Na zlecenie władz miasta ekipa archeologów pod kierunkiem Adama Mackiewicza przeprowadziła badania na dawnym cmentarzu ewangelickim przy ul. Partyzantów (niem. Bahnhofstraße). Był to kolejny niezbędny krok dla wykonania dalszych inwestycji na tym terenie. Przy okazji odkryto ciekawe przedmioty należące do pochowanych w tutejszej nekropolii olsztynian.

 

Dawny cmentarz ewangelicki na zapleczu ul. Partyzantów (Bahnhofstrasse) w Olsztynie. Foto autora. W tym miejscu, między widocznymi po lewej stronie torami kolejowymi i odkrytą aleją, po prawej powstanie skromne mauzoleum w kształcie wydłużonego słupa, w którym zostaną umieszczone ekshumowane szczątki zmarłych. Grobowiec ten ma być gotowy już w I półroczu 2019 roku i usytuowany będzie naprzeciwko nowego Dworca Śródmieście.
Foto: Alfred Czesla

 

Ewangelicki cmentarz, tuż obok przejścia podziemnego dla pieszych łączącego centrum z Zatorzem (niem. Hinter Bahnen) i przylegający do torów kolejowych, funkcjonował na przełomie XIX i XX w. Pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku nie było już po nim ani śladu, bo groby zostały zrównane z ziemią, a na ich miejscu stanęły garaże (pisałem o tym w „Wochenblatt.pl” nr 37 we wrześniu 2018 r.). Badania dowiodły, że ówczesna władza nie zleciła ekshumacji pochowanych tutaj niegdysiejszych olsztyniaków, w dużej części ludzi zasłużonych dla miasta. Przypomnijmy, że to na tym cmentarzu w 1918 roku pochowany został Oskar Belian, nadburmistrz Olsztyna (niem. Allenstein), a w 1921 roku Karl Roensch, przewodniczący rady miejskiej. Część grobów ze szczątkami zmarłych została przypadkowo odkryta w trakcie niedawnych prac remontowych związanych z przebudową ulicy Partyzantów, sąsiadującej z dziewiętnastowieczną nekropolią.

 

 

Remont ulicy koliduje z nieczynnym cmentarzem

Ponieważ remont ulicy koliduje z nieczynnym cmentarzem, władze miasta od dłuższego czasu zastanawiały się, jak uniknąć dalszego bezczeszczenia znajdujących się tam ludzkich szczątków. W tej sprawie przeprowadzono liczne konsultacje z zainteresowanymi stronami. W ich wyniku Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna, ks. Łukasz Stachelek, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej, i Bogdan Bachmura, prezes Stowarzyszenia Święta Warmia, zdecydowali, iż należy godnie uczcić pochowanych tam zmarłych tak, by nie wstrzymywać dalszych prac. Gdyż przez teren cmentarza nie tylko miały być prowadzone podziemne instalacje, ale na jego obrzeżach powstaje również nowy przystanek kolejowy Olsztyn Śródmieście.

Postanowiono zatem zbudować drogę dojazdową do peronu kolejowego w taki sposób, by biegła ona nie po grobach, ale w miejscu dawnej alei cmentarnej. Znalezienie tej alei było głównym celem badań archeologicznych. Z wykonanych dociekań dowiedzieliśmy się, jak były lokalizowane groby, na jakiej głębokości są szczątki, jakie pozostałości kryją się pod ziemią, jak nagrobki były niszczone w czasie prac ziemnych prowadzonych od czasów II wojny światowej. Najważniejsze, że udało się wytyczyć miejsce, w którym przebiegała dawna aleja. Była ona usytuowana wzdłuż dłuższej osi cmentarza w układzie północ-południe i biegła równolegle do ul. Partyzantów, pod garażami znajdującymi się między budynkiem Komendy Wojewódzkiej Policji a torowiskiem. Główne wejście na cmentarz znajdowało się niedaleko przejścia podziemnego przy ul. 1 Maja (Guttstädterstraße).

 

 

Miasto zbuduje mauzoleum

Uwzględniając wnioski Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie, bo to do niej należała nekropolia, a także Stowarzyszenia Święta Warmia, władze miasta postanowiły na swój koszt zbudować na tym terenie skromne mauzoleum w kształcie wydłużonego słupa, w którym zostaną umieszczone ekshumowane szczątki zmarłych. Grobowiec ten ma być gotowy już w I półroczu 2019 roku i usytuowany będzie naprzeciwko nowego Dworca Śródmieście, w miejscu widocznym dla każdego przychodzącego i wychodzącego przechodnia. Przy okazji porządkowania dawnego ewangelickiego cmentarza postanowiono zburzyć wszystkie znajdujące się tam garaże, które nie zawsze powstawały w sposób legalny. Na ich miejscu ma powstać sprzyjająca zadumie i refleksji aleja parkowa z całą jej infrastrukturą. Decyzja ta została pozytywnie przyjęta przez wszystkich tych mieszkańców grodu nad Łyną, dla których pamięć o zmarłych jest częścią kultury i stanowi jedną z największych wartości.

 

 

Odkryto kilka interesujących przedmiotów należących do pochowanych

W trakcie prowadzonych badań na cmentarzu odkryto kilka interesujących przedmiotów należących do pochowanych tutaj dawnych mieszkańców Olsztyna. – Niewątpliwie najciekawszym i jednocześnie bardzo rzadkim egzemplarzem jest śląska srebrna moneta, a konkretnie denarek, który powstał z wycięcia tzw. półgrosza świdnickiego. Najprawdopodobniej to zaledwie drugi taki pieniążek w Polsce. Pierwszy pochodzi z Giecza pod Poznaniem – mówi Adam Mackiewicz.

Wśród znalezisk jest też srebrny szeląg krzyżacki Michaela Küchmeistera von Sternberga z lat 1414–1422. Czytelnikom „Wochenblattu” przypomnę, iż Michael Küchmeister von Sternberg urodził się w 1370 r. na Śląsku. W młodym wieku przybył do Prus Krzyżackich i rozpoczął służbę na zamku w Bałdzie (niem. Balga) koło Braniewa (Braunsberg). Wkrótce został komturem Rynu (Rhein). W latach 1396–1402 był prokuratorem w Kętrzynie (Rastenburg). 7 stycznia 1414 został nowym, 28. mistrzem zakonu krzyżackiego. Za jego rządów rozbudowano zamek w Malborku (Marienberg). 21 września 1416 r. nadał prawa miejskie Sztumowi (Stuhm). W marcu 1422 roku zrezygnował z urzędu wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego, po czym wyjechał do Gdańska (Danzig), gdzie zmarł w 1423 roku. Pochowany został w Malborku w kaplicy św. Anny.

Kolejną odnalezioną monetą jest szeląg miedziany Fryderyka II Wielkiego z 1752 roku wybity w mennicy królewieckiej (Königsberg). Pozostałe monety to pospolite fenigi datowane na XIX wiek, a więc z okresu funkcjonowania cmentarza, wśród nich pięć fenigów cesarstwa niemieckiego z 1876 roku i 100 fenigów z 1899 r. Znaleziono także siedem guzików. Zdaniem archeologa najciekawsze są dwa. Pierwszy to wojskowy guzik mosiężny, na którego awersie widnieje orzeł w zamkniętej koronie trzymający w łapach jabłko po lewej stronie i berło po prawej. Nosili go podoficerowie na stójce kołnierza i był używany w latach 1846–1918. Drugi to pruski mosiężny guzik mundurowy z tzw. półką i dwoma uszkami przeznaczony do kurtki Mannschaft Waffenrock M 1895 wprowadzonej na stan wojsk pruskich pod koniec XIX w.

Wszystkie znalezione w czasie prac przedmioty poddane będą konserwacji i jeszcze w tym roku trafią do Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, które zawiera już bardzo liczne zbiory pochodzące w dużej mierze z muzeów z terenu byłych Prus Wschodnich (Ostpreußen), m.in. z Heimatmuseum Allenstein.

 

 

Alfred Czesla

 

4
Dawny cmentarz ewangelicki na zapleczu ul. Partyzantów (Bahnhofstrasse) w Olsztynie. Foto autora. W tym miejscu, między widocznymi po lewej stronie torami kolejowymi i odkrytą aleją, po prawej powstanie skromne mauzoleum w kształcie wydłużonego słupa, w którym zostaną umieszczone ekshumowane szczątki zmarłych. Grobowiec ten ma być gotowy już w I półroczu 2019 roku i usytuowany będzie naprzeciwko nowego Dworca Śródmieście.
Pierwsza wersja do wyboru

Srebrny szeląg krzyżacki Michaela Küchmeistera von Sternberga z lat 1414–1422. Awers i rewers. Fotokopia autora.

Druga wersja do wyboru

Srebrny szeląg krzyżacki Michaela Küchmeistera von Sternberga z lat 1414–1422. Awers i rewers. Fotokopia autora.