Takie inicjatywy nie zdarzają się często: w dolnośląskiej wsi Łomnica nieopodal Jeleniej Góry trwają prace nad budową specjalnego domu modlitw wzorowanego na ewangelickich przykładach z czasów niemieckich. Za inwestycję zapłaci m.in. rząd Republiki Federalnej Niemiec.

Dom modlitw w Łomnicy jest jak na razie tylko drewnianą konstrukcją. Foto: Projekt Chemini

Pomysłodawczynią i nadzorującą budowę jest Elisabeth von Küster, właścicielka barokowego pałacu w Łomnicy. Küster, która ponad 25 lat temu zdecydowała się żyć w Polsce, jest mecenasem sztuki i wielbicielką historii, propagującą śląskie dziedzictwo niemieckiego kręgu kulturowego. Pałac w Łomnicy, w którym Küster prowadzi muzeum, nie jest jedynym unikatowym budynkiem w okolicy. Do roku 2009 w oddalonej o 30 kilometrów wsi Rząśnik istniał ewangelicki dom modlitw – jeden z 200 wybudowanych swego czasu na Śląsku z racji dekretu wydanego jeszcze przez króla Prus Fryderyka Wielkiego. Domy te miały służyć śląskim ewangelikom jako miejsca spotkań i religijnych rozważań. Budynki były wprawdzie niewielkie, lecz o niezwykle charakterystycznej architekturze. Dom modlitwy w Rząśniku z uwagi na fakt, iż większość ewangelików została po drugiej wojnie światowej wypędzona, z biegiem lat coraz bardziej popadał w ruinę, aż w końcu został całkowicie rozebrany.

Pamięć o tym wyjątkowym budynku postanowiła uratować właśnie Elisabeth von Küster. Udało jej się zabezpieczyć niektóre elementy oryginalnego domu modlitw i pozyskać ze środków rządu niemieckiego finansowanie na odbudowę budynku. Starania o tę inicjatywę trwały wprawdzie niemal 10 lat, lecz niedawno wreszcie udało się wykonać pierwsze fundamenty. Dom stanie nieopodal pałacu Elisabeth von Küster. Wprawdzie na razie w Łomnicy stoi jedynie drewniana konstrukcja, na której będzie się opierał budynek, jednak za jakiś czas ma on zostać wypełniony życiem. Jak stwierdza patronka, w domu chce „nie tylko opowiadać o domach modlitw, ale także o innych ciekawych budynkach na Dolnym Śląsku”. W słowach Küster ukryty jest cel, jaki nowy dom modlitw ma spełniać. Nie będzie on bowiem miejscem religijnym jak pierwowzór, a raczej muzeum opowiadającym historię tych niezwykłych budynków na Śląsku. Wystawa stała ma zostać przygotowana w trzech językach – polskim, niemieckim i angielskim, a oprócz atrakcji do zwiedzania na gości mają czekać także wykłady i koncerty.

Na otwarcie nowego muzeum niestety przyjdzie jeszcze poczekać, ale orientacyjny termin jest już znany: październik przyszłego roku.

Łukasz Biły