Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Wochenblatt – Gazeta Niemców w Rzeczypospolitej Polskiej

Tuesday, October 26, 2021

„Wir sind von Stolz erfüllt”

Das Programm „Begegnungsstättenarbeit” geht in eine neue Auflage. Mit der Projektkoordinatorin Sybilla Dzumla sprach Anna Durecka.

 

Sybilla Dzumla
Foto: Marie Baumgarten

 

Wersja polska poniżej

Ein Treffen aller Projektkoordinatoren und -betreuer, die aktiv in der Begegnungsstättenarbeit mitwirken hat bereits stattgefunden. Was wurde dabei besprochen und was wurde im Hinblick auf die mittlerweile 11. Auflage des Projekts vereinbart?

Zunächst einmal möchte ich sagen, dass wir sehr angenehm überrascht waren, weil bei unserem Treffen der gesamte VdG-Vorstand dabei war. Das hat einen umfassenden Austausch ermöglicht und unsere Projektkoordinatoren und -betreuer bekamen dabei das Gefühl, geschätzt zu werden, denn es wurde ihnen für ihre Arbeit gedankt. Außerdem konnten diejenigen Mitglieder des VdG-Vorstands, die in verschiedenen Regionen Polens den Vorsitz im jeweiligen Regionalverband der Minderheit führen, jetzt aus erster Hand erfahren, wie ihre Ortsgruppen unser Programm umsetzen, welche dabei aktiv sind und welche nicht sowie auch, wie es sich damit an der Basis verhält, und zwar nicht nur auf dem Papier, in einem Bericht. Die Vorstandsmitglieder wohnten auch dem ersten Schulungsteil bei, wo unsere Koordinatoren und Betreuer vorweisen konnten, wer was gemacht hat und bei dem sie die eigenen Erfahrungen austauschten. Dabei hatten wir ja im vorigen Jahr landesweit sogar 690 Projekte. Das war ein riesigen Stück Arbeit. Darum sind wir nun auch von Stolz erfüllt, denn wir haben eine sehr erfolgreiche Bilanz vorzuweisen.

Wir haben bei diesem Treffen auch überlegt, wie man die DFKs noch besser zur Teilnahme am Programm anspornen könnte. In diesem Jahr lautet das Leitthema „75. Jahrestag des Endes des Zweiten Weltkriegs und das Schicksal der im Osten verbliebenen Deutschen”. Wir Deutschen in Polen werden uns also bemühen zu zeigen, dass für unsere hier verbliebenen Vorfahren die Leidensgeschichte mit dem Kriegsende beileibe nicht zu Ende war, sondern oft erst begann. Daher auch der Ort unseres Treffens. Wir wollten den Menschen eben Schauplätze einer schwierigen Geschichte zeigen, so z.B. Überreste des Lagers Eintrachthütte in Schwientochlowitz und sie auch dazu anregen, in ihren Gemeinden nach derartigen Orten zu suchen. In der Region Oppeln steht hierbei bekanntlich Lamsdorf im Fokus, in Pommern ist es Potulitz bei Bromberg. Neben der Besichtigung der zentralen Gedenkstätten haben wir die Teilnehmer des Treffens aber auch gebeten, bei sich vor Ort nach kleineren Gedenkstätten und nach Zeitzeugen zu suchen sowie örtliche Historiker einzuladen.

 

Gibt es beim diesjährigen Programm noch weitere Leitthemen?

Im Ermland und in Masuren wird in diesem Jahr der 100. Jahrestag des Plebiszits begangen. Projektbetreuer haben uns bereits ein Interesse Deutscher Freundschaftskreise an dieser Thematik gemeldet. Ortsgruppen aus den Woiwodschaften Oppeln und Schlesien empfehlen wir wiederum, ihr 30-jähriges Jubiläum feierlich zu begehen. Dabei geht es uns aber nicht vorrangig um typische Feiern, die sicherlich gleichfalls stattfinden werden, sondern eben um Treffen mit Zeitzeugen und z.B. auch um Vorführungen von Filmen, die sich aus jener Zeit erhalten haben, also ein Gedenken mit historischem Charakter. In dieses Jahr fällt zudem der 250. Geburtstag des Komponisten Ludwig van Beethoven. Auch das ist Teil unserer Kultur und dabei ein etwas leichteres Thema, eines für Musikliebhaber. Immer wieder appellieren wir auch daran, eigenen interessanten lokalen Geschichten nachzuspüren. Letztes Jahr hat der DFK Gogolin hierzu ein schönes Projekt verwirklicht, das sich auf die berühmte Gogoliner Karolinka bezog. Das entsprechende Lied bot übrigens Anlass dazu, die wahre Geschichte des Paares aus dem Lied zu entdecken. Genau solche Dinge sind es, um die es uns geht.

 

Es sind also immer mehr Ortsgruppen, die Eigeninitiative zeigen?

Ja, immer mehr und es ist auch ein ganz großer Fortschritt, den wir beobachten konnten. Einige Ortsgruppen haben bereits bei ihrer letzten Abrechnung im Dezember nachgefragt, wann es losgeht. Nicht zuletzt deshalb ist das diesjährige Projekt schon am 1. März gestartet und soll bis November laufen. Beteiligte Ortsgruppen können bereits eine Finanzierung beantragen. An der Prozedur und den Fördersummen hat sich nichts geändert. Im März führen Projektbetreuer zudem Informationstreffen durch, zu denen wir ebenfalls herzlich einladen.

 

Gibt es noch immer Ortsgruppen, die nichts von dem Programm wissen oder erst kürzlich davon erfahren haben?

Ja, natürlich. Manch eine Ortsgruppe ist eigentlich nur dank unseres Programms wieder „von den Toten auferstanden“. Einen solchen Fall hatten wir etwa im Landkreis Rosenberg. Wie mir der Projektbetreuer Michał Jaroń berichtete, ist dort der DFK Botzanowitz aus der „Asche wieder emporgestiegen“. Die langjährige DFK-Vorsitzende war verstorben und die gesamte Vereinstätigkeit hing eine Weile an einem seidenen Faden. Zum Glück bildeten junge Frauen einen Vorstand, beantragten Unterstützung und richteten Workshops ein. Auch die DFKs Neu Karmunkau und Kostellitz machten letztes Jahr erstmals bei dem Programm mit. Es gibt noch viele derartige Ortsgruppen, daher erfüllt unser Programm nach wie vor seine Mission und wir wollen es in der jetzigen Form fortsetzen, denn das funktioniert ja prima.

 

 

Jedem DFK steht im Rahmen der Begegnungsstättenarbeit eine Finanzierung in Aussicht. Aus dieser kann die Ortsgruppe dann vier Einzelprojekte selbstständig oder aber zwei gemeinsam mit einem weniger aktiven DFK realisieren. Eine maximale Projektfinanzierung beträgt 2.500 Złoty, bei jeweils 15 Prozent Eigenleistung.

 

 

„Duma nas rozpiera”

Z Sybillą Dzumlą, koordynatorką programu „Ożywienie domów spotkań”, o nowej edycji programu rozmawia Anna Durecka

 

Niedawno odbyło się spotkanie wszystkich koordynatorów i opiekunów projektowych, osób czynnie zaangażowanych w realizację programu „Ożywienie domów spotkań”. O czym rozmawialiście i co ustaliliście w związku z kolejną, już jedenastą edycją programu?

Przede wszystkim chciałabym podkreślić, że bardzo mile zaskoczył nas fakt, że w naszym spotkaniu wziął udział cały zarząd VdG. To zaowocowało na pewno bogatszą wymianą doświadczeń. Nasi koordynatorzy i opiekunowie projektów poczuli się docenieni, bo podziękowano im za ich pracę. Poza tym członkowie zarządu VdG, którzy są przewodniczącymi mniejszości w różnych regionach Polski, teraz z pierwszej ręki mogli się dowiedzieć, jak ich koła realizują nasz program, które są aktywne, które nie, jak ta sytuacja wygląda od dołu i to nie tylko na papierze, w sprawozdaniu. Członkowie zarządu wzięli udział także w pierwszej części szkoleniowej, gdzie nasi koordynatorzy i opiekunowie mogli pochwalić się, kto co zrobił, wymienić się swoimi doświadczeniami. A mieliśmy aż 690 projektów w całym kraju w zeszłym roku. To był ogrom pracy. Ale duma nas rozpiera, bo możemy się poszczycić bardzo udanym bilansem.

Zastanawialiśmy się też podczas tego spotkania, jak można jeszcze bardziej zmobilizować grupy DFK do udziału w programie. W tym roku temat przewodni brzmi: „75. rocznica zakończenia II wojny światowej i los pozostałych na Wschodzie Niemców”. Będziemy więc starali się jako Niemcy w Polsce pokazać, że dla naszych przodków, którzy tu zostali, gehenna po wojnie wcale się nie skończyła, tylko często dopiero zaczęła. Stąd też miejsce naszego spotkania. Chcieliśmy ludziom pokazać miejsca trudnej historii, np. pozostałości po obozie „Zgoda” w Świętochłowicach, i zachęcić, żeby szukali takich miejsc u siebie. Wiadomo, że na Opolszczyźnie będzie się to koncentrowało wokół Lamsdorf, na Pomorzu – wokół Potulic pod Bydgoszczą. Prosiliśmy uczestników spotkania o odwiedzanie tych głównych miejsc pamięci, ale także o szukanie też takich mniejszych może miejsc pamięci u siebie, o szukanie świadków, zapraszanie lokalnych historyków.

 

Czy są jeszcze inne tematy przewodnie tegorocznej edycji programu?

Na Warmii i Mazurach obchodzona jest w tym roku setna rocznica plebiscytu. Opiekunowie projektów już nam zgłosili zainteresowanie kół mniejszości tą tematyką. Grupy DFK z województwa opolskiego i śląskiego zachęcamy z kolei do świętowania, w sposób podniosły, jubileuszu 30-lecia powstania swoich kół. Nie chodzi nam o takie typowe „fajery”, które też pewnie będą miały miejsce, ale właśnie spotkania ze świadkami tamtych wydarzeń, pokazy filmów, które się z tamtych czasów zachowały, czyli takie upamiętnienie o charakterze historycznym. W tym roku przypada też 250. rocznica urodzin kompozytora Ludwiga van Beethovena. To też jest część naszej kultury i temat trochę lżejszy, dla miłośników muzyki. Wciąż też apelujemy o szukanie swoich ciekawych lokalnych historii. W ubiegłym roku taki fajny projekt zorganizowało DFK Gogolin. Dotyczył on słynnej gogolińskiej Karolinki. Piosenka posłużyła za pretekst, żeby odkryć tą prawdziwą historię pary z piosenki. O takie rzeczy właśnie nam chodzi.

 

Czyli coraz więcej kół wychodzi również z własnymi inicjatywami?

Tak, coraz więcej i to jest bardzo wielki progres, który zaobserwowaliśmy. Niektóre koła, składając ostatnie rozliczenia w grudniu, już pytały, kiedy zaczynamy. Stąd m.in. ta zmiana, że w tym roku projekt ruszył już 1 marca i potrwa do listopada. Koła mogą już składać wnioski o dofinansowanie. W samej procedurze, stawkach nic się nie zmieniło. W marcu będą się też odbywać gminne spotkania informacyjne organizowane przez opiekunów projektów, na które oczywiście zapraszamy.

 

Czy w dalszym ciągu są koła, które o programie nie wiedzą lub dopiero się dowiadują?

Oczywiście. Niektóre koła właściwie wyłącznie dzięki naszemu programowi „powstały z martwych”. Taką sytuację mieliśmy w powiecie oleskim. Jak mi opowiadał opiekun projektowy Michał Jaroń, z prochów powstało tam DFK Bodzanowice. Zmarła długoletnia przewodnicząca i przez chwilę działalność DFK wisiała na włosku. Na szczęście młode dziewczyny zawiązały zarząd, zgłosiły się po pomoc, zrobiły warsztaty. Po raz pierwszy w zeszłym roku z programu skorzystały też koła DFK w Nowych Karmonkach i Kościeliskach. Takich kół wciąż jest wiele, stąd nasz program nadal spełnia swoją misję i chcemy go kontynuować w takiej formie, w jakiej jest, bo świetnie to działa.

 

 

Każde koło DFK może uzyskać dofinansowanie na projekt w ramach programu „Ożywianie domów spotkań. W ramach programu koło może zrealizować cztery projekty samodzielnie, dwa wspólnie z mniej aktywnym kołem. Maksymalne jednorazowe dofinansowanie projektu wynosi 2500 złotych z 15-procentowym udziałem własnym, który może być oczywiście wyższy.

 

Show More