Markus Bauer

Markus Bauer

Okolicznościową uroczystością, która odbędzie się 16 kwietnia, Muzeum Śląskie w Görlitz będzie obchodziło dwa jubileusze, ponieważ przed dziesięciu laty, w maju 2006 roku, we wnętrzach miejscowego Schönhof odbyła się uroczystość otwarcia bram muzeum, a 20 lat temu, w kwietniu 1996 roku, miał miejsce akt założenia Fundacji Muzeum Śląskiego (Stiftung Schlesisches Museum zu Görlitz).

 

Bardziej szacownego miejsca od tego, jakim jest Schönhof, trudno byłoby sobie życzyć na siedzibę Muzeum Śląskiego, mieści się ono bowiem w najstarszej, renesansowej budowli w Görlitz.

 

– Chociaż jesteśmy jeszcze młodym muzeum, to jednak nasze zbiory w niektórych obszarach są godne podziwu. Zaliczają się do nich np. kolekcje malarstwa i rzeźby śląskiej, głównie wrocławskiej, z pierwszych trzydziestu kilku lat XX wieku, czy też kolekcja barokowego szkła i prac złotniczych z okresu od XVI w. do początków XVIII stulecia, a w niej wspaniałe eksponaty, jak choćby orzeł Bractwa Strzeleckiego we Wrocławiu, który da gościnny występ w tegorocznej Stolicy Kultury – mówi z satysfakcją dyrektor muzeum, dr Markus Bauer.

 

Współpraca na polskim Śląsku

 

Od chwili objęcia funkcji dyrektora dr Bauer utrzymuje kontakty z muzeami mieszczącymi się w polskiej i czeskiej części Śląska.

 

– Obecnie muzea te znów traktują historię miast, w których się znajdują, jako swoją własną – także stulecia, w których dominowała kultura niemiecka. Na przestrzeni lat współpraca naszego muzeum z muzeami z polskiej części Śląska przerodziła się w relację opartą na wzajemnym zaufaniu, a placówki te przejawiają nie tylko żywe zainteresowanie tematyką śląską, lecz także ogromną otwartość. Mam nadzieję, że tak będzie również w przyszłości pomimo zmian stosunków politycznych – mówi Bauer. Wspólne projekty zrealizowano w kooperacji z muzeami w Legnicy, Jeleniej Górze czy Głogowie. Do najbardziej spektakularnych należy podwójna wystawa pt. „Szlachta na Śląsku”, której prezentacja odbyła się dwa lata temu w Görlitz i w Legnicy. W tym roku wspólnie z Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze przygotowywana jest ekspozycja o barokowych wyrobach ze szkła pochodzących ze Śląska, która zostanie pokazana najpierw w Jeleniej Górze, a potem w Görlitz.

 

Z dyrektorem muzeum miejskiego we Wrocławiu, dr. Maciejem Łagiewskim, członkiem Rady Fundacji Muzeum Śląskiego, dr. Bauera łączy wręcz przyjaźń. I tak, pod koniec marca wrocławianin skorzystał z zaproszenia do wygłoszenia prelekcji w Muzeum Śląskim w ramach dyskusji poświęconej Wrocławiowi jako Stolicy Kultury oraz dziedzictwu kulturowemu Śląska. Opowiedział on między innymi o ostatnim wspólnym projekcie obu muzeów, czyli wystawie zatytułowanej „Prześladowani twórcy – artysta żydowski Heinrich Tischler (1892–1938) i jego Krąg Wrocławski”. Prezentacja ukazuje dzieła Tischlera, urodzonego w górnośląskim Koźlu malarza, grafika i architekta.

 

Dr Bauer prowadził też rozmowy z pracownikami najmłodszego muzeum na Śląsku, którym jest założony w tym roku w Gliwicach Dom Pamięci Żydów Górnośląskich. Rozmawiano zarówno o kwestii pozyskiwania środków finansowych, jak i o realizacji wspólnych projektów wystawowych. Dr Bauer jako przewodniczący stowarzyszenia „Förderkreis Görlitzer Synagoge” może czerpać z własnych długoletnich doświadczeń, którymi chętnie dzieli się z kolegami z Górnego Śląska.

 

Jubileusz z udziałem partnerów

 

Jubileuszowa uroczystość, która odbędzie się 16 kwietnia, zgromadzi zarówno partnerów i prekursorów Muzeum Śląskiego, jak i oczywiście wiernych gości placówki oraz inne zainteresowane osoby. Świętowanie rozpocznie się o godz. 11.30 w atmosferze muzyki, tańca, literatury i teatru. Będzie też okazja do zwiedzenia obu budynków muzeum, czyli Schönhof i Haus zum Goldenen Baum, natomiast wśród muzycznych kulminacji znajdą się występy Thomasa Friedlaendera w akompaniamencie sopranistki Magdaleny Podkościelnej i Andreasa Arenda, które będą stanowiły swego rodzaju przekrój muzyki śląskiej na przestrzeni ostatnich 300 lat. Wokalistka Bente Kahan z Wrocławia wystąpi z programem pt. „Home”, który opowiada dzieje jej rodziny począwszy od XIII wieku.

 

Jubileusz to oczywiście także okazja, by sięgnąć do korzeni.

 

Z inicjatywy Górnoślązaka

 

Pomysł założenia Muzeum Śląskiego zrodził się już w latach 70. ubiegłego wieku. Dwadzieścia lat później podjęto nieudaną próbę założenia takiej placówki w Dolnej Saksonii, która jest partnerskim krajem Dolnego Śląska. Po przełomie ustrojowym dobrą lokalizację na muzeum zaczęto upatrywać w Görlitz jako jedynym większym mieście zjednoczonych Niemiec, które leżało na terytorium Prowincji Śląskiej. Siłą napędową przedsięwzięcia był dr Herbert Hupka. – Udało mu się uzyskać wsparcie ze strony rządu federalnego, na którego czele stał wówczas Helmut Kohl. Wkrótce potem w sprawę włączył się rząd Saksonii pod przewodnictwem Kurta Biedenkopfa – wspomina dr Bauer, który w 2006 roku uroczyście odbierał klucze do Muzeum Śląskiego. I choć rodowity mieszkaniec Hesji nie może poszczycić się śląskimi korzeniami, to i tak dawno już stał się Ślązakiem. A Śląska nigdy mu nie jest za wiele, wręcz przeciwnie, ten pejzaż kulturowy fascynuje go wciąż na nowo. – Te położone równolegle, a częściowo jedna nad drugą warstwy tradycji kulturowych są czymś bardzo szczególnym. Dziś myśli się o tym przeważnie w kategoriach polskości czy niemieckości, podczas gdy kiedyś dominował tu kontrast między Prusami i monarchią Habsburgów. Nie ma żadnego innego obszaru historycznego w Europie, gdzie ów element katolicko-śródziemnomorski, a także imperialny tak bezpośrednio spotykałby się tudzież wzajemnie przenikał z racjonalizmem i duchem protestantyzmu pochodzącymi z Europy Północnej. Miejscem styku tych wielkich europejskich hemisfer jest właśnie Śląsk – mówi dyrektor muzeum.

 

Plany na przyszłość

 

Markus Bauer, historyk oraz Ślązak z wyboru, życzyłby sobie, aby w przyszłości nie zabrakło zainteresowania ze strony zwiedzających, no i oczywiście funduszy na atrakcyjne prezentowanie dziejów Śląska. – Co się tyczy ekspozycji stałej w Schönhof, to chciałbym ją bardziej otworzyć na dzisiejszy Śląsk oraz nowszą historię. Chętnie też zorganizowałbym dużą wystawę poświęconą śląskim mitom, o micie Śląska, w ramach którego zaprezentowane zostaną wspomnienia łączące zarówno Niemców, jak i Polaków ze Śląskiem. W moim odczuciu obrazy te stopniowo zbliżają się do siebie, ale są też skrajne sprzeczności, które również należałoby przedstawić.

 

Klaudia Kandzia