Foto: D. Bassek

Ziarnko do ziarnka, kłos do kłosa i powstaje przepiękna korona żniwna, która znajdzie się w centralnym punkcie dożynek. Każda z nich z osobna może i nie jest godna podziwu, jednak plecione wspólnie stają się dziełem sztuki.

 

Korona symbolizuje moc przyrody, a jej kolista podstawa – wieczność bez początku i końca. Na Śląsku niemal w każdej wsi znajdzie się grupa zaangażowanych osób, którym tradycja ta szczególnie leży na sercu, chociaż młodzież niełatwo jest tą sztuką zachwycić. Wiązanie korony żniwnej nie jest wcale trudne, mówią kobiety, dodając wszakże, że wymaga to dużego nakładu czasu.

 

Letnie spotkania

 

Tradycja korony żniwnej jest pielęgnowana między innymi w Grocholubiu w gminie Walce, gdzie wszystkie pokolenia pomagają w tym, by związać najpiękniejszą. – Jest to społeczna praca, a przy tym odczuwamy ogromną satysfakcję z faktu, że tu przychodzimy i robimy to. Nie mamy z tego żadnych profitów, jesteśmy tylko bardzo dumne z tego, że udało nam się taką koronę zrobić. A gdy ludzie ją jeszcze pochwalą, to jesteśmy szczególnie dumne – mówi Maria Kubis, sołtys wsi.

 

W Grocholubiu nieopodal Walc kobiety spotykają się latem, aby związać koronę żniwną – kilka razy w tygodniu w czasie wakacji. Już zimą tworzona jest jej podstawa, która następnie zostaje zespawana, a w czerwcu kobiety jadą, by zebrać zboże, które jest potem suszone i wiązane, do czego używają wszystkich odmian zbóż. Wszystkie biorą w tym udział, bo każda pomoc przy wiązaniu się przydaje. Wiek nie odgrywa tu żadnej roli. Od ośmiu lat korony żniwne z Grocholubia są wyróżniane na dożynkach przez specjalne jury, a ich twórczynie w 2015 roku były też obecne na dożynkach prezydenckich. Aby jednak tradycja była kontynuowana, potrzebna jest nowa i przede wszystkim młoda energia.

 

Zachować tradycję

 

– Ta tradycja jest czymś, co stanowi o specyfice naszego regionu, więc powinniśmy ją pielęgnować i przekazywać następnym pokoleniom. Pokazywać młodzieży i dzieciom, że jest to dominująca u nas tradycja, którą warto pielęgnować i którą młodzi w przyszłości powinni kontynuować. A mnie osobiście przyciąga tu atmosfera, no i ta tradycja, by się tego nauczyć i w przyszłości być może przekazać to swoim dzieciom – mówi Agnieszka Soluch z Grocholubia.

 

A trzeba powiedzieć, że ciężka praca wykonana w ostatnich tygodniach opłaciła się, korona żniwna z Grocholubia zdobyła bowiem trzecie miejsce podczas dożynek wojewódzkich, które odbyły się 3 września.

 

Dominika Bassek

 

***

 

Korn zu Korn, Getreideähre zu Getreideähre und es entsteht eine wunderschöne Erntekrone, die im Mittelpunkt des Erntedankfestes steht. Einzeln sind die Ähren vielleicht nicht bewundernswert, doch gemeinsam geflochten werden sie zu einem Kunstwerk.

 

Die Krone steht symbolisch für die Macht der Natur, die kreisrunde Basis für Ewigkeit ohne Anfang und Ende. In Schlesien findet man fast in jedem Dorf eine Gruppe von engagierten Menschen, denen diese Tradition besonders am Herzen liegt, obwohl die Jugend für diese Kunst schwer zu begeistern ist. Das Binden der Erntedankkrone ist gar nicht schwer, sagen die Frauen, doch es beansprucht viel Zeit.

 

Sommertreffen

 

Die Tradition der Erntedankkrone wird unter anderem in Grocholub in der Gemeinde Walzen gepflegt. Dort packen alle Generationen an, um die schönste zu binden.  „Es ist eine gemeinnützige Arbeit. Nur die Genugtuung, dass man hierher kommt und es macht ist groß. Wir haben keine Profite davon, wir sind nur sehr stolz darauf, dass wir die Krone gemacht haben. Wenn noch die Menschen dann die Krone  loben, sind wir besonders stolz“, sagt Maria Kubis, Dorfvorsteherin. In Grocholub bei Walzen treffen sich die Frauen im Sommer um die Erntekrone zu binden. Und ein das paar Mal in der Woche während der Sommerferien. Schon im Winter wird das Gestell entworfen und zusammengeschweißt. Im Juni fahren die Frauen um das Getreide zu ernten. Es wird dann getrocknet und zusammengebunden. Sie verwenden dazu alle Getreidesorten. Alle packen an, denn jede Hilfe wird beim Binden gebraucht. Da spielt das Alter keine Rolle. Seit acht Jahren wird die Erntekrone aus Grocholub auf Erntedankfesten von der Jury ausgezeichnet. Die Getreidekünstlerinnen waren im Jahr 2015 auch bei dem Präsidentschafts-Erntedankfest dabei. Damit die Tradition weitergeführt wird braucht man neue und vor allem junge Energie.

 

Tradition bewahren

 

„Diese Tradition ist etwas was unser Region ausmacht. Und diese sollte man pflegen, weitergeben. Den Jugendlichen und Kindern zeigen, dass es eine bei uns vorherrschende Tradition ist, die es sich zu pflegen lohnt und die sie in Zukunft fortführen sollten. Und was mich persönlich hierher zieht, ist die Atmosphäre, eben auch diese Tradition, das zu lernen, und das in Zukunft auch meinen Kindern vielleicht weiterzugeben“, meint Agnieszka Soluch aus Grocholub.

 

Und die harte Arbeit der letzten Wochen hat sich gelohnt. Die Erntekrone aus Grocholub hat den dritten Platz am 3. September beim Erntedankfest auf der Woiwodschaftsebene gewonnen.

 

Dominika Bassek