Na piątkowe spotkanie przyjechali zarówno młodzi uczestnicy różnych edycji programu Archiwum Historii Mówionej, jak i świadkowie czasu, z którymi młodzież przeprowadzała wywiady.
Foto: A. Durecka

„Uczyć się, by pracować – pracować, by żyć” – pod takim hasłem odbyło się w miniony piątek spotkanie ze świadkami historii w Muzeum Śląska Opolskiego. Organizatorem spotkania był Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej, który już od 2009 roku prowadzi projekt „Archiwum Historii Mówionej”, podczas którego młodzi dziennikarze nagrywają wspomnienia Górnoślązaków i publikują je na portalu www.e-historie.pl.

 

Na piątkowe spotkanie przyjechali zarówno młodzi uczestnicy różnych edycji programu Archiwum Historii Mówionej, jak i świadkowie czasu i osoby starsze, z którymi młodzież przeprowadzała wywiady. A te często dotyczyły trudnych tematów. – Świadkowie historii opowiadali o obyczajach, dzieciństwie, ale też o bardzo trudnych przeżyciach, związanych z drugą wojną światową i okresem powojennym – mówi koordynatorka programu, Izabela Waloszek. Piątkowe spotkanie było formą promocji Archiwum Historii Mówionej. – Chcemy dzisiaj pokazać, jak działamy, jak działa młodzież, która chce coś zrobić dla społeczeństwa, ale przede wszystkim też dla siebie, ocalić od zapomnienia wspomnienia swoich dziadków i babć, sąsiadów – mówi Izabela Waloszek.

 

Pani Izo, ja nie wiedziałem!

 

Zainteresowanie młodzieży udziałem w Archiwum Historii Mówionej nie maleje, wręcz przeciwnie. W tym roku o 20 projektowych miejsc ubiegało się aż 90 osób. – Szczerze mówiąc, nas to bardzo zaskoczyło, że młodzieży się chce, bo przecież poświęcają na ten projekt swój czas wolny. Co mnie najbardziej cieszy, to są reakcje młodych ludzi, którzy przychodzą do mnie z nagraniem i mówią: pani Izo, ja nie wiedziałem! Nie wiedziałem, że było tak ciężko, że ta wojna przyniosła takie skutki. A najfajniejsze jest to, jak do nas piszą: A możemy nagrać jeszcze dwa wywiady więcej? – mówi Izabela Waloszek. Zdaniem koordynatorki to zaangażowanie młodzieży przesądza o sukcesie programu, którego dodatkowym efektem, poza zgromadzeniem wielu cennych relacji świadków, jest budowanie więzi międzypokoleniowej i znalezienie czasu dla siebie nawzajem. – Młodzi znajdują czas, żeby wysłuchać swoich dziadków, babcie, starszych sąsiadów, ci starsi z kolei znajdują czas, żeby z nimi porozmawiać, opowiedzieć im o swoich doświadczeniach. Ta wymiana jest niezwykle cenna – podkreśla Izabela Waloszek.

 

Warto wysłuchać

 

Satysfakcję z udziału w projekcie odczuwają również młodzi, jak Wiktor Hanko, który przeprowadził wywiad m.in. ze swoją ciotką. – Na pewno dowiedziałem się wielu nowych rzeczy, o których nie miałem pojęcia. Na przykład zawsze myślałem, że jak skończyła się wojna, to ludzie tutaj na Śląsku najgorsze mieli już za sobą. Tymczasem ciocia uświadomiła mi, że to nie była prawda, że dla nich to najgorsze dopiero wtedy się zaczęło. Na pewno otworzyły mi się oczy na wiele spraw – mówi Wiktor. To samo twierdzi Martyna Kalińska. – Warto rozmawiać ze starszymi osobami, słuchać naszych dziadków i babć, bo takich historii, jakie oni opowiadają, nie znajdziemy w żadnych podręcznikach – mówiła Martyna. Podobnego zdania są zresztą nie tylko osoby związane bezpośrednio z projektem, ale także naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy wyrazili zainteresowanie relacjami nagranymi przez młodzież. – Skontaktowali się z nami i powiedzieli, że chcieliby wykorzystać niektóre z naszych nagrań – potwierdza Izabela Waloszek. Trudno bowiem o inne równie szczegółowe i wiarygodne źródło wydarzeń historycznych na Górnym Śląsku jak www.e-historie.pl, do których odwiedzenia Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej serdecznie zachęca.

 

Anna Durecka