Foto: Parafia w Komprachcicach

Ksiądz Winfried Watoła, proboszcz parafii w Komprachcicach, dokładnie pamięta, kiedy kościelne organy zaczęły tracić głos. – To było jesienią 2015 roku, kiedy zaczęły się blokować pierwsze głosy organowe – wspomina. Od tego czasu ksiądz robi wszystko, żeby komprachcickim piszczałkom, które grają już od 1937 roku, przywrócić dawne brzmienie. Niedługo w kościele św. Franciszka z Asyżu znowu będzie można usłyszeć organową muzykę.

 

Komprachcickie organy są wyjątkowe. Nie ze względu na słuszny wiek, ale dlatego, że nie powstały w jednej ze specjalizujących się przed wiekiem firm budujących organy, jak Schlag und Söhne ze Świdnicy czy w warsztacie Carla Berschdorfa w Nysie. – Jest to jedyny instrument w województwie opolskim, a być może i w Polsce zbudowany przez firmę Steinmeyer und Strebel, Orgel- und Harmoniumbau Oettingen – Bayern – Nürnberg – mówi ks. Watoła. Organy, choć wiekowe i wymagające remontu generalnego, są w dobrym stanie. – Firma, która zajmuje się remontem, potwierdziła, że ogólny ich stan jest bardzo dobry i że około 40–50 lat temu przeszły już raz generalną renowację. Zapytałem o to naszych najstarszych parafian, którzy potwierdzili, że faktycznie taki remont miał miejsce – mówi proboszcz. Niemniej i tym razem organy wymagały kapitalnego remontu. Żeby pozyskać fundusze, ksiądz postarał się o wpisanie instrumentu do rejestru zabytków. – Dzięki temu mogliśmy się starać o środki europejskie. W marcu 2017 roku dostaliśmy decyzję o przyznaniu pieniędzy. Środki dostaliśmy też od niemieckiej federalnej pełnomocnik ds. kultury i mediów. 10 tys. złotych przekazał urząd marszałkowski, pieniądze dała też gmina. Od początku również prowadzimy zbiórkę wśród naszych parafian. Tutaj też jest bardzo duży odzew, wielka życzliwość, ofiarność i otwartość ze strony ludzi – mówi ks. Watoła. Cieszy go również zainteresowanie parafian organami. – Kiedy po mszy zaprosiłem ludzi do obejrzenia organów, piszczałek, to tłumy chciały je zobaczyć. Organista nie nadążał z odpowiadaniem na pytania – mówi ks. Watoła.

 

Obecnie remont organów jest na ukończeniu. – Jest to jednak proces niezwykle skomplikowany. Kiedy piszczałki są strojone, to potem trzeba znowu dwa, trzy miesiące na nich grać i ponownie dostrajać. Na przebieg remontu ma też wpływ wilgoć, dlatego w deszczowym wrześniu mieliśmy przestój. Realnie patrząc, myślę, że organy będą gotowe na wiosnę w przyszłym roku – mówi ks. Watoła. I być może bez problemów będą potem grać kolejne półwiecze.

 

Anna Durecka

 

***

 

Winfried Watoła, Pfarrer in Comprachtschütz, weiß noch genau, wann die Kirchenorgel ihre Stimme zu verlieren begann. „Das war im Herbst 2015, da waren auf einmal die ersten Orgelstimmen blockiert“, erinnert er sich. Seither tut der Priester alles, um den Comprachtschützer Orgelpfeifen, die bereits seit 1937 spielen, ihre Stimme wiederzugeben.

 

Die Comprachtschützer Orgel ist außergewöhnlich. Nicht wegen ihres hohen Alters, sondern weil sie nicht bei einer der vor einem Jahrhundert spezialisierten Orgelbaufirmen wie Schlag und Söhne aus Schweidnitz oder der Carl-Berschdorf-Werkstatt in Neisse entstanden ist. „Es ist das einzige Instrument in der Woiwodschaft Oppeln und vielleicht auch in Polen, das von der Firma Steinmeyer und Streebel, Orgel- und Harmoniumbau Oettingen (Bayern) gebaut wurde“, sagt Pfarrer Watoła. Auch wenn die Orgel betagt ist und einer Generalüberholung bedarf, ist sie doch in gutem Zustand. „Die restaurierende Firma hat bestätigt, dass sie vor etwa 40 bis 50 Jahren bereits einmal vollständig renoviert wurde. Ich befragte danach unsere ältesten Gemeindemitglieder und sie haben bestätigt, dass eine solche Renovierung tatsächlich stattgefunden hat“, sagt der Pfarrer. Nichtsdestotrotz musste die Orgel auch dieses Mal generalüberholt werden. Um die benötigten Mittel zu beschaffen, erwirkte der Pfarrer zunächst eine Eintragung ins Denkmalregister. „Wir konnten uns dadurch um EU-Mittel bemühen. Im März 2017 bekamen wir dann den Bescheid, dass das Geld gewährt wurde. Mittel sicherte uns auch die deutsche Bundesbeauftragte für Kultur und Medien zu. 10.000 Zloty stellte zudem das Marschallamt zur Verfügung und auch die Gemeinde steuerte etwas bei.  Außerdem machen wir eine Geldsammlung bei unseren Gemeindemitgliedern. Auch hier gibt es viel Anklang, großes Wohlwollen, Opferbereitschaft und Offenheit der Menschen“, so Pfarrer. Watoła.

 

Mittlerweile steht die Restaurierung der Orgel kurz vor ihrem Abschluss. „Es ist allerdings ein äußerst komplizierter Prozess. Nachdem die Pfeifen gestimmt sind, muss man dann zunächst zwei bis drei Monate auf ihnen spielen und sie dann erneut nachstimmen lassen. Realistisch gesehen denke ich, dass die Orgel im nächsten Frühjahr fertig sein wird“, sagt Pfarrer Watoła. Und womöglich wird sie dann problemlos ein nächstes halbes Jahrhundert weiterspielen.

 

Anna Durecka