Geschichte von Justine Siegemund ist so ungewöhnlich, dass sie als Filmdrehbuch dienen könnte. Unsere am 26. Dezember 1636 in Rohnstock (Landkreis Schweidnitz) geborene Protagonistin war „Stadt-Wehemutter“ in Liegnitz. 1690 veröffentlichte sie ein illustriertes Lehrbuch für Hebammen, das heute als einer der ersten medizinwissenschaftlichen Texte aus der Feder einer Frau gilt.

 

Justine Siegemund
Źródło: Wikipedia

 

 

Polska wersja poniżej

 

 

Das Interesse von Justine Siegemund (geb. Dietrich) an der Geburtshilfe begann mit ihren eigenen gesundheitlichen Problemen, die sie als junge Frau hatte. Mit 21 Jahren drohte ihr nämlich der Gebärmuttervorfall, welcher von mehreren Hebammen fälschlicherweise als „eingebildete Schwangerschaft“ diagnostiziert wurde.

 

 

Von Aristokraten „ausgeliehen”

Die mangelnde Kompetenz ihrer künftigen Kolleginnen veranlasste sie zu eigenen Studien in dieser Materie. Vielleicht hat auch die Tatsache, dass sie selbst keine Kinder haben konnte, dazu geführt, dass sie sich der Geburtshilfe widmete. Auf jeden Fall war alles, was Justine Siegemund darüber lernte, wie man Kinder zur Welt bringt, auf ihre eigenen Beobachtungen, Nachforschungen und Erfahrungen zurückzuführen. Sie war zunächst Dorfhebamme und die erste Geburt, zu der man sie holte, fand 1659 statt. Am Anfang entband sie Babys in Dörfern unter der armen Bevölkerung. Bald jedoch sprachen sich ihre außerordentlichen Fähigkeiten auch unter Aristokraten herum. So konnte sie z.B. bei der Prinzessin Louise von Anhalt-Dessau, Regentin im Herzogtum Liegnitz und Brieg, einen Abszess operativ entfernen. Kein Arzt hatte diesen Eingriff vornehmen wollen. Die Operation gelang und der Ruhm von Justine Siegemund wuchs. 1683 wurde sie offiziell zur Stadthebamme in Liegnitz. 1701 wurde sie zur Hebamme am Hof des preußischen Fürsten Friedrich Wilhelm in Berlin. Aristokraten haben sich Siegemund oft zu Geburten ihrer Frauen „ausgeliehen”.

 

 

Alle Kinder von Justine

Die Anfänge von Justine Siegemund als Hebamme waren gar nicht so einfach. Sie wurde sogar von dem sie beaufsichtigenden Arzt Martin Kerger zunächst wegen gefährlicher Entbindungspraktiken beschuldigt. Sie verfügte zwar über keine ärztliche Kenntnis der Anatomie oder des medizinischen Vokabulars, doch sie war als Hebamme außerordentlich erfolgreich. So sehr, dass ihr angeblich die Königin Maria II. Stuart nahelegte, ein Lehrbuch über Geburtshilfe zu veröffentlichen, damit sich andere Hebammen ihr Wissen zunutze machen konnten. Und so erschien 1690 das illustrierte Lehrbuch „Die Chur-Brandenburgische Hoff-Wehe-Mutter”, in dem Siegemund u.a. schilderte, wie man mit einer falschen Lage des Fötus oder der Nabelschnur umgehen konnte. Das Lehrbuch wurde später mehrfach wieder aufgelegt, noch lange nach Siegemunds Tod. Diese verstarb 1705 in Berlin. Bei dem Begräbnis sagte der Diakon, der die Feierlichkeiten hielt, dass dank Justine Siegesmund mehr als 6200 Kinder sicher zur Welt gekommen waren.

 

Anna Durecka

 

 

Akuszerka Justine Siegemund

Pionierka położnictwa

 

Historia Justine Siegemund jest tak niezwykła, że mogłaby posłużyć jako scenariusz filmu. Nasza bohaterka, urodzona 26 grudnia w Roztoce (powiat świdnicki), była miejską akuszerką w Legnicy. W 1690 roku wydała ilustrowany podręcznik dla akuszerek, który uważany jest obecnie za jeden z pierwszych naukowych tekstów medycznych napisanych przez kobietę.

 

Eine Zeichnung aus dem Lehrbuch von Justine Siegmund
Foto: Wikipedia

 

 

Zainteresowanie Justine Siegemund (z domu Dietrich) położnictwem zaczęło się od własnych problemów zdrowotnych, których doświadczyła jako młoda kobieta. W wieku 21 lat groziło jej bowiem wypadnięcie macicy, fałszywie diagnozowane przez kolejne akuszerki jako ciąża urojona.

 

 

„Wypożyczana” przez arystokratów

Niekompetencja przyszłych koleżanek po fachu skłoniła ją do własnych studiów w tej materii. Być może także fakt, że sama nie mogła mieć dzieci, doprowadził do tego, że poświęciła się położnictwu. W każdym razie wszystko, czego Justine Siegemund dowiedziała się o sprowadzaniu dzieci na świat, było efektem jej własnych obserwacji, badań i doświadczeń. Zaczynała jako wiejska akuszerka, a pierwszy poród, do którego ją wezwano, miał miejsce w 1659 roku. Na początku odbierała porody na wsiach, wśród ubogiego społeczeństwa. Wkrótce jednak sława o jej wyjątkowych umiejętnościach rozniosła się i wśród arystokracji. Przeprowadziła operację usunięcia ropnia u księżnej Louise von Anhalt-Dessau, regentki księstwa legnicko-brzeskiego. Zabiegu nie chciał się podjąć żaden lekarz. Operacja się udała, a sława Justine Siegemund rosła. W 1683 roku została oficjalną miejską akuszerką w Legnicy. W 1701 roku została nadworną akuszerką księcia pruskiego Fryderyka Wilhelma w Berlinie. Arystokraci często „wypożyczali” Siegemund do porodów swoich żon.

 

 

Wszystkie dzieci Justine

Początki Justine Siegemund jako akuszerki wcale nie były łatwe. Została nawet oskarżona przez nadzorującego ją lekarza Martina Kergera o niebezpieczne praktyki okołoporodowe. Nie dysponowała lekarską znajomością anatomii czy medycznego słownictwa, ale była wyjątkowo skuteczną położną. Tak skuteczną, że to podobno królowa Maria II Stuart zasugerowała jej wydanie podręcznika akuszerstwa, żeby inne akuszerki mogły skorzystać z jej wiedzy. I tak w 1690 roku ukazał się ilustrowany podręcznik pt. „Królestwa pruskiego i brandenburskiego domu akuszerka”, w którym Siegemund opisała m.in. sposoby radzenia sobie z nieprawidłowym ułożeniem płodu czy pępowiny. Podręcznik był potem wielokrotnie wznawiany, jeszcze długo po śmierci Siegemund, która zmarła w 1705 roku w Berlinie. Podczas pogrzebu diakon sprawujący uroczystości powiedział, że dzięki Justine Siegemund na świat bezpiecznie przyszło ponad 6200 dzieci.

 

Anna Durecka