Młodzież z DFK Walce sięgnęła w ramach przedstawienia do różnych baśni w tym o Aladynie. Foto: Łukasz Biły.

Młodzież z DFK Walce sięgnęła w ramach przedstawienia do różnych baśni w tym o Aladynie. Foto: Łukasz Biły.

Posiadanie jasnej drogi rozwoju, jeśli chodzi o członków, jest kluczem do zabezpieczenia przyszłości każdej mniejszości narodowej na świecie. Wie to choćby mniejszość niemiecka w Rumunii, która ma do dyspozycji system niemieckojęzycznego szkolnictwa od przedszkola, aż po studia. Wie to także najwyraźniej mniejszość niemiecka w Polsce, gdyż niedawno zakończonym projektem „Jugendbox”, udało się uzupełnić długo utrzymującą się lukę w ofercie kulturalnej.

 

Światowej klasy eksperci w zakresie pedagogiki powtarzają, że kluczem do prawidłowego wychowywania dziecka, jest to, by na żadnym etapie rozwoju, nie było ono pozostawione same sobie. Porównując niemieckojęzyczne szkolnictwo w Polsce do tego w Rumunii, trzeba powiedzieć, że jest ono na etapie raczkowania, dlatego struktury mniejszości niemieckiej starają się uzupełnić te braki własną ofertą, skierowaną do młodych. Już w wieku przedszkolnym dzieci z niemieckich rodzin w całej Polsce mogą zaznajamiać się ze strukturami mniejszości niemieckiej przy pomocy Kursów Sobotnich. Nauka języka w formie zabawy ma być pierwszym krokiem do świadomego członkostwa w strukturach. Starszą młodzież „obsługują” z kolei organizacje takie jak Związek Młodzieży Mniejszości Niemieckiej (BJDM) czy później Związek Niemieckich Studentów, ostatnim etapem jest członkostwo w DFK. W tej linii rozwojowej już od dłuższego czasu jest jednak luka. W wieku 12 lat dzieci są już zbyt duże, by brać udział w dziecięcych zabawach Kursów Sobotnich, zbyt młode jednak dla oferty BJDM, która przeznaczona jest raczej dla młodzieży licealnej i starszej. Zadaniem struktur było więc stworzenie oferty dla młodych w wieku mniej więcej od 12 do 16 lat.

 

Odpowiedzią na tę potrzebę okazał się być pilotażowy projekt Związku Niemieckich Stowarzyszeń (VdG) „Jugendbox”. Jego koncepcja jest podobna do formy Kursów Sobotnich. Pod okiem opiekunów, grupy młodzieży wywodzące się z lokalnych DFK, spotykają się wspólnie, skupiając się przede wszystkim na zajęciach scenicznych. W ramach Jugendbox młodzi nie tylko uczą się tekstów czy wymyślają scenariusze, uczą się także poprawnej wymowy przed publicznością, czy umiejętności takich jak poruszanie się na scenie. Wszystko to odbywa się w języku niemieckim. W efekcie młodzież dzięki projektowi ma się nie tylko dobrze bawić, ale także pogłębić związek ze strukturami, poprzez stanie się – mówiąc średniowiecznym żargonem – trubadurami mniejszości niemieckiej. Przedstawienia, które uczestnicy przećwiczą podczas spotkań, mają być prezentowane np. na imprezach DFK typu spotkania świąteczne. Wprawdzie opiekunowie mają do dyspozycji odgórne curriculum, jednak w ramach tematyki spektakli uczestnicy mogą wykazać się też własną inwencją, w miarę możliwości jednak, powinny one się skupiać na aspektach niemieckiej kultury, czy lokalnych legend i podań. W porównaniu do 70 Kursów Sobotnich w całej Polsce, Jugendbox cierpi jeszcze na syndrom projektu pilotażowego. Zaledwie 4 z najaktywniejszych DFK z województwa opolskiego (Prószków, Biedrzychowice, Głogówek oraz Walce) zdecydowały się wziąć udział w pierwszej edycji projektu.

 

Chrzest bojowy młodych niemieckich aktorów czekał 19 grudnia w Domu Kultury w Głogówku. – Każdy, kto kiedykolwiek grał w teatrze, wie że to nie jest łatwa sprawa. Trzeba wiedzieć jak się zachowywać, jak mówić, ale jest to inwestycja w przyszłość, a ten region potrzebuje pewnych siebie, młodych ludzi – chwaliła inicjatywę jeszcze przed rozpoczęciem konsul RFN z Opola Sabine Haake, która sama kiedyś brała udział w grupie teatralnej. Pewności siebie, o której mówiła, młodzieży z pewnością nie brakowało. Z zadziwiającą swobodą uczestnicy zabawiali i wzruszali publiczność sięgając – ze względu na porę roku – do tematyki świątecznej, baśni, ale także – co ciekawe – do elementów współczesnej niemieckiej popkultury. Podczas kiedy przy pierwszych przedstawieniach publiczność z powagą wpatrzona była w scenę, przy inscenizacjach niemieckich programów telewizyjnych takich jak „Bauer sucht Frau” (Rolnik szuka żony), czy „Deutschland sucht den Superstar” (Idol) dało się słyszeć salwy śmiechu. Oprócz księżniczki Jasminy czy Kopciuszka, na scenie zobaczyć można było także interpretacje Dietera Bohlena czy Helene Fischer.

 

Gdyby podsumować przedstawienie finalne projektu Jugendbox 2015, to największe wrażenie, nie zrobił humor czy profesjonalizm młodzieży – które bez wątpienia stały na wysokim poziomie – a fakt raczej fakt, ze każda sekunda dwugodzinnej uroczystości w Głogówku odbyła się w języku niemieckim. – Cieszę się, że mogę przyznać, że język niemiecki wielu z was, jest lepszy niż mój – powiedział do występującej młodzieży przewodniczący VdG Bernard Gaida, podkreślając, że ich pewny siebie występ jest dowodem na to, jakim skarbem jest język niemiecki. Po ewaluacji Jugendbox ma okazać się, czy projekt będzie kontynuowany w przyszłym roku, lecz po udanej uroczystości, szanse na to są całkiem niezłe. Oddanie inicjatywy w zakresie szukania młodzieży chętniej do udziału w projekcie młodym, pochodzącym z regionu opiekunom, okazało się być strzałem w dziesiątkę. Panie w ramach Jugendbox udowodniły, że wbrew pozorom młodzież w mniejszości niemieckiej jest, lecz jak mówiła jedna z opiekunek Romana Janik: – Trzeba wiedzieć jakie są talenty młodzieży i co ich interesuje. Musi być zabawnie, wtedy już wszystko idzie łatwiej.

 

Projekt Jugendbox został podobnie jak Kursy Sobotnie sfinansowany ze środków niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

 

Łukasz Biły